Dzięki dekretom Rady Państwa w 1973 r. dwa razy obywatele Polski Ludowej nie musieli iść do swoich zakładów pracy w szósty dzień tygodnia. Jednak datę 21 lipca wybrano nieprzypadkowo, bowiem 22 lipca obchodzono tzw. Narodowe Święto Odrodzenia Polski, rocznicę ogłoszenia manifestu PKWN. Rok później wolnych sobót było już sześć, w kolejnym 12. W latach 80. do pracy nie trzeba było chodzić w co drugą sobotę, a potem były wolne już trzy w miesiącu.

Dziś mamy wszystkie wolne soboty, ale nie oznacza to, że pracujemy mniej niż wtedy. Przeciwnie. Polacy należą do najbardziej zapracowanych narodów w Europie. Etatowi pracownicy spędzają w firmach średnio 41,5 godzin tygodniowo. Z kolei z danych firmy doradczej Sedlak & Sedlak wynika, że w ubiegłym roku Polacy w wieku produkcyjnym, a więc nie tylko etatowi pracownicy, ale i np. właściciele firm, przepracowali średnio 2015 godzin. Więcej od nas w pracy spędzili tylko Koreańczycy z południa i Rosjanie.

Wolna sobota była kultowym dniem w Polsce Ludowej. Śpiewano o niej piosenki, a nawet nakręcono film fabularny pod tytułem „Wolna sobota” z Wojciechem Siemionem w roli głównej.