statystyki

Dolniak z Nowoczesnej: Cieszy mnie, że obaj politycy pokazują, iż najważniejsza jest merytoryczna dyskusja

18.01.2016, 14:32

Wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak z Nowoczesnej jest zadowolona z przekazu po spotkaniu Andrzeja Dudy z Donaldem Tuskiem. Polski prezydent i szef Rady Europejskiej rozmawiali w Brukseli w cztery o oczy, następnie wystąpili na wspólnej konferencji prasowej. Obaj podkreślali, że negatywna narracja szkodzi Polsce, apelowali też o wyciszenie negatywnych emocji.

Reklama


Reklama


- Cieszy mnie, że obaj politycy pokazują, iż najważniejsza we wszystkim jest merytoryczna dyskusja - mówiła Barbara Dolniak dziennikarzom. Podkreśliła, że powinna ona być toczona na poglądy i stanowiska. Ona nie powinna być emocjonalna, bo ona w konsekwencji prowadzi do kłótni - zaznacza posłanka. Dolniak dodaje, ze rządzący powinni słuchać też opozycji.

Wicemarszałek Sejmu była też pytana o jutrzejszą dyskusję o Polsce w Parlamencie Europejskim. Jak podkreśliła, wzajemne kłótnie nie służą naszej reputacji na arenie międzynarodowej. - Spróbujmy rozmawiać merytorycznie - zachęca posłanka Nowoczesnej. Debata o sytuacji w Polsce ma się rozpocząć o 16.00. Będzie w niej uczestniczyła premier Beata Szydło.

Reklama


Źródło:IAR

Reklama

  • Zosienka(2016-01-18 18:36) Odpowiedz 10

    i to zadowolenie jest wystarczające aby pojawić sie na lamach GP

  • KALIF(2016-01-18 14:48) Odpowiedz 00

    PIEPRZYSZ GŁUPOTY TUSK TO ZAPRZANIEC JAK TY Oto niemiecki tygodnik „Der Spiegel” ujawnił, co przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk mówił na zamkniętym spotkaniu z tzw. zielonymi w Parlamencie Europejskim. Były polski premier najpierw przygotował atmosferę grozy, twierdząc, że „dla większości polityków reprezentujących nową władzę w Polsce jest wrogiem publicznym numer jeden”. Dlaczego? „Z wielu powodów, a także dlatego, że jest przewodniczącym Rady Europejskiej” – wyjaśnił Tusk z charakterystyczną dla siebie głębią. A skoro został męczennikiem, ma prawo twierdzić, iż „osobiście jest bardzo krytyczny wobec wielu przedsięwzięć nowych władz w jego kraju”. I dlatego „nie ma wątpliwości, że także dla Rady Europejskiej polski problem jest na tyle interesujący, by o nim rozmawiać”. Czyli istnieje „polski problem”, który Europejczyk Tusk, wraz z innymi zatroskanymi Europejczykami przedyskutuje, bo jest zatroskany o „swój kraj”. Postawa Donald Tuska, opisana w niemieckim tygodniku, ale także działania innych, nominalnie polskich polityków, pokazują, na czym polega troska o Polskę. Najkrócej polega ona na takich działaniach, które maksymalnie utrudnią funkcjonowanie legalnie wybranemu polskiemu rządowi, a najlepiej, żeby zmusiły go do odejścia

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama