Patryk K. po wyjściu z więzienia będzie pracował społecznie. Pełnomocnik pokrzywdzonego złoży wniosek, by były to prace na rzecz ośrodka dla uchodźców.

Skazani przyznali się do winy i dobrowolnie poddali się karze.

"Wyrok zapadł przez porozumienie pełnomocników pokrzywdzonego i sprawców pobicia" - mówi prokurator Monika Rutkowska. Jest dosyć surowy, ale uzgodniony przez wszystkie strony - dodała.

Dodatkowo mężczyźni mają wpłacić po trzy tysiące złotych na rzecz poszkodowanego. Trzeci mężczyzna oskarżony w tej sprawie nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że próbował tylko rozdzielić uczestników bójki. Jego proces będzie się toczył oddzielnie.