statystyki

Olsztyn: Obrazy znalezione u konserwator zabytków warte ponad 2 tys. zł

08.03.2016, 13:15; Aktualizacja: 08.03.2016, 13:24
Razem z konserwator zabytków śledczy zatrzymali kobietę, która prowadziła firmę zajmującą się konserwacją dzieł sztuki - jej zarzucono wręczenie urzędniczce obrazu

Razem z konserwator zabytków śledczy zatrzymali kobietę, która prowadziła firmę zajmującą się konserwacją dzieł sztuki - jej zarzucono wręczenie urzędniczce obrazuźródło: ShutterStock

Na ponad dwa tysiące złotych wycenili biegli obrazy, które agenci CBA zabezpieczyli w mieszkaniu byłej wojewódzkiej konserwator zabytków w Olsztynie, której na początku lutego przedstawiono korupcyjne zarzuty. Prokuratura określa sprawę mianem "rozwojowej".

Reklama


Reklama


Wojewódzka konserwator zabytków w Olsztynie została zatrzymana przez agentów CBA na początku lutego, przedstawiono jej zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w postaci obrazu, którego wartość wstępnie szacowano na 300 zł. Prokuratura zastrzegała jednak, że zabezpieczony obraz zostanie wyceniony przez biegłych.

Wkrótce po zatrzymaniu konserwator została przez wojewodę warmińsko-mazurskiego odwołana ze sprawowania tej funkcji.

We wtorek rzecznik prasowy olsztyńskiej Prokuratury Okręgowej Zbigniew Czerwiński poinformował PAP, że wycena biegłych dotarła już do śledczych. Czerwiński przyznał też, że w mieszkaniu konserwator zabezpieczono nie jeden obraz, jak pierwotnie informowano, ale dwa. "Wartość każdego z nich w ocenie biegłych przekracza tysiąc złotych, do tego należy dołożyć wartości ram, w których są obrazy" - podał prokurator Czerwiński.

Następnego dnia po zatrzymaniu konserwator zabytków do prokuratury zgłosiło się kilka osób, które same podały, że "wywierano na nie wpływ, by udzieliły korzyści majątkowej". Czerwiński podał we wtorek, że w związku z pozyskanym materiałem dowodowym "sprawa ma charakter rozwojowy".

Razem z konserwator zabytków śledczy zatrzymali kobietę, która prowadziła firmę zajmującą się konserwacją dzieł sztuki - jej zarzucono wręczenie urzędniczce obrazu. Obie zatrzymane nie przyznały się do zarzutów.

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

  • Lipko(2016-03-08 14:30) Odpowiedz 20

    Jakieś żarty?! Agent Tomek znowu w akcji?

  • Rzeczoznawca(2016-03-30 23:11) Odpowiedz 10

    Bo jak sie chce uderzyc to sie kijek znajdzie, i obraz za 100zl w oczach "poprawnego" rzeczoznawcy bedzie kosztowal 10 tys

  • Leo(2016-03-08 13:33) Odpowiedz 10

    Obrazy... dwa tysiące złotych....A ile kosztowały same ramki?

  • Slick(2016-03-08 15:53) Odpowiedz 10

    Kupę forsy. Na ponad połowę tego okrada mnie co miesiąc ZUS i o tym w mediach cicho.

  • miki(2016-03-10 07:03) Odpowiedz 00

    Prokurator, CBA, śledczy, zabrakło mi jszecze jakichś przedstawicieli sił specjalnych! Przecież to są realne koszty. I kto za to płaci? Pan i Pan i Pani ... społeczeństwo znaczy! Brawo PAŃŚTWO!!! Jesteście na tropie GIGA AFERY! Dwa tysiące złotych :))))))) To się wzbogaciłaaaaaa! Żenada. Wspomnienie o tym, że ramki też mają jakąś wartość jest poniżej krytyki. Żałosne Państwo na tropie żałosnej aferki.

  • StAAbrA(2016-03-08 19:34) Odpowiedz 00

    Tzw. skarb państwa , albo państwo polskie - jak kto woli , do spółki z fiskusami , zusami , samorządami , bankami , łańcuchowymi przebierańcami i innymi złodziejskimi kuta-sami okradł moją rodzinę na kilkadziesiąt baniek . Bez odsetek i bez zadośćuczynienia . I netto .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama