statystyki

Polska nie chce być bezbronna? MON zachęca cywilów do szkoleń i rozbudowuje armię

autor: Mateusz Albin31.01.2015, 16:00
MON zapowiada większy budżet, zwiększenie liczby żołnierzy rezerwy i współpracę z organizacjami proobronnymi

MON zapowiada większy budżet, zwiększenie liczby żołnierzy rezerwy i współpracę z organizacjami proobronnymiźródło: Bloomberg

Podczas gdy rocznik 1996 w nerwach czeka na kwalifikację wojskową, MON otwiera się na tych, którzy nie czekali na wezwanie ojczyzny i od dawna, na własną rękę prowadzili szkolenia paramilitarne. To część nowej strategii obrony RP.

reklama


reklama


Pod względem modernizacji wojska Polska jest liderem wśród państw NATO. Wydatki z lat 2013-2022 mają wynieść ok. 400 mld zł. Zwiększenie obronności kraju to jednak nie tylko uzbrojenie i maszyny, ale przede wszystkim przygotowani do walki żołnierze. Podczas gdy urodzeni w 1996 roku 18-latkowie czekają na kwalifikację wojskową, minister Siemoniak zapewnia, że polskie wojsko będzie przychylniej patrzeć na ochotników. Resort obrony zachęca cywilów do wzięcia udziału w przeszkoleniu wojskowym. Od 1 marca zainteresowane osoby mogą zgłaszać się do Wojskowych Komisji Uzupełniających, odpowiednich dla miejsca zamieszkania. Samo pojawienie się w jednostce i zadeklarowanie chęci nie gwarantuje przyjęcia na szkolenie, ale na tych którzy zostaną przyjęci i przejdą trening czekają przydziały mobilizacyjne.

Wezwania do rezerwy i grupy paramilitarne

Minister Siemoniak zadeklarował także współpracę wojska z grupami militarnymi, które ćwiczenia na własną rękę prowadziły już od dawna. Nad współpracą z organizacjami proobronnymi będzie czuwać nowo powołany pełnomocnik, którego zadaniem jest wykorzystanie obywatelskiego potencjału na rzecz bezpieczeństwa Polski. Pełniący tę funkcję prof. Bogusław Pacek spotkał się już ze stowarzyszeniami, które chcą współpracować z resortem. - Na 20 marca  zaplanowaliśmy zorganizowanie  w Warszawie ogólnokrajowej konferencji organizacji proobronnych – zapowiedział szef MON. Tam też ma zostać przedstawiona nowa koncepcja NSR.

Poza szkoleniem cywili MON planuje poprawić umiejętności rezerwy przywróconej w 2013 roku. Według zapowiedzi Sztabu Generalnego, w tym roku wezwania na obowiązkowe ćwiczenia może otrzymać nawet 12 tysięcy rezerwistów. Dla porównania dwa lata temu w ćwiczeniach wzięło udział 3 tys. osób, w ubiegłym roku przeszkolono 7 tysięcy rezerwistów, a w przyszłym roku liczba ta ma wynosić nawet 38 tysięcy.

Inną kwestią, która ma wynikać z realizacji expose premier Kopacz jest zaplanowany na lata 2015-2019 Narodowy Program Antyterrorystyczny, który w tym roku kosztować będzie 900 tys. złotych. Chociaż nasz kraj dotąd nie był bezpośrednim obiektem zamachu MON zaplanował już systematyczne prowadzenie ćwiczeń, oraz procedury mające zapobiegać atakom, oraz usuwać ich skutki. Zgodnie z programem, bezpieczeństwo ma poprawić m. in. prewencja i przygotowanie służb i procedur na możliwe ataki. Istotnym elementem jest płynny przekaz informacji i uświadomienie społeczeństwu zagrożenia.

O bezpieczeństwo nasze i wasze

Ministerstwo nie ukrywa, że zwiększenie zaangażowania to wynik napiętej sytuacji na wschodzie Ukrainy, gdzie maleją szanse na zażegnanie kryzysu. Siemoniak określił ją jako zagrożenie dla całej Europy, a zgodnie z ustaleniami szczytu w Newport Polska miałaby być kluczem do budowy obecności NATO na wschodzie Europy.

Poza zaplanowanymi na ten rok ćwiczeniami z żołnierzami m. in z Wielkiej Brytanii, Francji, Kanady i Niemiec, MON chce zacieśniać współpracę wojskową z Ukrainą. - Tu na pierwszy plan wysuwa się tworzenie brygady litewsko-polsko-ukraińskiej.

Jest wspólna wola trzech państw, by przyśpieszyć powstanie tej brygady - powiedział Siemoniak i dodał, że zależy mu na współpracy naszego sąsiada z Sojuszem. Zaznaczył też, że w Bydgoszczy powstanie jedna z grup integracyjnych NATO, a w niedalekiej przyszłości może powstać skład sprzętu wojskowego z USA.

Polskie kły na wroga

Zmodernizowane wojsko ma bronić nie tylko granicy lądowej ale także morskiej. Stacjonujące tam statki uzbrojone w nowoczesne pociski mają przede wszystkim odstraszać wrogów w ramach tzw. programu  "polskie kły".

Jak powiedział Siemoniak podpisując umowy na dostawy sprzętu i uzbrojenia dla drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego, Polska musi być bezpieczna od strony Bałtyku. Te inwestycje zaplanowano jednak jeszcze przed kryzysem na Ukrainie. Dzięki umowie Marynarka Wojenna zostanie wyposażona w przeciwokrętowe pociski manewrujące Naval Strike Missle.

Za 800 mln. zł nasze wojsko otrzyma 24 takie pociski, a zamówienie zostanie zrealizowane do maja 2018 roku. Poza tym marynarka dostanie 23 pojazdy, takie jak wozy dowodzenia, centra łączności i wyrzutnie rakiet. Zasięg rakiet stacjonującego w Siemirowicach Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego ma obejmować całe wybrzeże.

Jak przekonywał podsekretarz stanu Maciej Jankowski, modernizacja armii ma iść w parze z jej "polonizacją". Miał na myśli więcej inwestycji w polski przemysł obronny. Miałoby to mieć także pozytywny wpływ na polską gospodarkę i tworzyć nowe miejsca pracy, także w biedniejszych regionach. Przykładem tego jest zakupienie pojazdów KTO Rosomak. Niedługo zakończony zostanie przetarg na wojskowe helikoptery, program modernizacji Leopardów oraz zakupienie dronów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

reklama

  • tyle w temacie(2015-02-01 05:18) Odpowiedz 00

    walić te szkolenia jak w razie czego przyjdzie ludziom walczyć patykiem i kamieniem tylko co sprytniejszy zbuduje sobie łuk, a wystarczył by powszechny dostęp do broni na wzór USA, co artykuł na ten temat to coraz głupszy tak jak reaktywacja AK, stare grube pierniki co nie miały w życiu kałacha w rękach czekają za biurkami na spokojną wypasioną emeryturę, ilu ich przypada na jednego szeregowca? dwóch? trzech? sami dowódcy w mordę jeża tylko nie ma kim dowodzić, samo założenie że nasza regularna armia która dostaje grubą kasę za bycie w pogotowiu zostanie rozbita w parę dni a na ich miejsce przyjdą jacyś biedacy biegający z wiatrówkami po lesie zakrawa na kpinę, "Za 800 mln. zł nasze wojsko otrzyma 24 takie pociski" oto przykład modelowego wałka 24 rurki wypełnione prochem prawie za mld zł a nawet nie są ze złota i wypełnione diamentami, drugie tyle za 40 rakiet do F16 które starczy na ile? jeden dzień? i to jak USA nie dezaktywuje ich zdalnie i da kody startowe do samolotów, rakietą za 20 milionów zł przywalić w jeden czołg i to jak trafi normalnie interes życia, w razie czego trzeba robić to co politycy... czyli spiepszać za granicę pierwszym lepszym samolotem, kto ma jakikolwiek interes żeby bronić te podatki, tą biurokrację, te pałace zusu, kopacz milera pawlaka kaczyńskiego palikota grodzką i biedronia? za kogo i za co umierać? za antypolskie działania rządu? za duszenie w zarodku jakiegokolwiek przejawu przedsiębiorczości? za antypolskie media? za całą tę sitwę wzajemnej adoracji obsadzona w urzędach? jakieś szkolenia paramilitarne? zaraz o 6 rano będzie wjazd policji na fanów ASG czy paintballa że jakieś grupy terrorystyczne ćwiczą, poco na co to komu takie problemy? są od tego odpowiednie słono opłacane służby niech one się martwią, przez lata z determinacją rozmontowywano wojsko a nagle wszyscy stali się patriotami? otóż nie, boja się że nie będzie nikogo kto będzie dymał na ich emerytury na śmieciówkach z garbem na plecach i z jajami po kolana, kto ma trochę oleju w głowie to wyjedzie do UK gdzie po 10 latach na zmywaku ma zagwarantowaną najniższą emeryturę wysokości mniej więcej tej jaka u nas jest po 40 latach, życie ma się jedno nie warto go marnować walcząc za cudze interesy

  • POLITEUSZ(2015-01-31 23:07) Odpowiedz 00

    NONO, LIDER W WYDATKACH , JAK TAKIE PRZWAŁY KRĘCĄ, ŻE STAWKI PODBITE 300 PROCENT...

  • viper(2015-03-02 11:39) Odpowiedz 00

    Dokladnie ci ktorzy zostali przeniesieni do rezerwy bez odbycia sluzby zasadniczej nie maja czego szukac w wku przed chwila z niego wyszedlem a ktory pracodawca zwolni mnie na pol roku? Nic sie nie zmienio cywil z.normalna praca dalej ma.zamkniete drzwi do szkolenia wojskowego

  • mraaaa(2015-02-12 17:38) Odpowiedz 00

    Kamil zgadzam się w 100%. Powiem wam jak jest. Lipa jest i nie wierzę kompletnie w to co jest zawarte w tym artykule. WKU Szczecin. Od 3 lat staram się o przyjęcie do służby przygotowawczej . Posiadam kompetencje, sprawność fizyczna bez zarzutów, badania psychologiczne ok. Ale niestety nie mam "PLECÓW". od dziecka zafascynowana wojskiem nie jestem w stanie przeskoczyć tej bariery. Na ostatniej rozmowie kwalifikacyjnej pytali o Bitwę Warszawską, stopnie Marynarki Wojennej etc. Na aktualnie trwający turnus dostały się moje dwie znajome. Jedna 100 kg, zero sprawności - etat ma już zapewniony. Druga - tipsy takie, że nie wiem jak zapina spodnie, dziewczyna poszła do wojska " bo jej się nudzi w domu" - etat zapewniony. W WKU w Szczecinie panuje poplecznictwo, dziadostwo i liczą się koneksje, a nie to co człowiek sobą reprezentuje. w taki sposób w naszej armii dobrze nie będzie nigdy. W przyszłym tygodniu składam wniosek ostatni raz. Zobaczymy. Mam plan żeby opisać co tam się dzieję i wysłać do ministra MON-u. To tyle w temacie.

  • mraaaa(2015-02-12 17:40) Odpowiedz 00

    Kamil zgadzam się w 100%. Powiem wam jak jest. Lipa jest i nie wierzę kompletnie w to co jest zawarte w tym artykule. WKU Szczecin. Od 3 lat staram się o przyjęcie do służby przygotowawczej . Posiadam kompetencje, sprawność fizyczna bez zarzutów, badania psychologiczne ok. Ale niestety nie mam "PLECÓW". od dziecka zafascynowana wojskiem nie jestem w stanie przeskoczyć tej bariery. Na ostatniej rozmowie kwalifikacyjnej pytali o Bitwę Warszawską, stopnie Marynarki Wojennej etc. Na aktualnie trwający turnus dostały się moje dwie znajome. Jedna 100 kg, zero sprawności - etat ma już zapewniony. Druga - tipsy takie, że nie wiem jak zapina spodnie, dziewczyna poszła do wojska " bo jej się nudzi w domu" - etat zapewniony. W WKU w Szczecinie panuje poplecznictwo, dziadostwo i liczą się koneksje, a nie to co człowiek sobą reprezentuje. w taki sposób w naszej armii dobrze nie będzie nigdy. W przyszłym tygodniu składam wniosek ostatni raz. Zobaczymy. Mam plan żeby opisać co tam się dzieję i wysłać do ministra MON-u. To tyle w temacie.

  • ministrateg(2015-02-13 08:23) Odpowiedz 00

    Stawianie na grupy paramilitarne to wielki blef i mistyfikacja. Z punktu widzenia obrony państwa nie ma to żadnego znaczenia. Jest natomiast wielce demoralizujące gdyż z definicji zakłada ,że nasz kraj zostanie najechany i zajęty przez obce wojska oraz okupowany. Wtedy właśnie takie organizacje paramilitarne będą prowadziły po lasach wojnę partyzancka. BEZSENS I GŁUPOTA.

  • korina(2015-02-04 14:43) Odpowiedz 00

    Czyli w razie czego mamy się bronić sami. Putin się turla ze śmiechu, jak to czyta. Oto polska siła odstraszania. Chłopaki po przeszkoleniu mają wystraszyć ruską armię.

  • Pan Murzyński - Filipiński(2015-01-31 23:40) Odpowiedz 00

    To jak to jest ?
    Wysyłamy za jakieś chore pieniądze żołnierzy na misje wojskowe. Nasza zawodowa armia rzekomo uzyskała tam tak wysoki stopień wyszkolenia że jest w stanie obronić Nas przed każdym zagrożeniem. Na marginesie dodam że początkowo mówiono że nasz główny sojusznik będzie zwracał koszty misji i podatnik polski nie będzie ponosił kosztów. Niedawno czytałem że dzierżawimy sprzęt od armii US.
    Teraz okazuje się że ta wspaniała zawodowa armia przed niczym nie jest w stanie Nas obronić. Pozostaje jeszcze kwestia czy NATO na pewno będzie Nas bronić , czy mamy bronić się sami?

  • najpierw to trzeba mieć o co się bić(2015-01-31 23:38) Odpowiedz 00

    Co ten MON pi...li?
    Polacy nie mają żadnego dostępu do broni. Czym się mają bronić? Patykami? Nawet strzelać prawie nikt nie potrafi, bo gdzie się ludzie mają ćwiczyć? W komercyjnych strzelnicach? Kogo na to stać?
    Nie ma żadnej obrony cywilnej. Ćwiczenia z obrony cywilnej na wypadek ataku terrorystycznego - była czysta farsa. Brałem kilka razy w takich "ćwiczeniach" udział. Picca, kawka, ciasteczko - o 18 dwa telefony i rozchodzimy się do domów. Na więcej nie było pieniędzy :)).
    Teraz zachęcają do dobrowolnego zarejestrowania się w charakterze mięsa armatniego. O ile grupy paramilitarne składające się w głównej mierze z niewyżytych fizycznie pracowników korporacji (bo tylko takich stać na ekwipunek za klilka tysięcy) chcących sobie poszczelać do kolegów plastikowymi kulkami mają wolę biegania po lesie, to wątpię czy mają ochotę zapoznawać się z zasadami trepolanii.
    Szkolenie pewnie obejmowałoby głownie zajęcia z salutowania oficerom oraz ćwiczenia z pomiatania (oczywiście w charakterze pomiatanego).

  • JOGI(2015-01-31 23:27) Odpowiedz 00

    Inną kwestią, która ma wynikać z realizacji expose premier Kopacz jest zaplanowany na lata 2015-2019 Narodowy Program Antyterrorystyczny, który w tym roku kosztować będzie 900 tys. złotych.

    a 100 baniek wywalą na Ukrainę, gdy Putin u bram :/
    Powodzenia.

  • pico(2015-01-31 23:09) Odpowiedz 00

    Fajnie jakby nie tylko armia była polonizowana, ale polityka również. Wtedy nie musielibyśmy się zgrywac się na wroga Rosji.

  • sdgsggg(2015-01-31 20:35) Odpowiedz 00

    "MON zachęca cywilów do szkoleń i rozbudowuje armię" raczej ją ROZMONTOWUJE! Bo jak inaczej nazwać wyrzucanie z pracy szeregowych żołnierzy z ponad 10 letnim doświadczeniem, po misjach zagranicznych, tylko dla tego że "państwo" polskie obiecało po 15 latach emeryture? I teraz te ministerialne kór*y pie*rzą od rzeczy. Dodatkowo kto ma być tą rezerwą? Ludzie którym zabrania się nagminnie dostępu do broni? Gdzie ci ludzie będą się bronić? w już wkrutce sprzedanych niemcą przez bronka i donka polskich lasach? ktoś chyba żartuje.

  • wynalazca(2015-02-01 05:31) Odpowiedz 00

    Hehehe,jeżeli ktoś ma pasję i chce zostać żołnierzem z prawdziwego zdarzenia taki miejscem jest tyko francuska Legia Cudzoziemska,jeżeli ktoś chce się załapać na korytko i próżniacze życie to 'Armia Polska' jest takim miejscem,jeżeli ktoś jest patriotą i ma pasję bycia żołnierzem musi poczekać na Wolną Polskę może jakieś 50 lat

  • Eduardo(2015-01-31 20:02) Odpowiedz 00

    no wiadomo, polszczybolszcza nie chce być bido z nyndzo, polszczybolsza kce być bogata i sławna... tylko na to trzeba miec hajs, a Niemiec nie bedzie marnował hajsu na podludzi w polszczybolandzie... owszem, wybudują tu sobie drogi, postawią swoje montownie, no ale troche zdrowego rozsądku, na polskie tałatajstwo marnować swoje ojro??? idźta bohatery z motykami, kosami ewentualnie rzucać paletami. może tusek i nadziejia wam dopomogą

  • antyEU(2015-02-01 19:40) Odpowiedz 00

    Jeżeli Was jeszcze nikt nie uświadomił to ja Was uświadamiam. Polska nie będzie miała szans w ewentualnym starciu z Rosją, ani odwaga żołnierzy, ani ich bohaterstwo czy wyszkolenie nie będą nic znaczyć w przypadku takiego konfliktu. Leżymy w "złym" miejscu na mapie i będziemy stanowić jedynie bufor pomiędzy wschodem a zachodem. Jako pierwsi dostalibyśmy atomami w większe miasta . Wynika to z prostej teorii gier. Jeżeli ruscy chcieliby uderzyć w NATO lub na odwrót, to niemożliwy jest scenariusz z zielonymi ludzikami. Byłaby to katastrofa ludzkości bo w 100% każdy zagrałby najmocniejszą kartą. Taka wojna trwałaby max kilka miesięcy. Dlatego powinniśmy robić wszystko aby takiej wojny nie było :|

  • Olaboga...(2015-01-31 17:48) Odpowiedz 00

    ...ratuj się kto może...

  • pp(2015-01-31 17:32) Odpowiedz 00

    Ja już wiem gdzie użyć tych cywili, oczywiście nie poza granicami Polski.

  • Loodwick(2015-01-31 17:08) Odpowiedz 00

    Na ćwiczenia będą powoływani rezerwiści - ale której armii? chyba nie polskiej, bo ci rezerwiści to osoby przeniesione do rezerwy bez odbycia służby wojskowej. Rezerwiści na ćwiczeniach odświeżają umiejętności nabyte w czasie służby - a jak się nie służyło, nie ma czego przypominać. W dwa tygodnie nie załatwi się szkolenia z roku czy dwóch lat (chyba że chodzi o szybkie kopanie grobów).

  • StAAbrA(2015-01-31 17:05) Odpowiedz 00

    MON działa pod dyktat obcej agentury - i tyle na temat .

  • Kamil(2015-01-31 16:20) Odpowiedz 00

    O czym Wy pieprzycie? Każde WKU ma po kilkadziesiąt grubych teczek wypełnionych dokumentami osób które by chciały się dostać do wojska. Ludzie czekają po kilka lat i pies z kulawą nogą się nimi nie zainteresuje. Teraz piszecie, że od 1 marca będą chętniej przyjmować ochotników? Pożyjemy zobaczymy. Na tą chwilę bez znajomości do wojska się nie dostaniesz i każdy kto chociaż trochę się tym interesował to powie. Najgorsze jest to, że są chętne osoby które faktycznie mają jakąś szkołę, pasję i chęci ale i tak się nie dostaną bo Nasza armia pozapychała wszystkie wolne miejsca przyjmując baranów po gimnazjum...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama