statystyki

Dowódca WOT: Pierwszy toast był za Antoniego [WYWIAD RIGAMONTI]

autor: Magdalena Rigamonti01.06.2017, 20:00; Aktualizacja: 02.06.2017, 11:41
Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej. Fot. Maksymilian Rigamonti

Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej. Fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Kiedy broni się rodziny, domu, wsi, miasteczka, powiatu, to morale jest na wysokim poziomie. Dzięki temu wojska operacyjne skupią się na swoich głównych zadaniach, a my zajmiemy się całą resztą - powiedział Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.

Terytorials będzie umiał strzelać?

Będzie.

I co jeszcze?

Wszystko, co niezbędne, by skutecznie walczyć i przeżyć. Minimum 124 dni – a w zasadzie dób – szkoleń w ciągu trzech lat, po których przejdzie egzamin i będzie combat ready. Gotowy do walki. Zaczyna się od 16-dniowego kursu i to jest dla cywila rewolucja. Koszary, ćwiczenia, szkolenia. 24 godziny na dobę z bronią przez 16 dni.

Ilu ich jest?

Na razie ponad 800 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej i ponad 600 żołnierzy zawodowych w kadrze dowódczej i szkoleniowej. A to dopiero początek, to pierwszy, mały krok.

Pan mówi o nich terytorialsi.

Tak, bo teren i ludzie, którzy go zamieszkują, są środowiskiem ich działań.

Minister obrony Antoni Macierewicz mówił, że żołnierze WOT będą tak przeszkoleni, by byli w stanie stawić czoła rosyjskiemu specnazowi.

Powiedział, ale...

Jakie ale?

Powiedział. Zdradzę pani tajemnicę – kiedy się walczy, to na początku, do pewnego momentu, nie wiadomo nawet, kim jest przeciwnik, czasami człowiek się zastanawia, czy to swoi do niego nie walą. Dlatego w Afganistanie i Iraku, gdy tylko zaczynała się wymiana ognia, to wołaliśmy przez radio: kto strzela! Jak odpowiadała cisza, znaczy wróg. A z wrogiem trzeba walczyć. Nieważne, z jakiej jest formacji. Jak z drugiej strony jest żołnierz specnazu, to znaczy, że mój żołnierz ma rzucić broń i uciec?

Minister mówił o stopniu wyszkolenia.

A ja dodam, że żołnierz stanie naprzeciwko każdego zagrożenia.

Będzie przynętą dla specnazu.

Nie, moją rolą jest nauczyć go taktyki walki, ale też zbudować takie struktury i dobrać takie wyposażenie, by niwelować potencjalne różnice. Wykorzystamy też przewagę wynikającą ze znajomości terenu i ludzi.

A jaką broń mają terytorialsi?

Broń musi być dobrana pod potencjalnego przeciwnika. Naszym największym wrogiem nie są siły specjalne, tylko siły ciężkie.

Czołgi?

Tak, pododdziały czołgów, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć. Będziemy mieli granatniki, miny, drony. Nauczymy lekką piechotę walczyć z czołgami, wykorzystując teren. Proszę pamiętać, że nawet komandosi są śmiertelni, zabija się ich jak każdego innego człowieka. Bosonogi pasterz w Afganistanie zestrzelił śmigłowiec Chinook, w którym było kilkudziesięciu żołnierzy Navy Seals. Więcej, gdyby talibowie byli tak zorganizowani jak WOT, to naszym siłom specjalnym trudno byłoby ich poskromić. Znaleźliśmy złoty środek w budowaniu WOT. To powiązanie dobrze uzbrojonych i zorganizowanych żołnierzy z terenem, na którym działają, znajomość populacji, sieci komunikacji.

A broń?

Strzelcy wyborowi są u nas już na najniższym szczeblu. Karabinki 12,7 mm będą na wyposażeniu każdej kompanii.

Każdy będzie miał broń?

Każdy, daj Bóg, że szybko zostanie zakończony program Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej (MSBS). Mam nadzieję, że uda się ukończyć pozytywnie fazę testów i będzie można go nabyć dla WOT. To się oczywiście nie podoba krytykom. Mówią, a dlaczego WOT ma ten karabinek mieć, a nie Wojska Lądowe. A ja odpowiadam: bo jeśli ma wejść nowy karabinek, to właśnie teraz, kiedy rozpoczynamy szkolenie kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy. Szkolenie, na które nie mamy tyle czasu, co Wojska Lądowe.

To z czego teraz strzelacie?

Z beryli, to niestety myśl wojskowa lat 40. A ja potrzebuję broni ergonomicznej, zwłaszcza że mamy bardzo ograniczony czas szkolenia. Docelowo każdy żołnierz będzie miał karabinek, w każdej 12-osobowej sekcji będzie jeden karabin maszynowy, a niektórzy będą mieli też dodatkowo pistolety.

Ile naboi każdy wystrzeli podczas 16 dni szkolenia?

Około stu, ale ta „szesnastka” to preludium szkolenia w WOT. Od momentu kiedy dostali broń, nie zdali jej aż do przysięgi. Stała się ich. Ze szkolenia usunęliśmy wszystko, co polega na biernym przyswajaniu wiedzy. Uczyliśmy tak, jak uczono Armię Krajową, czyli szkolisz się tak, jak walczysz. Z tą różnicą, że nie na tajnych kompletach, tylko w terenie na placu taktycznym. Poza tym różnimy się tym od AK, że mamy broń i amunicję. Czy pani wie, że ludzie z Parasola, którzy zlikwidowali Franza Kutscherę, nie mieli wielkiego doświadczenia bojowego. Niektórzy z nich strzelali trzy razy w życiu. Ale jakie mieli morale!


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (94)

  • m(2017-06-01 20:27) Zgłoś naruszenie 6434

    On wygląda jak Szwejk...

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • kostek(2017-06-01 21:10) Zgłoś naruszenie 5949

    Gęba pełna frazesów. Ogólnie totalny wariat.

    Odpowiedz
  • Przy WOTach ...(2017-06-01 21:12) Zgłoś naruszenie 5642

    ... jakieś tam Gromy i Formozy to przedszkolaki. Antosiowe szwejki czapkami nakryją rosyjskie specnazy.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • alik(2017-06-02 01:05) Zgłoś naruszenie 4930

    Pogada głupoty, powdzięczy się Antoniemu i Prezesowi, ale odejdzie na emeryturę z generalskiego uposażenia. 5 minut wstydu ale do końca życia będzie miał emeryturę o jakiej większość czytających będzie mogła tylko pomarzyć. I raczej się nią dłużej nacieszy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Vvv(2017-06-02 02:33) Zgłoś naruszenie 4324

    Komandosi po wystrzeleniu 3 magazynków i morale zamiast treningu, szkolenia, dyscypliny i sprzetu wojskowego? Morale sie kończą w momencie gdy kolega jest rozrywany przez granat moździerza lub wybiega w płomieniach z ostrzelanej ciężarówki

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • To takie proste...(2017-06-01 20:49) Zgłoś naruszenie 4217

    I o to chodzi, żeby wyglądał jak Szwejk. Opluć, ośmieszyć, zadrwić, odczłowieczyć - tak to ma działać.

    Odpowiedz
  • Wojciech(2017-06-01 21:13) Zgłoś naruszenie 4026

    W jednym ma rację... staną jako żywe tarcze, np. dla pocisku moździeżowego albo z innej artylerii kierowanego z drona, który posiada głowicę optoelektroniczną. :-D

    Odpowiedz
  • za Gierka(2017-06-02 14:59) Zgłoś naruszenie 3612

    W latach 70 tych ubiegłego wieku już taka formacja działała.Nic nowego.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Vvv(2017-06-02 02:31) Zgłoś naruszenie 3529

    Pan Genral coraz bardziej rozjeżdża sie z rzeczywistością.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2017-06-01 20:25) Zgłoś naruszenie 3524

    Z gołą dudą ...

    Odpowiedz
  • Dark(2017-06-02 08:05) Zgłoś naruszenie 3425

    1.Przecież połowa to żołnierze rezerwy..mają doświadczenie 2. Są ludzie też tacy jak ja: od wielu lat trenuje sztuki walk i jestem trenerem..strzelam sportowo i bojowo jak i snajpersko.jestem członkiem grupy paramilitarnej i tam też przeszedłem wiele szkolen wtyk prowadzone przez żołnierzy z różnych misji.interesuje się starożytna i nowożytne taktyka. Mogę stanąć do walki od dystansu na kilkaset metrów po walkę bezpośrednio na noże lub piesci nawet z ludźmi ze specnazu.i napewno nie będę mięsem armatnim. Jest i 3 grupa gdzie cześć odpadnie lub dostosuje sie...I nauczy wszystkiego. Wot z definicji jest wojskiem operujacym na własnym terenie jako wojska partyzanckie..a to jest przekleństwo każdego najezdcy..słuszna idea a wykonanie jak narazie ok. Dlatego jak ktoś się nie zna to niech się nie wypowiada. Wątpię żeby ktoś z krytyków miał jakakolwiek cywilna odwagę kiefys stanąć do walki a co dopiero ruszyć 4 litery na poligon.wiec niech tchórze i lenie zostaną w domu ..a prawdziwi mężczyźni zajmą się szkoleniem i kiefys walka. ..minusem takiego rozwiązania jest to ze populacja lewakow rośnie a patrioci gins..cóż takie zycie..ja będę walczył za rodzine..za wolność i ojczyzne

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • edek(2017-06-02 06:37) Zgłoś naruszenie 2928

    On jest generałem?Nie wierzę.To jakiś żart ze strony portalu?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Wiele hałasu o nic....(2017-06-02 11:14) Zgłoś naruszenie 246

    Trzeba tą Młodzież ......wyrwać sprzed ekranów Smartfonów i Laptopów... Niech pobiegają w lesie i jak będzie trzeba to niech potrafią choć siebie obronić i swoją rodzinę.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Piotr (2017-06-02 07:42) Zgłoś naruszenie 2225

    Szwejk byłby w "siódmym niebie" nareszcie wojsko skrojone na miarę pod niego. Zero świadomości sytuacyjnej, zero wiedzy o współczesnym polu walki, zero umiejętności, zero inteligencji i można mówić co ślina na język przyniesie. W tym wszystkim cieszy mnie tylko jedna rzecz - za kilka lat powstanie mnóstwo świetnych komedii opowiadających o naszych WOT.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • JK(2017-06-02 04:48) Zgłoś naruszenie 2127

    A kiedy powstaną podlegające tylko Antoniemu i Prezesowi wszystkich Prezesów jednostki Wiedźminów!!!

    Odpowiedz
  • Marcin z Gdyni(2017-06-02 06:30) Zgłoś naruszenie 2125

    Nie wiem. Czy Pan generał wierzy to co mówi czy mówi to co musi. Bo jeśli w to wierzy to jest już poraszka i mu współczuję takiej postawy a jeśli jest to propaganda, ktòrą musi przedstawiać to też mu wspòczuje bo jest to totalna ideologia, ktòrej się poddał, rozumiem dla kariery i stopnia generalskiego.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • REZERWISTA(2017-06-01 22:17) Zgłoś naruszenie 2119

    Znam tą formację gdyż w Wojskach Obrony Terytorialnej miałem przyjemność w latch 70 tych służyć jako jeden z dowódców. Służba w tej formacji trwała około10-12 miesięcy.Żołnierze do przysięgi przez 2 miesiące mieli intensywne szkolenie wojskowe natomiast pozostałą część służby pracowali. Zatrudnieni byli na budowach m innymi przebudowa gworca głównego wPoznaniu czy przy remontach na kolei. Część żołnierzy nie miała ukończonej szkoły podstawowej, którą uzupełniała część karana.Takie mieliśmy realia. Starsze osoby bardzo dobrze pamiętają te czasy. Nie wiem z jakiego powodu wrócono do tej starej peerelowskiej nazwy formacji OTK.

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • dfg(2017-06-02 07:44) Zgłoś naruszenie 1526

    "Kiedy broni się rodziny, domu, wsi, miasteczka, powiatu, to morale jest na wysokim poziomie." Kiedy porywasz się z karabinkiem na czołg nie ma żadnego morale. Czołgi rozjadą to całe wot jak pluskwy.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Onufry(2017-06-02 08:55) Zgłoś naruszenie 1418

    Oto relacja ze szkolenia WOT: Początkowo ochotnicy uczyli się teorii, żeby w końcu wejść do lasu i w takich okolicznościach wyuczoną teorię zamienili na praktykę. – „Tam ćwiczyliśmy kontakt, atak, maskowanie, co zrobić jak ciebie atakują. Tylko nie mieliśmy amunicji, więc wydawaliśmy odgłosy strzałów. Krzyczeliśmy: **** **** **** Na przykład: kontakt – przód. Trzeba było paść na ziemię, celować i krzyczeć jak najgłośniej **** **** **** Niby odeprzeć atak wroga”– relacjonował dziennikarz

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • Gacek(2017-06-02 00:24) Zgłoś naruszenie 126

    Stanie,i da Bóg,że postoi ! Chwilę ! A co dalej..... Oj,Magdaleno,za to Ci płacą ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie