Na konferencji prasowej w Siedlcach Barbara Nowacka mówiła o potrzebie wyrównywania szans, którą szczególnie widać na wschód od Warszawy. Liderka Zjednoczonej Lewicy oceniła, że życie na wschodzie Polski jest cięższe ponieważ nierówno rozkładały się inwestycje za czasów rządów PO. "To Platforma Obywatelska promowała model wspierający wielkie miasta, a wcześniej Prawo i Sprawiedliwość nie wspomagało takich jak ten regionów rolniczych" - powiedziała Barbara Nowacka.

Liderka Zjednoczonej Lewicy odniosła się też do słów córki premier Ewy Kopacz, która w jednym z wywiadów zapowiedziała, że jeśli PiS wygra wybory ona wyemigruje z kraju ponieważ boi się rządów Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. Barbara Nowacka zauważyła, że ze wschodniego Mazowsza ludzie emigrują z zupełnie innych powodów - boją się, że nie znajdą pracy. "To jest zadanie dla premiera rządu. Zapewnić, żeby ludzie mieli pracę, a nie bali się tej czy innej partii" - stwierdziła liderka Zjednoczonej Lewicy.
Wybory parlamentarne odbędą się 25 października.