statystyki

Katastrofa Polski cyfrowej: Po 3 latach tylko 1 proc. z nas ma konto na ePUAP

autor: Sylwia Czubkowska, Robert Zieliński29.01.2014, 07:25; Aktualizacja: 29.01.2014, 08:06
Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowskiźródło: newspix.pl

Konta na Elektronicznej Platformie Usług Administracji Publicznej założyło jedynie 190 tys. osób. DGP zidentyfikował największe dolegliwości istniejącego systemu. I podaje receptę, w jaki sposób go uleczyć.

reklama


reklama


Platforma, która miała nam służyć do kontaktu z administracją przez internet, pozostaje zabawką władz. W ub.r. za jej utrzymanie i rozwój zapłaciliśmy ponad 32 mln zł.

Celem Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (ePUAP) było wprowadzenie polskich urzędów w nowoczesność. Za pomocą profilu zaufanego każdy obywatel miał zyskać możliwość załatwiania spraw przez internet, bez konieczności wyrabiania kosztownego kwalifikowanego podpisu elektronicznego. W efekcie z ePUAP korzystają głównie urzędnicy.

Jak sprawdziliśmy, przez cały ub.r. za pomocą ePUAP petenci załatwili zaledwie nieco ponad 11 tys. spraw. Profil założyło do tej pory tylko 190 tys. osób, czyli co setny z 19 mln polskich internautów.

E-administracja nie działa, ale Polacy są z niej zadowoleni. Dlaczego?>>

W 2013 r. najwięcej, bo 7107, było skarg, wniosków i zapytań do urzędów. Złożono też w ePUAP 1402 pisma ogólne do urzędów, 611 wyborców dopisano do list, 454 razy wydano zezwolenie na usunięcie drzew i 424 razy udostępniono informację publiczną.

Imponujące wrażenie robi za to zestawienie kosztów funkcjonowania ePUAP za 2013 r. Jego utrzymanie pochłonęło 17 mln zł. Kolejne 15 mln zł to inwestycja w ePUAP2, do którego zakupiono sprzęt oraz oprogramowanie. Jak wynika z odpowiedzi nadesłanych nam przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, w br. koszt działania ePUAP wyniesie 20,4 mln zł.

Mizerię e-administracyjną widać też w najnowszym raporcie GUS „Społeczeństwo informacyjne w Polsce 2013”. Odsetek dorosłych Polaków, którzy skorzystali z elektronicznych usług administracji, spadł aż o 9 pkt proc. (w 2012 r. przyznawało się do tego 31,6 proc. osób, w 2013 r. już tylko 22,6 proc.). Zdaniem MAiC na ten spadek mogło mieć wpływ inne sformułowanie pytania postawionego w kwestionariuszu Eurostatu. Pytanie doprecyzowano i urealniono informacje o klientach e-administracji. – Spadki odsetka osób korzystających z internetu w kontaktach z administracją w 2013 r. odnotowano aż w 21 na 28 krajów należących do UE – tłumaczy rzecznik MAiC Artur Koziołek.

Rzeczywiście tak jest. Tyle że po tym urealnieniu Polska z miejsca siódmego od końca spadła na trzecie od końca w rankingu państw UE dotyczącym popularności e-administracji wśród obywateli.

Problemy z systemem:

1 Wiara w papier i pieczątkę. Oficjalnie wszyscy urzędnicy podkreślają wagę informatyzacji. Sejm uchwalił nawet niedawno nowelizację ustawy o informatyzacji, dzięki której elektroniczna wymiana pism z urzędem będzie tak samo ważna jak papierowa. W praktyce jednak wciąż to tradycyjne dokumenty są postrzegane jako ważniejsze, a większość urzędów – nawet jeżeli wprowadziła u siebie e-obieg (e-usługi świadczy co drugi urząd) – to dubluje go z papierowym. W 2013 r. tylko 9 proc. dokumentów, które wpłynęły do urzędów, było w postaci elektronicznej.

2 Ciągłe zmiany koncepcji. Od 2010 r. kilka razy zapowiadano wielką rewolucję informatyczną, ogłaszano kolejne plany informatyzacji państwa, a nawet nowe otwarcie po oczyszczeniu stajni Augiasza, czyli rozwiązaniu problemu korupcji przy przetargach informatycznych. Równolegle zmniejszano zakres poszczególnych rozwiązań. I tak wprowadzenie dowodu biometrycznego przesuwano kilka razy, by wreszcie ogłosić, że wejdzie on w życie w 2015 r., ale już bez warstwy elektronicznej. Podobnie jest z rozbudowywaną od sześciu lat platformą ePUAP – nowy minister Rafał Trzaskowski zapowiada, że był to projekt zbyt ambitny.

3 Brak koordynacji. Koordynacja procesu cyfryzacji w administracji centralnej i samorządowej była głównym powodem powstania resortu administracji i cyfryzacji. Jednak powstał on ponad dwa lata po rozpoczęciu prac nad projektami, gdy było już za późno na realną koordynację. Za to w MSW za rejestry państwowe odpowiada już czwarty podsekretarz stanu w ostatnich czterech latach. Każdy zaczyna swoje urzędowanie od stwierdzenia, że zastał spaloną ziemię i budowę musi zacząć od sprzątania. W efekcie warte setki milionów projekty są stale zmieniane, a terminy ich oddania do użytku się przesuwają.

4 Trudności z kontrolą. W 2008 r., gdy środki unijne na cyfryzację zaczęły płynąć szerokim strumieniem, brakowało kompetentnych urzędników. W efekcie często zwracali się oni do znajomych z firm, by pomogli im pisać specyfikacje istotnych warunków zamówienia, co szybko doprowadziło do korupcji. Tylko w policji mogło zostać ustawionych ponad sto przetargów, a drugie tyle w pozostałych ministerstwach i urzędach centralnych.

Recepty DGP:

1 Właściwa diagnoza sytuacji. – Informatyzacja administracji to nie jest cel sam w sobie. Powinno w niej chodzić o usprawnienie działalności państwa i z takim zamysłem powinna być projektowana – mówi nam doktor Dominik Batorski, autor części dotyczącej internetu w Diagnozie Społecznej (nie ma konta na ePUAP), i tłumaczy, że nie wystarczą procesy znane z analogowej administracji przenieść do internetu. – Cyfrowa administracja to tak naprawdę sprawny przepływ informacji. A więc od zaprojektowania tego systemu należy zacząć – dodaje.

2 Upraktycznienie e-usług. MAiC chwali się, że odsetek internautów korzystających z e-administracji wzrósł o 4 pkt proc. – Ocenianie stanu e-administracji na podstawie liczby ludzi, którzy załatwili jakąś sprawę w urzędzie przez internet, jest niewłaściwe. Obywatel nie ma zbyt wielu spraw do załatwienia w urzędach – ocenia prof. Wojciech Cellary (nie ma zaufanego profilu w ePUAP) i dodaje, że e-administracji potrzebuje np. ktoś, kto musi na nowo wyrobić skradzione dokumenty, a potem uaktualnić dane we wszystkich instytucjach. – Taki obywatel chciałby dokonać wszystkich czynności ze swojego komputera – mówi.

3 Wykorzystanie istniejących zasobów. Konia z rzędem temu, kto wie, ile dokładnie systemów informatycznych zostało uruchomionych przez urzędy centralne i samorządy. Tylko na budowę centralnej e-administracji w latach 2007–2013 przeznaczono 3,4 mld zł. Co i jak z tego działa, nie do końca wiadomo. – Jeszcze za czasów ministra Michała Boniego pojawiła się koncepcja wciągnięcia Poczty Polskiej z jej rozległą siecią oddziałów do budowy e-administracji. To był ciekawy pomysł, pokazujący, że już mamy zasoby, które można byłoby wykorzystać, zamiast inwestować w budowę nowych, niekoniecznie lepszych – mówi dr Batorski.

4 Sprawne zarządzanie i kontrola wszystkich działań. Resort cyfryzacji na zarzuty rozproszenia kontroli nad informatyzacją zawsze odpowiada: jest rządowy Komitet ds. Cyfryzacji, przez który przechodzą wszystkie ważniejsze zmiany prawa. Tyle że komitet ten odnosi się tylko do kwestii ustawodawczych, a brakuje mu uprawnień kontrolnych. Takich uprawnień nie ma też tak naprawdę MAiC, choć teoretycznie zostało powołane właśnie do scentralizowania cyfryzacji.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

reklama

  • XeNeS(2014-01-30 10:14) Odpowiedz 00

    Powiem tak - należę do jednego z tych 1400 osób które w zeszłym roku wysłały pismo do urzędu przez ePUAP.

    Udało mi się to tylko dlatego, iż siędze w IT i zaparłem się iż nie ruszę się z domu.

    Ten system jest kompletnie nieużywalny dla przeciętnego człowieka - ktoś kto to zaprojektował powinien iść siedzieć, ponieważ powielił z nawiązką najbardziej idiotyczne struktury i mechanizmy biurokacji...

    Wcale się nie dziwie wynikom, szkoda tylko że to jest przyszłość i tyle na tym tracimy...

  • maverick(2014-01-29 10:39) Odpowiedz 00

    Chętnie bym korzystał z ePUAP, tylko... moja miejscowość ma 17 tyś. mieszkańców. Aby aktywować konto, muszę specjalnie 60 km jechać do miasta wojewódzkiego. Niestety rzadko się ruszam z miasta. Ważne! Aktywować konto powinno się w każdym urzędzie miasta lub gminy. Ponadto postawiłbym na szerszą promocję ePUAP wśród ludności (jeżeli dużo ludzi robi zakupy przez Internet, to czemu nie mieli by załatwiać spraw urzędowych!?).

  • hmmm(2014-02-08 09:24) Odpowiedz 00

    Blame Canada ?

  • pk(2014-01-29 17:29) Odpowiedz 00

    Jakiś rok temu trwały konsultacje do nowelizacji ustawy o informatyzacji prowadzone przez MAiC. Zaproponowałem w nich jedynie moim zdaniem skuteczne rozwiązanie jakim było ustawowe przymuszenie urzędów do komunikacji przez ePUAP ale MIĘDZY SOBĄ a nie z obywatelem. Obywatel generuje ułamek komunikacji urzędowej - przeważająca większość to to, co wymieniają między sobą. I to wszystko jest papier przesyłany pocztą, co trwa tygodniami. MAiC skomentował propozycję tak, że właściwie to ten obowiązek poniekąd wynika już z obecnych przepisów, więc nie trzeba - i właśnie widać jak wynika...

  • obywatel(2014-01-29 17:18) Odpowiedz 00

    moim zdaniem to żadna katastrofa ,tylko leniwe, ciągle narzekające społeczeństwo młodych ludzi (przepraszam pracowitych i nie narzekających)... wydaje mi się, że gdyby na e-PUAP można byłoby "zakombinowąć" jakieś pieniążki to szybko stałoby się popularne, ale dla otrzymania jakiś informacji...po co to komuś, no nie...

  • StAAbrA(2014-01-29 16:07) Odpowiedz 00

    Administracja publiczna , swoje usługi może wsadzić tam , gdzie może -
    ta administracja , panu majstrowi skoczyć .

  • ArEk(2014-01-29 14:52) Odpowiedz 00

    Oczywiście, że kombinują z podpisem elektronicznym. Do niczego on nie jest potrzeby, tak jak ktoś pisał wcześniej w bankach go nie ma i co ? Kolejna sprawa to epupap, co to za kretynski system ? Skoro mam juz jedna skrzynke poczty e-email to po co mi kolejna na jakims epuapie ? To dokladnei ten sam problem co z fakturami elektronicznymi. Ci ktorzy wysylaja je mailami nie maja problemow i coraz wiecej klientow sie na to decyzduje. Ci ktorzy maja do tego jakies durne systemy do ktorych trzeba sie logowac odnotowuja spadek zainteresowania i klientow korzyustajacych z tej drogi ... dlaczego ? Proste jak drut ... wez panie zaloguj sie na koniec miesiaca do 15 roznych systemow i pamietaj jakie masz tam hasla iloginy ... a musza byc rozne bo polityki sa rozne. Nie wiem jak mozna nie kumac takich prostych spraw.

  • kokos(2014-01-29 13:48) Odpowiedz 00

    I o to chodzi , wieprze się nażarły ! Wyrwali pieniądze od podatników i nie ma nic !

  • Juzio(2014-01-29 13:44) Odpowiedz 00

    teraz już wiem czemu boni został człowiekiem roku2011 . po 3 latach się wyjaśniło tok fm i wszystko jasne

  • Marian(2014-01-29 12:41) Odpowiedz 00

    Ja to mam ale nie korzystam bo transmisja z wieloma urzędami jest prawie niemożliwa ( mimo , że rzekomo są w systemie ePUP). A nadto - instrukcja obsługi systemu napisana jest tak archaicznie, że może tylko b. minister Boni może ją rozszyfrować.

  • guest(2014-01-29 12:07) Odpowiedz 00

    Wspaniałe kolejne potężne analizy - kolejne nietrafne wnioski i kolejne nietrafne zalecane kierunki zmian.
    Problem z pismami elektronicznymi jest jeden - ZAUFANIE. Jak ktoś korzysta z bankowości elektronicznej to ma pewność że złożony w systemie wniosek, polecenie, itp zadziała, zostanie zrealizowane i będzie miało konsekwencje prawne. Do urzędu można złożyć pismo elektronicznie i nigdy nie będzie pewne czy będzie ono prawnie skuteczne - co więcej:
    - jeden urząd je przyjmie i odpowie elektronicznie
    - drugi urząd je przyjmie i odpowie tradycyjnie
    - trzeci (i tych będzie najwięcej) nie odpowie i jeszcze naliczy nam karę za opóźnienie (jeśli to np. rozliczenie podatku lub inne terminowe pismo) a na nasze żale odpowie że przepis taki a taki mówi że należy to w takiej a takiej formie złożyć - a frajerom nieznajomość prawa szkodzi.
    I to z tego powodu - braku zaufania - nikt w istotnej, niosącej konsekwencje sprawie nie będzie ryzykował wysyłając pismo elektronicznie do urzędu.

    Niektóre projekty - np. SEKAP próbują coś z tym zrobić - ileś gmin w danym regionie zebrało się i zrobiło swego rodzaju kontrakt - 'będziemy uznawali elektronicznie określone pisma złożone przez SEKAP'. Nie jest to doskonałe rozwiązanie (nie poparte przepisami i w razie postępowań sądowych ten 'kontrakt' może być wadliwy) ale jednak lepsze to niż brak jakiejkolwiek pewności na ePUAP. Oczywiście takich lokalnych 'kontraktów' nie da się też zrobić na szczeblu centralnym - dla wszystkich urzędów i to jest problem platformy centralnej.

    Jedyna droga to mozolne i pracochłonne prześledzenie wszystkich procedur i powiązanych z nimi przepisów pod kątem ograniczeń prawnych w stosowaniu formy elektronicznej.
    Najśmieszniejsze/najsmutniejsze jest to, że decydenci doskonale sobie z tego zdają sprawę - natomiast jest to praca na tyle trudna przechodząca w poprzek różnych resortów i różnych obszarów, że nikt się nie wyrywa żeby to zrobić.

  • leiter84(2014-01-29 11:15) Odpowiedz 00

    Skarbówka sobie poradziła (rozliczenia można składać elektronicznie)
    Banki sobie radzą (każdy ma wgląd do konta i umów bez żadnych podpisów elektronicznych)
    Czyli można jak się chce.

    A w urzędach przewalają tylko publiczne pieniądze.

  • Alek(2014-01-29 11:10) Odpowiedz 00

    Raz skorzystałem z EPUAP.
    Interfejs koszmarny - zbyt dużo wzoró dokumentów, a przy danej sprawie okazuje się że na ten nasz go nie ma.
    Po drugie baza adresowa powinna być łatwiejsza do posortowania.
    Po trzecie: wysłałem wniosek z załacznikami przez EUPAP i ... musialem je wyslac poleconym, bo inaczej wniosku nie załatwiaja!!!

  • Niech choć będą Formularze....(2014-01-29 11:08) Odpowiedz 00

    Np edytowalny Formularz do dowodu osobistego lu paszportu...

    Ale gdzie tam ledwo PDF do wypisywania z palucha.

    Może i o to chodzi by utrzymac ukryte bezrobocie w Urzedach ... i by Urzednik mógł pokazać... O ile musze podań wklepać z palucha i rozczytac mase bazgrołów.

    ITD ITP...to temat wieczny i nierozwiązywalny

  • kor(2014-01-29 10:23) Odpowiedz 00

    Witam,
    wczoraj próbowałem za pośrednictwem ePUAP załatwić wymianę dowodu rejestracyjnego samochodu. w Katowicach. Okazało się, że nie jest to możliwe, ale przy okazji dowiedziałem się, że istnieje kolejna platforma usług elektronicznych pod nazwą SEKAP i z tej się już da, ale obie platformy nie są zsynchronizowane i potrzebne jest kolejna rejestracja w usłudze.
    Przykład na niegospodarność przy wydawaniu społecznych pieniędzy, bo do czego nam obywatelom są potrzebne dwa niezależne byty?
    Niestety takich przykładów można mnożyć.

  • e-dek(2014-01-29 22:08) Odpowiedz 00

    E-puap ma podstawową wadę. Jest nią konieczność korzystania z wtyczki java, co dyskwalifikuje ten system ze względów bezpieczeństwa.

  • Jest tu polska fikcja, jak zwykle?(2014-01-29 09:51) Odpowiedz 00

    Nie tak dawno chciałem sobie takie konto założyć, ale okazało się ze opolscy urzędnicy nic na ten temat nic nie wiedzą, więc zrezygnowałem z tej fikcji.
    Po co piszecie takie bzdury o tym koncie skoro urzędnicy w opolskim ratuszu ani w urzędzie wojewódzkim nic o tym nie słyszeli i podejrzewam ze tak jest w całej Polsce.

  • IG(2014-01-29 09:32) Odpowiedz 00

    Są dwie przeszkody w wykorzystaniu ePUAPU: brak formularzy elektronicznych (podmioty odpowuiedziale za ich stworzenie nic nie robią, centralne repozytorium jest martwe, brak formularza to brak możliwości wykorzystania platformy w danej sprawie) i naprawdę koszmarnie zaprojektowana platforma. Można wskazać milion błędów i utrudnień - główny grzech to kompletna nieintuicyjność. Trzeba było wziać przykład z SEKAPu

  • cde(2014-01-29 09:17) Odpowiedz 00

    to ciag -afery informacyjnej SCHETYNY...wzieli swoje a reszte maja w d... oto kraj T<U>SKA

  • Pias(2014-01-29 09:13) Odpowiedz 00

    Używam ePUAP od ponad roku, złożyłem 11 różnych dokumentów i udało mi sie nawet mailowo podyskutować nt wykładni pewnych przepisów.
    Myślę, że obywatele muszą wywierać większą presję na urzędy wysyłając do nich dokumenty elektronicznie.
    Uwaga: sam portal e-PUAP nie jest zbyt przyjazny uzytkownikowi.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama