statystyki

Samokrytyka i czystki. Hewlett-Packard przyzna się dziś do korupcji

autor: Sylwia Czubkowska, Robert Zieliński09.04.2014, 07:37; Aktualizacja: 09.04.2014, 07:54
Logo Hewlett-Packard. Fot. Andrew Harrer/Bloomberg

Logo Hewlett-Packard. Fot. Andrew Harrer/Bloombergźródło: Bloomberg

Hewlett-Packard przyzna się dziś do praktyk korupcyjnych i braku właściwego nadzoru nad pracą polskiej filii – wynika z informacji DGP. To rezultat e-afery wyjaśnianej przez CBA we współpracy z amerykańskim FBI

reklama


reklama


– HP wybrało formę ugody, by zakończyć ciągnący się od kilku lat dyskredytujący firmę w oczach całego świata spór. Dowody, także te przedstawione przez polską stronę, były mocne. Uznano, że nie ma już możliwości wybronienia się przed oskarżeniami – mówi nam jeden z urzędników odpowiedzialnych za informatyzację największych instytucji państwowych.

Według naszych informacji gigant z branży IT wyda dziś specjalne oświadczenie, które jest elementem ugody z United States Securities and Exchange Commission – czyli amerykańską komisją giełd i papierów wartościowych. Przyzna się do korupcji – a w przypadku polskiej filii do braku właściwego nadzoru nad jej funkcjonowaniem.

KORUPCJA W IT

KORUPCJA W IT

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rozważane jest nawet rozwiązanie polskiego oddziału firmy i w jego miejsce stworzenie filii, która będzie miała tylko kompetencje sprzedażowe bez możliwości dokonywania większych inwestycji.

– Czeka nas trzęsienie ziemi, szczegółów jeszcze nie znamy. Stracimy najprawdopodobniej podmiotowość i prezesa. Trafimy też pod skrzydła innego oddziału, np. słowackiego, wobec którego nie ma zarzutów tej natury – dodaje jeden z pracowników polskiego HP.

Koncern w Polsce nie ma już od kilku miesięcy rzecznika prasowego, któremu można by zadać pytania. Te wysłane przez nas do centrali nie doczekały się odpowiedzi. Równie bezskutecznie próbowaliśmy telefonicznie skontaktować się z prezesem Michałem Czajkowskim, który pełnił w HP tę funkcję od 2006 r.

Współpracowaliśmy z amerykańskim FBI i SEC w wyjaśnianiu praktyk stosowanych przez różne koncerny, w tym właśnie HP. Cieszy nas, gdy również firmy poczuwają się do odpowiedzialności za łamanie prawa – usłyszeliśmy wczoraj w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

Koncern HP będzie musiał zapłacić karę finansową amerykańskiemu fiskusowi. Najprawdopodobniej będzie to kwota rzędu 10 milionów dolarów. W praktyce tamtejszej komisji papierów nie jest ona wygórowana. Podobnymi postępowaniami objęci są również inni kluczowi gracze, również oskarżani o działania korupcyjne na polskim rynku informatycznym, m.in. IBM i Oracle.

W aktach jedynego – dotychczas – procesu związanego z e-aferą znaleźliśmy pełen wykaz łapówek, które przyjął były dyrektor Centrum Projektów Informatycznych od HP. On sam się do nich przyznał, jego słowa weryfikowały następnie prokuratura i CBA. Jak twierdzi, od Tomasza Z., menedżera z HP, przyjął: 50-calowy telewizor marki Sony, 11 mniejszych telewizorów Samsunga, 12 laptopów HP, 3 komputery stacjonarne, aparat Canon, 3 iPady, a także gotówkę w wysokości 1,6 miliona. Skala korupcji spowodowała, że od początku agenci CBA nabrali podejrzeń, że menedżer nie działał na własną rękę.

Tomasza Z. zatrzymano ostatecznie w styczniu 2012 r. i wiele miesięcy spędził w areszcie tymczasowym. W tym czasie CBA podjęło współpracę z amerykańskim FBI oraz SEC, które wszczęło swoje dochodzenie na mocy specjalnej antykorupcyjnej ustawy Foreign Corrupt Practices Act – zabrania ona amerykańskim firmom korumpowania urzędników także za granicami USA. Według doniesień zachodnich mediów SEC w tym samym postępowaniu prześwietlał działanie polskiego i niemieckiego oddziału. Szefostwo z RFN jest podejrzane o skorumpowanie prokuratora generalnego Rosji, który miał przyjąć łapówkę za zlecenie HP budowy systemu IT do obsługi wszystkich prokuratur.

Samo HP w sprawozdaniu z działalności przedstawianym zarządowi tłumaczyło się w ubiegłym roku w następujący sposób: „W wielu państwach, szczególnie tych rozwijających się, jest powszechną praktyką biznesową stosowanie działań, które łamią obowiązujące u nas zasady objęte FCPA”. Przekonywano, że bez czarnych kas koncern na tych rynkach nie ma racji bytu.

To nie koniec problemów Hewlett-Packard. W lutym tego roku jeden z udziałowców firmy A.J. Copeland pozwał członków zarządu, a konkretnie byłego prezesa Leo Apotheker i obecną dyrektor generalną Margaret „Meg” C. Whitman. Coplenad żąda od nich odszkodowania za to, iż dając przyzwolenie na działania korupcyjne, narazili firmę na ogromne wynoszące setki milionów, dolarów straty, w tym koszty naprawy reputacji spółki.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

reklama

  • sn(2014-04-09 09:44) Odpowiedz 00

    Ta firma podpada jako monopolista rozpasany, panoszący się na naszym rynku i korupcyjny na wielu płaszczyznach działalności w tym w naszym kraju. Nie licząc się z przepisami i zasadami u nas, nie respektuje :
    1/ sprzedając towary w RP musi stosować język polski ,żąda przy reklamacjach skargach do centrali , pisania ich( przez klientów z terenu RP)w języku angielskim, jakby nie stać ich było na jednego referenta , który zna język polski ? My mamy znać wszyscy ich język ???!!!
    2/lekceważy reklamacje ,skargi np. pisałem o zakupionej HP DJ F 735, że ma ona usterkę systemową , która powoduje, że ta HP raz skanuje 1/2 strony A4 , raz 2/3, a raz całość (ma takie widzi mi się) przy stosowaniu takiej samej procedury polecenia wykonania zadania. Nie doczekałem się logicznej odpowiedzi dlaczego tak się dzieje .Często zacina się papier w drukarce , rwie itp.
    3/ Nie prowadzi sklepu chociaż internetowego części HP nie zawyżając cen (często drobnych plastykowych, które przeciętny elektronik wstawiłby sam po gwarancji do HP F 735 ) ,lekceważy interesy klientów, a nabija sobie kasę, naszym kosztem po gwarancji kieruje do drogich serwisów , które za część 10-15zł i naprawę każą płacić 70-80 % wartości nowego HP.

    cytat z pisma koresp. do HP:
    Do dzisiaj brak odpowiedzi tj.22.04.2012r Szanowni Państwo ! Zarząd Hewlett Pacard Company i przedstawicielstwo w Polsce . Kupiłem w 2009r Markecie Saturn w Warszawie drukarkę HP F 735 jest tylko po gwarancji, uszkodziła się nie działa , drukowanie staje w połowie papieru A4. Usterka powstała na wskutek nierównego poboru papieru z korytka , ciągnie nie równomiernie tylko z prawej strony pobierak , a z lewej nie wchodzi równo między wałki. Powoduje to blokowanie się papieru (zagiętogo na ok.2mm i na długości ok.20mm) na wałkach wyjściowych, a karetka z cadrigem chwyta za brzeg wystający (ze szczeliny między wałkiem) papieru i ciągnie , zrywa do prawego boku na siłę.Resztki papieru wbiją się na zaczep(ząb ) sprzęgła plastykowy na wałku z prawej strony i urywa ten zaczep (ok.14mm długości i od h- ścianki otworu osi w odległości 14 mm).Zaczep na sprzęgle przenosi duże obciążenia przy przekładaniu , we współpracy innych części pod karetką. Sprzęgło i zaczep(ząb ) powinny być wykonane z metalu , wytrzymałość konstrukcyjna tego plastyku jest za mała do przenoszonych obciążeń podczas pracy i ciągnięcia awaryjnego papieru. Uważam to jako wadę konstrukcyjna fabryczną , gdyż podobne usterki ( nie poprawione ) z tym sprzęgłem i zaczepem są nagminne w innych nawet nowszych drukarkach HP 1610. W serwisie pogwarancyjnym na ul. Smolnej w Warszawie tych i podobnych drukarek HP 1610(miesiąc po gwarancji ) , 6310, K 209a, C 3180 z tymi samymi usterkami , jest dużo stoi stos.Z uwagi , że serwis pogwarancyjny nie ma części zamiennych i nie można ich kupić w serwisie HP ( tego sprzęgła plastykowego do HP F 735 , takie same ma np. HP 1610) ja również nie mogłem znaleźć w Warszawie sprzedawcy - sklepu lub sprzedaży internetowej . Przez część wartości 10-15 zł nie może działać całe urządzenie wartości 400-500zł HP F 735 i inne urządzenia o wartości ok.1000zł i droższe stojące w warsztacie serwisu. Uważam , że urządzenie przez taki drobiazg nie powinno być wyrzucane na ekozłom, bo to jest marnotrawstwo. Prowadzę serwis innych urządzeń i sprzętu w Łomiankach o wartości od 100zł -do 500zł i wszystkie uszczelki , zaworki , podkładki, zbijaki, grzybki itp po 2-5 zł /szt zapewnia producent krajowy i zagraniczny, w ramach serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego , aby klienta nie narażać na straty , zapewnić odpowiedni standard i komfort obsługi. Nie możemy podać nr katalogowego tej części , gdyż brak jest katalogów i tej informacji na stronie serwisu HP. Serwis telefoniczny centrum HP nie był w stanie udzielić pomocnej informacji . Oczekuję odpowiedzi na temat tej usterki i wskazania miejsca zakupu tej części - sklepu, serwisu lub sklepu internetowego, w celu usprawnienia sprzętu.

  • Gość(2014-04-09 09:48) Odpowiedz 00

    proponowałabym jednak tak poważnemu wydawcy sprawdzać jak ma na imię
    Prezes Zarządu HP Polska ...

  • ka(2014-04-09 12:38) Odpowiedz 00

    W tym przypadku strata prezesa nie będzie wielkim bólem. Swoją drogą, to ciekawe jak się uchował, skoro cała afera rozkręcała się,gdy kierował firmą.

  • dziecko57(2014-04-09 17:02) Odpowiedz 00

    Ciekawi mnie za ile można kupić wyżej postawionych urzędników ,niż dyrektor departamentu,który zadowolił się 1,6mln to podejrzewam że taki byle jaki minister czy ministra zadowoli się chyba 2,5 lub co najwyżej 3mln.okazuje się że w moim kraju według słów ministra Sienkiewicza ,można kupić każdego za odpowiednią sumę.Szmaty nie ludzie.

  • czytelnik(2014-04-11 09:00) Odpowiedz 00

    Z Michałem Czajkowski nie udało się Wam skontaktować, trudno. Spróbujcie się skontaktować z prezesem HP Polska - Pawłem Czajkowskim.

  • politykier(2014-04-12 11:05) Odpowiedz 00

    Już od jakiegoś czasu pisze się i mówi o korupcyjnej dzialalności amerykańskiej firmy.Nawet min.Sienkiewicz w radio pozwolił sobie na powiedzenia wprost,że głownym winowajcom jest ta firma a nie pracownicy polskich ministerstw.Ciekawy :winny jest tylko ten co daje,ale ten co bierze,to według ministra jest "człowiekiem podatnym na pokusy".
    Ale doczekaliśmy sie czasów.Biorący lapówki jest niewinny,Ambergold dzialało zgodnie z prawem,Sawicka byla niewłaściwie ścigana,w PO można
    namawiać (za pieniądze) do głosowania na nich ,Kamiński jest uczciwym,prawdomównym politykiem,premier dotrzymóje słowa ...Ale jaja,nie wielkanocne tylko kwadratowe...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama