Korki i chaos na wschodniej granicy. A na nowe przejścia Polska-Ukraina nie ma pieniędzy

autor: Jakub Łoginow19.01.2017, 07:36; Aktualizacja: 19.01.2017, 08:18
Ukraina mapa

Na liczącej 535 km granicy jest zaledwie osiem przejśćźródło: ShutterStock

Prezydenci Polski i Ukrainy obiecywali podwojenie liczby przejść. Ale w budżecie na 2017 r. nie zabezpieczono na ten cel pieniędzy.

Ukraina jest na ostatniej prostej do uzyskania ruchu bezwizowego z UE. Być może stanie się to już w tym roku. Będzie to oznaczać wzrost natężenia ruchu przez i tak już zakorkowane przejścia graniczne. Już dziś jest ich za mało, a te, które są, wymagają modernizacji. Gdy w grudniu 2016 r. gościł w Polsce prezydent Petro Poroszenko, podczas spotkania z Andrzejem Dudą obaj przywódcy obiecywali podwojenie liczby przejść. Tymczasem w budżecie na 2017 r. na inwestycje na polsko-ukraińskiej granicy przewidziano śmiesznie małe środki, które nie wystarczą na pokrycie nawet ułamka potrzeb.

Plan: jedno przejście

Polsko-ukraińska granica ma 535 km i znajduje się na niej zaledwie osiem drogowych przejść granicznych. Jak łatwo policzyć, jedno przypada na 67 km, choć przyjmuje się, że na tego typu granicy jedno przejście powinno przypadać na kilkanaście, najwyżej dwadzieścia kilometrów. Dla porównania, przed wejściem do strefy Schengen na 541-kilometrowej granicy polsko-słowackiej funkcjonowały aż 52 przejścia, włącznie z tymi na szlakach turystycznych. To jeden z powodów, dla których nie tworzyły się tam kolejki. Z kolei na dawnej granicy z Niemcami (467 km) było 30 przejść drogowych.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • Q-VYX(2017-01-19 09:56) Zgłoś naruszenie 55

    Panie redaktorze jakie dodatkowe przejścia z tym banderowskim nowotworem? Żeby wzrósł przemyt przez granicę i przestępczość na Podkarpaciu? Z tym państwem mafijno-złodziejsko-oligarchicznym rządzonym przez nazistowskich rezunów z Galicji i Wołynia należy zamknąć granicę. Przecież te nowe przejścia i tak w całości sfinansowała by Polska. Już dość pompowania w to sztuczne państwo. Chcą UPAińcy więcej przejść to niech sobie zbudują. Nam Polakom wystarczy tyle co jest.

    Odpowiedz
  • Jan K.(2017-01-19 10:19) Zgłoś naruszenie 32

    Nie rozumiem, co autor chciał przekazać. Ukraina nawet nie podjęła się próby wywiązania się z zobowiązania wybudowania trzech przejść po swojej stronie. Więc do kogo te pretensje? Niechże Pan przeredaguje tekst i zamieści go w gazetach ukraińskich. No chyba że Polska powinna - wg Pana - zbudować jeszcze ze dwa - trzy kolejne przejścia graniczne. Tylko że pytam - gdzie? Proszę spojrzeć na mapę dróg po stronie ukraińskiej i wskazać, gdzie podróżni będą mogli pojechać np. z przejścia w rejonie Wołosatego czy Smolnika? Dwadzieścia metrów w las i rozbić się na najbliższym drzewie? Pisząc taki artykuł wypadałoby zacząć od ustalenia, gdzie nowe przejścia mogą powstać - tj. gdzie jest odpowiednia infrastruktura po stronie ukraińskiej. Potem można zacząć narzekać, że Malhowice się ślimaczą. Ale tam też od strony ukraińskiej droga nie dochodzi do planowanego przejścia...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie