statystyki

Walka o jedność NATO w Monachium. Zapewnienia USA nie przykryją chaosu

autor: Maciej Miłosz, Bartłomiej Niedziński20.02.2017, 07:24; Aktualizacja: 20.02.2017, 07:40
Wiceprezydent Mike Pence zapewniał w Monachium, że USA i Europę łączą te same szlachetne idee

Wiceprezydent Mike Pence zapewniał w Monachium, że USA i Europę łączą te same szlachetne ideeźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: PHILIPP GUELLAND

Wysłannicy Trumpa mówią o trwałości sojuszniczych zobowiązań USA, ale niespójność w polityce zagranicznej nowej administracji niepokoi.

Zapewnienia czołowych polityków administracji Donalda Trumpa o niezachwianym wsparciu Stanów Zjednoczonych dla europejskich sojuszników nie do końca rozwiały wątpliwości ich adresatów. Co więcej, rodzą one pytania, czy urzędnicy nowego prezydenta mają jakąkolwiek spójną wizję polityki zagranicznej i kto właściwie ją prowadzi.

Trump niemal jednocześnie wysłał do Europy trzy najważniejsze osoby ze swojego gabinetu. Wiceprezydent Mike Pence i sekretarz obrony James Mattis wzięli udział w dorocznej konferencji na temat bezpieczeństwa, która odbyła się w Monachium w miniony weekend (Pence będzie dziś także w Brukseli), a sekretarz stanu Rex Tillerson – w odbywającym się w Bonn spotkaniu ministrów spraw zagranicznych grupy G20. Dla wszystkich były to pierwsze wizyty w Europie po objęciu urzędu prezydenta przez Trumpa, a zadanie było jasne: zatrzeć złe wrażenie, które zrobił szef państwa wypowiedziami kwestionującymi przydatność NATO w obecnej formule czy sens istnienia Unii Europejskiej.

Na poziomie słownym z tego zadania się wywiązali. Przemówienie Pence’a było zgodne z tradycyjną republikańską linią. Wiceprezydent podkreślał wagę transatlantyckiego sojuszu i wzywał do sceptycyzmu wobec Rosji. – Dziś w imieniu prezydenta Trumpa przynoszę wam zapewnienie: Stany Zjednoczone silnie popierają NATO i będą niezachwiane w naszych zobowiązaniach wobec tego sojuszu. To jest obietnica prezydenta Trumpa. Będziemy stać razem z Europą dziś i każdego dnia, bo łączą nas te same szlachetne idee – wolność, demokracja, sprawiedliwość i rządy prawa – mówił Pence w Monachium.

W podobnym tonie wypowiadał się generał Mattis. – Bezpieczeństwo jest największe wtedy, gdy zapewniamy je wspólnie. Złączeni przez rosnące zagrożenia dla naszych demokracji okażemy silną determinację – przekonywał. Nawet Tillerson, którego bliskie kontakty jako szefa ExxonMobil z Władimirem Putinem budzą szczególne zaniepokojenie, podkreślał wagę istniejących zobowiązań. – Stany Zjednoczone będą bronić interesów i wartości Ameryki oraz jej sojuszników – mówił.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie