Prezydent podpisał ustawę, ale równocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem lidera Polski Razem, Komorowski postąpił nieodpowiedzialnie i dołączył do obozu promującego "antyreformy".

"Gdyby pan prezydent podszedł z pełną powagą do swoich obowiązków strażnika konstytucji i strażnika zaufania do państwa, autorytetu państwa, to podpisując tę niefortunną ustawę powinien co najmniej położyć na stole drugą propozycję" - powiedział Jarosław Gowin. Powinna to być propozycja alternatywna gdyż, jak uważa polityk, wszyscy wiemy, że emerytur z ZUS-u nie będzie. 

Reforma emerytalna przewiduje przekazanie do ZUS-u części pieniędzy, zgromadzonych przez Polaków w OFE. To prawie150 miliardów złotych. Dodatkowo każdy będzie musiał zadeklarować, czy chce dalej być w OFE. Jeśli tego nie zrobi,jego pieniądze zostaną automatycznie przeniesione do ZUS.

Jeżeli nowe przepisy okażą się niezgodne z konstytucją, to, zdaniem Jarosława Gowina, znacznie ucierpią finanse państwa. Bo wtedy nie tylko nie uda się załatać dziury budżetowej, ale być może również trzeba będzie wypłacić funduszom emerytalnym wysokie odszkodowania.