Profesor Antoni Dudek w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową proponuje, by traktować dokumenty związane z profesorem Cieszewskim powściągliwie. Jak tłumaczy, jedyne co wynika z zachowanych dokumentów to to, że Cieszewski został zarejestrowany w 1982 roku przez SB jako tajny współpracownik. Natomiast, dodaje profesor, nie wiadomo na czym polegała współpraca i czy w ogóle była to na podstawie tych dokumentów nie wiemy.

Historyk zaznacza, że będzie niezwykle trudno rozstrzygnąć jednoznacznie kwestię współpracy Cieszewskiego z bezpieką, ponieważ główne dokumenty prawdopodobnie zostały zniszczone w 1990 roku. Zarazem zdaniem profesora, na podstawie zachowanych dokumentów sąd nie uznałby profesora Cieszewskie za współpracownika SB.

Profesor Dudek dodaje, że nie można jednoznacznie ocenić działań profesora Cieszewskiego, ale odnalezione dokumenty bezpieki na pewno w trudnej sytuacji stawiają Macierewicza, który wielokrotni mówił, że ewidencja operacyjna jest wiarygodna.

Sam Macierewicz stwierdził w TVPInfo, że według materiałów IPN, profesor Chris Cieszewski nie współpracował z SB. Polityk PiS wyjaśniał, że przed podjęciem współpracy z zespołem parlamentarnym ds. zbadania katastrofy smoleńskiej, Cieszewski poprosił go o sprawdzenie jego akt w IPN. Macierewicz zwrócił się w tej sprawie do Instytutu, jednak nie było tam akt, świadczących o współpracy naukowca ze bezpieką. Wystąpił również o pogłębioną kwerendę, z której wynikało między innymi, ze  Cieszewski był obiektem zainteresowania i ataków organów bezpieczeństwa PRL, jednak z nimi nie współpracował. "Po przesłuchaniu przez SB Chris Cieszewski uciekł za granicę" - mówi poseł PiS.

W programie "Po prostu" zaprezentowane zostały dokumenty dowodzące, że Cieszewski zarejestrowany został jako współpracownik Służby Bezpieczeństwa pod pseudonimem "Nil". Współpraca miała być zawieszona w 1985 roku.