"Cieszymy się, że kluczowy element niemiecko-rosyjskich relacji gospodarczych uległ reaktywacji i że znów możemy uzgadniać z rosyjskimi partnerami kwestie dotyczące naszych firm" - powiedział dyrektor Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki Michael Harms.

Jak dodał, zainteresowanie niemieckiego biznesu inwestycjami w ostatnim czasie "odczuwalnie wzrosło". Zdaniem Harmsa jednym z powodów jest spadek kosztów pracy w Rosji.

W informacji prasowej przekazanej w piątek PAP Komisja Wschodnia zwraca uwagę, że niemieckie inwestycje w Rosji - po gwałtownym załamaniu w roku 2014 (320 mln euro) - wzrosły w 2015 roku do 1,3 mld euro. Niemieckie firmy realizowały tam w zeszłym roku 36 projektów inwestycyjnych, rok wcześniej było ich tylko 11. "Mamy nadzieję, że ta pozytywna tendencja będzie kontynuowana w roku bieżącym" - zaznaczył Harms.

Na spotkanie w Berlinie zaplanowano podpisanie m.in. umowy o budowie fabryki obróbki drewna w obwodzie kaliningradzkim czy zakładów produkujących dźwigi w okolicach Tweru i o powstaniu firmy zajmującej się recyclingiem opon. W Kazaniu planowane jest utworzenie niemiecko-tatarskiego ośrodka badawczego zajmującego się efektywnością energii i ochroną środowiska. Berlińska klinika Charite zamierza współpracować z Rosyjską Akademią Nauk.

Tematem jednego z paneli były perspektywy utworzenia forsowanego przez stronę rosyjską jednolitego obszaru gospodarczego od Lizbony do Władywostoku.

W obradach grupy uczestniczyli rosyjski minister rozwoju Aleksiej Lichaczow i sekretarz stanu w niemieckim ministerstwie gospodarki Uwe Beckmeyer.

Niemiecki minister gospodarki Sigmar Gabriel miał w najbliższy poniedziałek w Moskwie rozmawiać z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o współpracy gospodarczej rosyjsko-niemieckiej, jednak ze względu na sytuację po referendum w Wielkiej Brytanii odwołał wizytę.

Istniejąca od 1952 roku Komisja Wschodnia Niemieckiej Gospodarki jest organizacją lobbystyczną zrzeszającą ponad 200 niemieckich firm handlujących i inwestujących w Rosji i innych krajach Europy Wschodniej. Jej prezes Wolfgang Buechele domaga się jak najszybszego poluzowania sankcji wobec Rosji.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)