Uchwały gmin i miast o opłatach za przedszkola są lawinowo uchylane przez sądy. "Gazeta Wyborcza" wie już o kilkuset takich przypadkach. Rodzice zaczynają żądać zwrotu pieniędzy.
Publikacja: 27 marca 2010, 05:23 Aktualizacja: 27 marca 2010, 08:20
Wyroki o niezgodności uchwał o opłatach zapadły w Poznaniu, Gliwicach, Bydgoszczy, we Wrocławiu. Zielona Góra rocznie wydaje 27,5 mln zł na przedszkola (rodzice dopłacają 6,5 mln zł). Prokuratorzy zaskarżyli tam uchwałę wiosną 2009 r. We wrześniu sąd uznał, że uchwała łamie prawo i miasto nie może dalej brać pieniędzy.
- Opłaty można pobierać tylko za konkretne zajęcia poza podstawą programową. Ale podstawa jest tak obszerna, że trudno wskazać coś poza nią. Może za naukę języków obcych lub religii - tłumaczy Tomasz Świstak z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, który już zakwestionował ponad 40 uchwał gmin o opłatach w Lubuskiem.
- Będzie nowe rozporządzenie. Zmiany mają rozwiązać problem gmin - zapewnia Justyna Sadlak z biura prasowego MEN.
1: jan z IP: 109.243.170.* (2010-03-27 11:00)
teraz gminy będą zamykac przedszkola i rodzice jeszcze bardziej na tym stracą
2: Ted z IP: 89.74.194.* (2010-03-27 15:24)
Tak ,za religię powinny być pobierane oplatyi to wysokie!
3: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-27 17:15)
Przedszkole niepubliczne jest na pewno efektywniejsze niz publiczne. Miasta dokladaja i tak calkiem sporo - rodzice tak czy tak tez placa - sami sie na to zdecydowali. Panstwo samo nie utrzyma przedszkoli gdyz ciagle do nich doklada. Rodzice placac daja na swoje pociechy pianiazki placac wlasnie przedszkolom. To gdzie zapisza swoje dziecko zalezy tylko od rodzicow ktorzy zwykle oprocz obowiazkow zawodowych maja czas dopiero po pracy dla swoich dzieci. Przedszkola niepubliczne sa bardziej efektywniejsze. Widac ze rodzice sa niezadowoleni - sami zapisywali swoje pociechy do przedszkoli - wiec po co w takm razie zadaja zwrotu pieniedzy. Widac opozycja chce wywolac burze ktora znow bedzie elektryzowala opinie publiczna. Koalicja wskazuje rozwiazania ktore przyniosa Polsce dobre rozwiazania (jednak sa one nie do zaakceptowania dla opozycji). Nie trzeba zadac zwrotu pieniedzy - gdyz przedszkola niepubliczne nie kosztuja zbyt drogo. Jesli rodzice wniesli pieniazki na poczet oplat za dziecko to moga to zrobic - ale zwrot nie przysluguje gdyz opieka kosztuje czy utrzymanie przedszkola. Jest przeciez tak od wielu lat. Sady wiec wydaly mylne decyzje nakazujace oddanie pieniedzy rodzicom - jesli oni poslali dzieci do przedszkoli i zaplacili za opieke.
Bedzie nowe rozporzadzenie MEN w tej sprawie
4: ret z IP: 145.237.64.* (2010-04-01 12:11)
Po jakiego grzyba zaskarżają uchwały o opłatach w przedszkolach publicznych, skoro te opłaty, to np. w naszym przypadku (wieś) mniej niż 100 zł. A za niepubliczne przedszkole 1.500 zł. Niech prokuratorzy wystąpią raczej do UOKiK, dlaczego w prywatnych jest tak drogo jak chcą uszczęśliwić ludzi.
To jakaś dziwna akcja.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Marsz odbył się bez incydentów, policja zatrzymała jednak 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.