Leszek Miller zaproponował kilka zmian programowych. 

Szef SLD uznał, że koncepcja metropolitalna się nie sprawdziła i dlatego jego zdaniem należy wrócić do podziału na 49 województw. Leszek Miller twierdzi, że taka zmiana dałaby szansę rozwoju środowiskom, które najtrudniej przeżyły transformację i pozwoliłaby na bardziej równomierny rozwój kraju. 

Padła też propozycja budowy systemu kanclerskiego. Według Leszka Millera, należy wzmocnić funkcję premiera kosztem kompetencji prezydenta - tak, by nie powtarzały się dylematy między poszczególnymi ogniwami władzy. 

Szef SLD zaproponował też, by zarówno kadencje prezydenta, parlamentu jak i samorządu trwały po 5 lat, a poszczególne funkcje można było nieprzerwanie sprawować jedynie przez 2 kadencje. Ponownie o funkcję można by się ubiegać po pięcioletniej przerwie. Leszek Miller argumentował, że w dużej części społeczeństwa panuje obecnie przekonanie, że nieustannie rządzi ten sam układ. 

Leszek Miller obiecywał też podniesienie płacy minimalnej, proponował podwyższenie o 200 złotych najniższych emerytur. Szef SLD wyraził przekonanie, że przejście na emeryturę powinno być uzależnione od stażu pracy, a nie od wieku. Polityk zaznaczył, że jeśli po wyborach SLD będzie zawierać z kimś koalicję, to nie odstąpi od tego warunku.

Kampania do PE

Szef SLD Leszek Miller przypomniał, że w przyszłym roku mija 10 lat od wejścia Polski do Unii Europejskiej. Jak zauważył, tak jak wtedy, tak i dziś wciąż w Polsce mamy przeciwników Unii Europejskiej - i widać ich było wczoraj w Warszawie na marszu Jarosława Kaczyńskiego. "Nieśli transparent z napisem 'Konzentrationslager Europa'. To jest coś, co uwłacza pamięci wszystkich ofiar wojny światowej, którzy zginęli nie tylko w obozie koncenracyjnym" - podkreślał Leszek Miller.

Szef SLD apelował do prawicy, by przyznała, że jest przeciwko Europie i przestała jeździć do Kijowa i zachęcać Ukrainę do wstąpienia do Unii Europejskiej oraz występować na tle flagi europejskiej, "którą posłanka Krystyna Pawłowicz nazwała unijną szmatą". 

Leszek Miller dodał, że ci, którzy przed naszym wstąpieniem do Unii wieszczyli nieszczęście dla Polski, potem sami korzystali z dobrodziejstw Europy. "Większość rejtanów rozdzierających szaty za obronę niepodległej Polski, zamiast palnąć sobie honorowo w łeb, zaczęło ustawiać się w kolejki po dopłaty bezpośrednie" - mówił do zebranych Leszek Miller. 

Przewodniczący SLD podkreślił, że pożądanym kierunkiem dla Unii jest silniejsza integracja i federalna Europa. Pytał, dlaczego nie możemy wybierać wspólnego prezydenta Unii Europejskiej czy części europosłów, a także nie mamy wspólnej polityki gospodarczej czy zagranicznej. 

Gościem Konwencji SLD w Sosnowcu był szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, który podziękował członkom SLD za wsparcie i zaznaczył, że Europa musi zapewnić pracę i godną przyszłość następnym pokoleniom. martin Schulz powiedział, że to, czego potrzebujemy to inwestowanie w takie gałęzie jak edukacja, rozwój i przemysł. "Ja się nie poddam, i mówię to właśnie szczególnie tu w tym miejscu, tym regionie, nie możemy zapomnieć o przemyśle" - podkreślił w Sosnowcu szef PE.
25 stycznia na Radzie Krajowej SLD zatwierdzi listy do Parlamentu Europejskiego.