statystyki

Mrozowski: Projekt PiS oznacza ręczne sterowanie mediami

05.01.2016, 20:50

Projekt ustawy o mediach narodowych, do którego dotarła PAP, zakłada przekształcenie obecnych spółek mediów publicznych w państwowe osoby prawne kierowane jednoosobowo przez dyrektorów.

Reklama


Reklama


Nadzór nad nimi ma sprawować nowa instytucja - pięcioosobowa Rada Mediów Narodowych, której członkowie będą wybierani przez Sejm, Senat i prezydenta na sześcioletnie kadencje. Spośród nich marszałek Sejmu powoła przewodniczącego RMN, który z kolei ma być odpowiedzialny za powoływanie i odwoływanie dyrektorów instytucji medialnych.

Ponadto RMN będzie dysponować Funduszem Mediów Narodowych, z którego finansowane będzie wykonywanie misji przez zreformowane media. RMN będzie także powoływać społeczne rady programowe (w miejsce obecnych rad programowych) spośród kandydatów zgłaszanych przez m.in. stowarzyszenia twórcze, organizacje pożytku publicznego, Kościół katolicki i inne kościoły oraz związki wyznaniowe, związki zawodowe, organizacje pracodawców, organizacje rolników, szkoły wyższe, PAN.

"Taki mechanizm wyboru władz mediów absolutnie przeczy ich elementarnej niezależności. Władze mediów mogą twórczo i swobodnie działać, jeśli mają zapewnioną stabilność i pewność nieusuwalności. Wybierany przez Radę Mediów Narodowych dyrektor będzie ciągle konsultował się ze swoimi zwierzchnikami" - uważa Mrozowski.

Skrytykował też pomysł utworzenia Rady Mediów Narodowych, która według niego będzie "klonem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, choć bardziej nastawionym na służebność wobec rządzącej partii".

"Od KRRiT nową Radę różni tylko nowy sposób władztwa nad mediami, gdzie wzmocnieniu ulega bezpośrednie, ręczne sterowanie. Przewodniczący RMN ma być kadencyjny i powoływany przez jedną osobę – marszałka Sejmu, czyli w praktyce przez partię rządzącą. Przewodniczący ma bezpośrednio powoływać dyrektorów i ich zastępców, ale oni już nie są kadencyjni, przez co można ich usunąć w każdej chwili" - zaznaczył medioznawca.

Jego zdaniem, mediom narodowym trudno będzie stabilnie pełnić swoją misję, bo zabraknie im spokoju, który gwarantuje kadencyjność. Z kolei mianowani przez RMN dyrektorzy mediów - według Mrozowskiego - "będą usłużnymi wykonawcami woli przewodniczącego". Ekspert skrytykował też likwidację konkursów na wyższe stanowiska w mediach, których celem jest "wydłużenie i zobiektywizowanie" takiego wyboru.

Ponadto, zdaniem medioznawcy, projekt ustawy daje władzy możliwość przeprowadzenia, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, dowolnych zmian personalnych.

"Wszystko zależy od tego, do jakiego szczebla będą chcieli wprowadzić swoich ludzi, ale myślę, że szykuje się totalna czystka personalna, totalne +koszarowe+ zarządzanie i brak perspektyw na niezależność i obiektywną informację, która nie jest nawet zdefiniowana. To tzw. przepisy +kauczukowe+, w których wszystko zależy od interpretacji, a więc pozwalają na samowolę" - mówił Mrozowski.

Ocenił też, że projekt ustawy o mediach narodowych zmienia KRRiT w atrapę organu konstytucyjnego, "który w praktyce niewiele może".

"Prawdopodobnie KRRiT zostanie też pozbawiona możliwości nakładania kar finansowych na nadawców publicznych, którą teraz dysponuje. Autorzy projektu twierdzą, że nowe sklonowane ciało doprowadzi do oszczędności, ale przez to, że dubluje kompetencje KRRiT, będzie to pomysł droższy. Przecież RMN będzie musiała mieć własny budynek, biuro i aparat urzędniczy. To krok odwrotny do praktyki w krajach Europy Zachodniej, gdzie swego czasu zniesiono odrębnych regulatorów dla mediów publicznych i prywatnych" - dodał.

Mrozowski obawia się też, że zanim PiS wdroży nowy model finansowania mediów publicznych, na skutek proponowanych zmian media utracą swój autorytet, a przez to wpływy z reklam, co doprowadzi je do finansowego upadku.

"Póki co media będą nadal finansowane z abonamentu, a media większość dochodów będą czerpać z reklam. Jak się naruszy ich wiarygodność przez nadmiar misyjności w znaczeniu +przechyłu partyjnego+, to oglądalność zacznie spadać na łeb, na szyję. System zacznie się kruszyć od dołu, nie od góry. Wielu nadawców komercyjnych tylko na to czeka" - uważa Mrozowski.

Jego zdaniem, wbrew zapowiedziom projekt nie wzmacnia pozycji reformowanych rad programowych mediów, które nadal pozostają głównie ciałami opiniotwórczymi. "Nic tutaj nie mówi się o ich decyzyjności. Dalej nie wiadomo, kto będzie odpowiadał za jakość programów emitowanych w mediach narodowych. Do tej pory rady programowe w ogóle nie istnieją w świadomości społecznej, a moim zdaniem w tym nowym kształcie mediów też nie zaistnieją" – mówił Mrozowski.

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

  • Bert(2016-01-05 21:53) Odpowiedz 71

    Mylisz się Marcinie. Prostackie przejęcie władzy nad mediami publicznymi miało miejsce przez ostatnie 8 lat w wykonaniu PO/PSL. Świadczy o tym długa lista dziennikarzy i programów wyrugowanych w tym czasie z eteru oraz 100% odejście od dążenia do prawdy na rzecz uprawiania neoliberalnej i prorządowej propagandy. Arogancja dziennikarskich POwskich fikcjonariuszy, którzy za moje-podatnika pieniądze opluwają roztropnych, oddanych Polsce polityków, sławią złodziejski bantustan III RP i manipulują faktami niczym urban w stanie wojennym- to żaden pluralizm, tylko bezczelne zawłaszczenie stanowisk opłacanych z pieniędzy podatników. Czas z tym skończyć.

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-01-06 00:32) Odpowiedz 50

    Pokusie zawładnięcia mediami ulegały po kolei wszystkie kolejne rządy. Takie są fakty, i trzeba być hipokrytą, żeby tego nie dostrzegać i mówić o ich wolności, a nie o służalczości. Prawdziwym testem dla zamiarów PiS-u będzie to jak szybko pojawi się "duża ustawa" i jaki będzie miała kształt. Prawdziwej niezależność szukałbym na Atlantydzie lub innym mitycznym kraju. Myślę, że większość ludzi jest w stanie zaakceptować jeden program rządowy (np.TVP1) a pozostałe odpolitycznione. Mam nadzieję, że nie zastosują tłumaczeń nadużywanych przez Platformę Targowicką (np. Są pilniejsze sprawy, Chcemy ale opozycja się nie zgodzi, pracujemy, ale opozycja przeszkadza) po to by było jak jest, tylko z nowymi twarzami.

  • Marcin(2016-01-05 21:18) Odpowiedz 37

    Projekt pis o mediach to jest chamskie, prostackie przejęcie władztwa nad mediami publicznymi. Po 1989 roku nigdy to nie miało miejsca. Dziwi fakt, że partia której dali mandat(może nie większość, ale duża część głosującego społeczeństwa), która wiedząc że ludzie chcą zmiany - zaczęła opanowywać i łupić bezczelnie wszelkie instytucje. Jakby zeżarła wszystkie rozumy... Ale patrząc na prezesa, Pawłowską , Kuchcińskiego, Asta, Terleckiego, Kempę....wystarczy, mogę jeszcze długo wymieniać aroganckie gęby pewne wygranej i swej bezkarności.... Budujmy silną Polskę, ale nie wbrew większości Polaków....

  • Proces niezadowolenia spolecznego narastal wiele(2016-01-06 01:39) Odpowiedz 20

    lat, przebudzenie NARODU nastapilo 25 maja 2014 w wyborach do PE ! ! ! "Masa śpala, bo przestała być narodem i zapomniała o swoich bohaterach. Nie łudźmy się pozorną bezczynnością: nowi przewodnicy, a w chwili próby nawet wojownicy, muszą wziąć na własne barki ciężar odpowiedzialności. Wyrastając z polskiej krwi i ziemi, nigdy nie poprzemy tzw. demokratycznej większości sprzeniewierzającej się dobru narodowemu. Władza winna zamiany narodu w stado, zaprzedana wrogom tradycji, nie jest warta nawet nienawiści, ale wyłącznie pogardy. (...) My nie uprawiamy demokratycznej polityki, ale jesteśmy przeznaczeni do misji odrodzenia Narodu. (...) Nasz Ruch jest Zakonem, w godzinie walki i poświęcenia nie możemy tłumaczyć się oklepanym frazesem: „Rezygnuję, bo mam rodzinę”. Wiedziałeś o tym od początku i nikt cię nie zmuszał do bycia nacjonalistą." Śp. Robert Larkowski

  • Neo(2016-01-05 21:36) Odpowiedz 23

    "Projekt pis o mediach to jest chamskie, prostackie przejęcie władztwa nad mediami" - lepiej takie bezpośrednie działanie, niż udawanie konkursów menedżerskich w "niezależnych" mediach.

  • Gdzie za dużo mędrków ...(2016-01-06 10:09) Odpowiedz 00

    ... tam się robi bałagan.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama