Szef rządu mówi, że z Jarosławem Kaczyńskim lepiej się dogaduje w kwestiach historycznych. W sprawach bieżących lepszy jest Leszek Miller. Zdaniem premiera, Kaczyński "w takim stanie umysłu i ducha" nie nadaje się do współrządzenia, bo jest gotowy brać odpowiedzialność tylko za "mitologiczną część polityki". 

Donald Tusk nie szczędzi jednak liderowi SLD krytyki za jego korzystną opinię na temat opieki zdrowotnej w PRL-u. "Nie wykluczam, że Leszek Miller miał w PRL dostęp do lepszej służby zdrowia niż inni obywatele, i dlatego nie pamięta, jak to wtedy wyglądało". - podsumowuje premier.