zaloguj się do e-DGP
statystyki

Na co idzie unijna kasa w Polsce? Na szkolenie, jak szkolić

skomentuj

Co to jest: unijna biurokracja postawiona do potęgi i żywiąca tysiące osób? Według dziennika „Financial Times” to Polska – kraj, gdzie wszystko zostało tak skomplikowane, że za unijne pieniądze firmy doradczo-szkoleniowe muszą pomagać w szukaniu pracy nawet kwiaciarkom.

Publikacja: 3 grudnia 2010, 09:54 Aktualizacja: 3 grudnia 2010, 09:57

Gazeta opisuje przypadek lubelskiej firmy Lechaa, która rozpoczęła swoją działalność w 1990 r. od założenia lokalnej stacji radiowej. Po wstąpieniu Polski do Unii Lechaa wyłączyła radio i zajęła się działalnością doradczo-szkoleniową. Od 2007 r. zarobiła na niej 3,5 mln euro, m.in. organizując za pieniądze unijne kursy szkoleniowe dla osób poszukujących pracy w branży turystycznej i kwiaciarskiej. – Bruksela oferuje polskim firmom dużo pieniędzy, ale samo wypełnienie koniecznych dokumentów jest bardzo skomplikowane. Wymaga specyficznych umiejętności i doświadczenia – twierdzi Radosław Markusiewicz z Lechaa.

Zdaniem „FT” polska biurokracja osiągnęła poziom absurdu – 12 największych działających na naszym rynku firm szkoleniowych zrealizowało łącznie 811 projektów, na które otrzymały z Brukseli 2 mld euro. Nie tylko szkolą one pracowników czy pomagają firmom w przygotowywaniu wniosków o dofinansowanie, lecz nawet doradzają organizacjom rządowym, jak dystrybuować pieniądze z funduszy strukturalnych. Na wielu polskich uczelniach wyższych pojawiły się specjalne kierunki, na których studentów uczy się procedur pozyskiwania i zarządzania funduszami strukturalnymi. Ale same studia nie wystarczą – szkoleniowcy co jakiś czas sami muszą się udać na szkolenie. Oczywiście organizowane przez własną firmę i opłacone przez Brukselę.

Innymi słowy, potwierdza się, że mamy wyjątkową umiejętność komplikowania rzeczy już skomplikowanych.

Komentarze: 3

  • 1: gość z IP: 89.75.89.* (2010-12-03 10:42)

    Pamiętacie Misiaka?

  • 2: S-w z IP: 62.111.212.* (2010-12-03 15:38)

    To jakaś choroba.

  • 3: szy z IP: 195.150.129.* (2010-12-07 10:44)

    Urzędnicy WUP-ów i urzędów marszałkowskich tłumaczą to "upraszczaniem" procedur. Głównie na własna korzyść

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter