statystyki

Szef PE, chadecy i liberałowie wzywają Polskę do rozwiązania sytuacji z TK

11.03.2016, 21:14; Aktualizacja: 11.03.2016, 21:39
W styczniu KE rozpoczęła wobec Polski procedurę ochrony praworządności, a bezpośrednim powodem tej decyzji było - jak wyjaśniała - nieprzestrzeganie wyroków Trybunału Konstytucyjnego w kwestii wyboru jego sędziów

W styczniu KE rozpoczęła wobec Polski procedurę ochrony praworządności, a bezpośrednim powodem tej decyzji było - jak wyjaśniała - nieprzestrzeganie wyroków Trybunału Konstytucyjnego w kwestii wyboru jego sędziówźródło: ShutterStock

Szef PE Martin Schulz, przewodniczący frakcji Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber oraz lider liberałów w PE Guy Verhofstadt wezwali w piątek polskie władze do respektowania opinii Komisji Weneckiej, by możliwe było wyjście z kryzysu wokół TK.

Reklama


Reklama


"Fakty mówią same za siebie: w Polsce ze względu na niedawne zmiany legislacyjne pojawiły się problemy z praworządnością. Oczekujemy, że polski rząd naprawdę zajmie się opinią (Komisji Weneckiej) i potraktuje zastrzeżenia poważnie" - napisał w oświadczeniu szef Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim Manfred Weber.

Jak podkreślił, UE, która opiera się na wartościach państwa prawa, nie może teraz odwracać wzroku. Zaapelował w tym kontekście do Komisji Europejskiej o natychmiastową reakcję w tej sprawie. Do polskiego rządu z kolei zwrócił się o wdrożenie zaleceń Komisji Weneckiej.

Z podobnym apelem wystąpił przewodniczący Porozumienia Liberałów i Demokratów w PE Guy Verhofstadt, który oświadczył: "Opinia Komisji Weneckiej nie pozostawia wątpliwości: rządy prawa, demokracja i prawa człowieka będą podważone, jeśli rząd nie zakończy tego kryzysu konstytucyjnego".

Jak zaznaczył, respektowanie i wdrożenie zaleceń Komisji Weneckiej oraz orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego jest koniecznością. Verhofstadt podkreślił, że władze w Polsce muszą wycofać się z "oszczerstw" wobec członków Trybunału i znaleźć rozwiązanie w ramach rządów prawa. "Polski rząd powinien niezwłocznie, gruntownie zmienić swoją postawę i postępować zgodnie z podstawowymi wartościami europejskimi, które są zapisane w traktatach UE" - napisał były premier Belgii.

Zaznaczył przy tym, że doskonale rozumie obawy polskich obywateli, ale jest przy tym pewien, że nie pozwolą oni na narażenie demokracji na niebezpieczeństwo.

Z kolei szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz wyraził nadzieję, że po publikacji opinii Komisji Weneckiej polski rząd wykorzysta okazję na wyjście z impasu oraz zaangażuje się w otwartą debatę, by usunąć wady reformy Trybunału Konstytucyjnego.

Zdaniem Schulza opinia Komisji Weneckiej jest jasna, jeśli chodzi o krytykę zmian w polskiej ustawie o Trybunale Konstytucyjnym. "Polacy dzielnie walczyli o demokrację i rządy prawa w Polsce i Europie. Niezależny sąd konstytucyjny jest częścią systemu demokratycznej równowagi i kontroli" - napisał szef PE na Twitterze.

"Aktualna sytuacja oznacza, że system demokratycznej równowagi i kontroli jest teraz w zawieszeniu. To nie do przyjęcia w UE, opartej na rządach prawa" - podkreślił.

Według niego europarlament liczy, że Komisja Europejska będzie uważnie obserwować sytuację w Polsce i sprawdzać wdrażanie przez władze zaleceń Komisji Weneckiej.

Z kolei Komisja Europejska powtórzyła stanowisko, które jej rzecznik przedstawił już wcześniej, tuż przed publikacją raportu Komisji Weneckiej. "Komisja Europejska przeanalizuje uważnie opinię i wyciągnie odpowiednie wnioski w ramach prowadzonego dialogu z polskimi władzami. Komisja powróci do dyskusji o praworządności w Polsce po Wielkanocy" - poinformowała PAP rzeczniczka KE Mina Andreewa.

Przypomniała, że wiceprzewodniczący Komisji Frans Timmermans chciałby spotkać się z przedstawicielami polskich władz, by osobiście prowadzić dialog.

Według nieoficjalnych informacji dyskusję KE o Polsce wstępnie zaplanowano na 6 kwietnia.

W styczniu KE rozpoczęła wobec Polski procedurę ochrony praworządności, a bezpośrednim powodem tej decyzji było - jak wyjaśniała - nieprzestrzeganie wyroków Trybunału Konstytucyjnego w kwestii wyboru jego sędziów. W ostateczności procedura taka może zakończyć się wnioskiem o sankcje, w tym o pozbawienie kraju naruszającego zasady praworządności prawa głosu w Radzie UE.

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

  • Byt kształtuje świadomość, ale co z Polską(2016-03-12 07:33) Odpowiedz 11

    Mieliśmy już jedyną i nieomylna PZPR wiemy jak to się skończyło. Teraz mamy nieomylną i jedyną w prawdzie frakcję chadecko-liberalną w UE. To takie "PZPR" na europejska skalę. Nic się poza nazwą nie zmieniło. Moskwę zastąpiła Bruksela, a komisarze działają tak jak za najlepszych lat bolszewizmu. Ale tego przecież chcemy , tzn KOD , PO i komuna schowana za tymi ruchami niby społecznymi, a tak naprawdę anty-polskimi.

  • Przestroga(2016-03-12 06:55) Odpowiedz 02

    Szef PE & sp-ka Drodzy Rodacy, jak przyjdzie co do czego (np. budowa Nord Stream 1, ich decyzje o imigranto -uchodźcach, za które my oberwiemy), to będzie miał nas w głębokim ....... poważaniu. ......Jeżeli między drzwi Twojego rodzinnego domu ktoś obcy wsadzi nogę, to będziesz się temu spokojnie przyglądać - i właśnie my to robimy (świadomie bądź nie) , Moi drodzy, zabór Polski to nie pierwszyzna. Kiedyś zbrojnie , a dziś politycznie i gospodarczo - zadlużaniem i szantażem politycznym Kto tego nie dostrzega ? Gorzej, bo grono zainteresowanych "targowiców" zawsze się. znajdzie, jak to już w historii Polski bywało. Zaprzedać można i duszę samemu diabłu, tylko dlaczego dusze innych, tych nie kumających i otumanianych mas-mediami moich rodaków.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama