Przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych piąty dzień okupują sejmową galerię. Domagają się wprowadzenia zakazu zatrudniania ich w szpitalach na podstawie kontraktów. To nie jest sprzeczne z prawem - przekonują.
Publikacja: 21 marca 2011, 08:55 Aktualizacja: 21 marca 2011, 09:03
Przed budynkiem Sejmu ma się odbyć we wtorek pikieta pielęgniarek.
"Protest jest kontynuowany. Przekażemy dziś marszałkowi Sejmu Grzegorzowi Schetynie i ministrowi Michałowi Boniemu opinię prawną niezależnego eksperta, z której wynika, że nasze oczekiwania nie są sprzeczne z konstytucją. Oczekujemy na rozmowy" - powiedziała PAP wiceprzewodnicząca OZZPiP Longina Kaczmarska.
Niedzielne negocjacje z minister zdrowia Ewą Kopacz i wiceministrem Jakubem Szulcem zakończyły się fiaskiem. Rozmowy zostały zerwane. Kopacz oświadczyła, że przedstawicielki OZZPiP wprowadziły ją w błąd w sprawie swoich postulatów; pielęgniarki zaprzeczają.
OZZPiP podkreśla, że zatrudnienie na kontraktach to więcej godzin pracy, co może obniżyć jakość świadczeń zdrowotnych. Pielęgniarki obawiają się, że szukając oszczędności dyrektorzy szpitali będą wymuszać taką formę zatrudnienia.
Minister zdrowia zarzuciła w niedzielę przedstawicielkom OZZPiP, że podczas negocjacji wprowadziły ją w błąd
Zdaniem minister Kopacz, zakaz zatrudniania na kontraktach byłby niezgodny z konstytucją, a każdy powinien mieć możliwość wyboru. Kopacz uważa, że jest grupa pielęgniarek, które obecnie pracują na kontraktach i są z tego zadowolone.
Minister zdrowia zarzuciła w niedzielę przedstawicielkom OZZPiP, że podczas negocjacji wprowadziły ją w błąd. Wyjaśniła, że Ministerstwo Zdrowia przedstawiło pielęgniarkom zabezpieczenia chroniące przed przymuszaniem do pracy na podstawie kontraktów. "Okazało się, że nie jest ważne zabezpieczanie, ważne jest to, aby wyeliminować z wolnego rynku zatrudnienia taką formę, jaką jest umowa kontraktowa" - mówiła Kopacz.
"Jest nam przykro, że nie przekonałyśmy pani minister. Stoimy cały czas na tym samym stanowisku, że pielęgniarki nie mogą pracować na kontraktach w formie wprowadzonej zapisem ustawy o działalności leczniczej" - powiedziała Iwona Borchulska z OZZPiP.
W piątek Sejm uchwalił ustawę o działalności leczniczej, która precyzuje przepisy dotyczące zatrudniania pielęgniarek w szpitalach w tej formie. Początkowo w projekcie ustawy zapisano, że pielęgniarki będą mogły być zatrudniane wyłącznie na podstawie umowy o pracę, jednak PO zgłosiła poprawkę, która dopuściła także zatrudnienie na podstawie kontraktów.
Obecnie pielęgniarki mogą m.in. prowadzić praktykę medyczną w miejscu wezwania, czyli np. przyjeżdżać do pacjentów. Muszą wcześniej zarejestrować działalność gospodarczą i wtedy mogą podpisywać kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia.
1: jedynka z IP: 95.48.131.* (2011-03-21 09:19)
pielęgniarki chca aby powstała druga uprzywilejowana grupa. Pierwszą są nauczyciele ze swoją kartą nauczyciela.
Dlaczego ktoś ma mi zabronić pracować jak chcę. Jak popełnię błąd to ja beknę. Nie ma teraz odpowiedzialności zbiorowej.
2: Jan, Kopenhaga z IP: 90.184.181.* (2011-03-25 10:18)
Zatrudnienie pielęgniarek na kontrakty powinno być prawnie zakazane. Jestem pielęgniarzem i wiem jak się pracuje z koleżankami "kontraktowymi". Pracują dobami, po 250 i więcej godzin. Ten kraj chyba upadł na głowę żeby dopuścić do opieki nad pacjentami takie pielęgniarki. Nie mają urlopów, bo muszą same znaleźć sobie zastępstwo, są przemęczone, robią błędy, są opryskliwe do pacjentów, a po za tym nie umieją liczyć. Dyrektorzy szpitali wykorzystują je do cna. Za godz. pracy dostają ok. 25 zł. Łatwy rachunek: 25 razy 250 godz. =6250 zł - ZUS = ok 5400 zł. Do tego muszą odliczyć wszystkie inne wydatki, kiedy np .chcą mieć wolne, czy wziąć urlop same muszą na swoje miejsce zatrudnić inną osobę. Lekarze na takie kontrakty sobie by nie pozwolili. Moje koleżanki myślą, że zarabiają dobre pieniądze, nic bardziej błędnego. Takie pieniądze powinni nam płacić za normalny etat! Pracuje obecnie w Danii i tu czegoś podobnego nie ma. Pielęgniarka jest tu szanowana, dobrze zarabia i jest zadowolona z pracy. Kiedy okazało się że pielęgniarka po rannym dyżurze przychodzi jeszcze na noc, uznano to za niedopuszczalne i już jest to zmieniane. W Danii pielęgniarka pracująca przy pacjencie musi być wypoczęta.
Popieram moje koleżanki, które protestują przeciw kontraktom, bo jak wrócę do Polski, chcę normalnie pracować.

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.