statystyki

Zaginiony samolot Malaysia Airlines poleciał na Andamany?

14.03.2014, 12:00; Aktualizacja: 14.03.2014, 13:04
  • Wyślij
  • Drukuj
Poszukiwania zaginionego boeinga Malaysia Airlines

Poszukiwania zaginionego boeinga Malaysia Airlinesźródło: PAP/EPA

Zaginiony prawie tydzień temu samolot malezyjskich linii lotniczych leciał w kierunku Andamanów - podała agencja Reuters, powołując się na źródła zbliżone do śledztwa. Andamany to archipelag położony na Oceanie Indyjskim. To całkowicie przeciwny kierunek dla maszyny, która leciała do Pekinu.



Dwa źródła, na które powołuje się Reuters, twierdzą, że po zniknięciu z radarów Boeing linii Malaysia Airlines zawrócił i przeleciał nad Półwyspem Malajskim w stronę Andamanów. Samolot pokonał trasę wyznaczoną przez kolejne punkty nawigacyjne, a to oznaczałoby, że za jego sterami siedziała wówczas osoba, która przeszła trening pilotażu.

Maszynę zarejestrowały wojskowe radary. W związku z tym śledczy biorą pod uwagę, iż samolot mógł być celem sabotażu lub został uprowadzony przez porywaczy. Władze Malezji na razie nie potwierdzają tej wersji.

Wcześniej rzecznik Białego Domu poinformował, że teren poszukiwań może być rozszerzony właśnie na Ocean Indyjski. Według źródeł zbliżonych do śledztwa, już po zaginięciu samolotu satelity odbierały impulsy elektroniczne wysyłane automatycznie z pokładu Boeinga 777. 






  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:IAR
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 3

  • 1: Leo z IP: 89.229.217.* (2014-03-14 13:18)

    Rudy z Putinem mają długie łapy.

  • 2: Krzysiek z IP: 77.253.32.* (2014-03-14 14:27)

    Leo jesteś cymbałem !!!

  • 3: prorok z IP: 77.255.121.* (2014-03-14 20:44)

    Już 11.03. pisałem na forum pasazer.com, że z dużym prawdopodobieństwem jest to porwanie z udziałem kapitana maszyny. Miał w domu prywatny symulator lotu i podejrzewam, że ćwiczył "bez świadków" niski przelot i lądowanie na jakiejś wysepce na oceanie. W czasie lotu wyłączył wszystkie aktywne systemy bezpieczeństwa i ostro zanurkował, aby zgubić namierzanie przez radary. Mając paliwa na 7 godzin lotu leciał nisko nad morzem gdzieś daleko w upatrzone miejsce i tam wylądował. No chyba, że się nie udało i po drodze rozbił samolot, ale z dala od miejsca gdzie go szukają. Jaki miał w tym cel nie wiadomo. Ten scenariusz jest coraz bardziej prawdopodobny!

Poradniki

Galerie