W wywiadzie dla programu "Tomasz Lis na żywo", prezydent uzasadniał, że opozycja odrzuciła tę propozycję. Po drugie - mówił "okrągły stół " ma swoje historyczne konotacje i został zwołany wtedy, gdy nie istniały mechanizmy demokratycznego państwa. Teraz jest inaczej.

Jak mówił prezydent, w demokracji, naturalnym miejscem do wymiany poglądów jest parlament. Przypomniał tez, że funkcjonuje Rada Bezpieczeństwa Narodowego, organ konstytucyjny , pełniący podobne funkcje. "Po co tworzyć ekstra rozwiązania rodem z czasów niedemokratycznych ?" - pytał. 

Prezydent mówił , że rozumie intencje jakie towarzyszyły tej propozycji, ale nie podziela tego pomysłu. Dodał, że planuje natomiast drugie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie Ukrainy. Podczas tego spotkania mają być omówione propozycje polskiej reakcji po fiasku szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, gdzie nie podpisano umowy stowarzyszeniowej z Kijowem. 

Donald Tusk zapowiedział, że zwróci się do prezydenta, by w przyszłym roku, kiedy przypadnie 25. rocznica obrad Okrągłego Stołu, zaprosił przywódców wszystkich ugrupowań politycznych do wspólnych rozmów. Donald Tusk powiedział, że jest potrzebne między innymi wypracowanie wspólnego stanowiska wobec Ukrainy i Rosji, a także wybranie polskich kandydatów na najważniejsze stanowiska w Unii Europejskiej.