Szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek powiedziała IAR, że Bronisław Komorowski podkreślił, iż w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego wciąż jest miejsce dla Jarosława Kaczyńskiego. W poniedziałkowym posiedzeniu RBN-u, poświęconym sytuacji na Ukrainie, prezes PiS nie wziął udziału. W opinii prezydenta, to jest miejsce na rozmowy i koordynację działań w sprawie prozachodniej drogi Ukrainy.

Z Adamem Lipińskim Bronisław Komorowski rozmawiał o możliwej współpracy ugrupowań koalicyjnych i opozycyjnych w sytuacji, która miejsce po szczycie w Wilnie. "Pan prezydent wyraził przekonanie, że ta koordynacja działań musi skupiać się na podtrzymywaniu tego, co udało się osiągnąć, czyli wysokiej akceptacji społeczeństwa ukraińskiego dla orientacji prozachodniej i zmian, które zostały wprowadzone w prawie", mówiła szefowa biura prasowego.

Joanna Trzaska-Wieczorek przypomniała, że wcześniej Bronisław Komorowski na temat sytuacji na Ukrainie rozmawiał z Januszem Palikotem i Leszkiem Millerem.

W czasie rozmowy z wiceprzewodniczącym PiS-u Bronisław Komorowski mówił też o skoordynowaniu działań w kontekście Wołynia. Pytał Adama Lipińskiego jakie są możliwości współpracy w tym zakresie.

Lipiński po spotkaniu z prezydentem

Rozmowa była w cztery oczy i nie mogę mówić o szczegółach. Taką relację ze spotkania z prezydentem w sprawie Ukrainy przekazał dziennikarzom wiceprezes PiS Adam Lipiński.

Powiedział, że w imieniu PiS przedstawił prezydentowi pewne propozycje związane z "wielkim planem dla Ukrainy", które są w dużym stopniu weryfikacją polskiej polityki wschodniej i polityki Unii Europejskiej.

Według Adama Lipińskiego prezydent mówił o "przemodelowaniu" tej polityki. Zauważył, że w języku dyplomatycznym jest pewna różnica między sformułowaniami "przemodelowanie" i "weryfikacja". Nie wiem czy można doprowadzić do kompromisu tych dwóch spojrzeń na politykę zagraniczną - dodał poseł.

Pytany czy jest zadowolony po rozmowie z Bronisławem Komorowskim Adam Lipiński powiedział, że myślał, że "to będzie bardziej twórcze". Wyraził nadzieję na powrót do rozmów po przedstawieniu przez PiS memorandum w sprawie Ukrainy. Podczas briefingu razem z Adamem Lipińskim wystąpił poseł Krzysztof Szczerski, który przedstawił stanowisko PiS w sprawie polityki wschodniej.

Podkreślił, że PiS bardzo krytycznie ocenia politykę wschodnią prowadzoną przez "obecny obóz władzy", zarówno to co działo się przed szczytem w Wilnie jak i to, co dzieje się po nim. Powiedział, że Polska jest zbyt bierna, a powinna być inicjatorem a nie obserwatorem wydarzeń, które "wokół rozwoju sytuacji na Ukrainie się toczą".

Poseł PiS Krzysztof Szczerski, który wystąpił z Lipińskim na konferencji prasowej zapowiedział przedstawienie przez PiS w najbliższych dniach "pełnego memorandum na temat weryfikacji polskiej polityki wschodniej". Ma ono zawierać krótko i długoterminowe cele dla tej polityki. Główną myśl dokumentu ma być według posła PiS taka, że Polska powinna być dużo bardziej obecna w polityce wschodniej, aż po Kaukaz "nie kryjąc się za politykami europejskimi i figurami takimi jak Partnerstwo Wschodnie".

Szczerski zaznaczył, że chodzi o znacznie poważniejszą polską obecność polityczną i "politykę dwustronną". Podkreślił, że takie jest dziedzictwo polityki wschodniej prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który "budował polski wpływ na wschodzie i polską politykę opartą na naszych, własnych działaniach".