Oficjalnie politycy PiS przybyli na Podkarpacie na wyjazdowe posiedzenia klubu PiS - a faktycznie, by wspierać kandydata partii Zdzisława Pupę w wyborach uzupełniających do Senatu. Przy okazji odbywały się różnego rodzaju imprezy towarzyszące, na których parlamentarzyści PiS nie stronili od alkoholu.

"Wprost" opublikował nagranie z hotelu Rado pod Mielcem, gdzie w sobotnią noc bawiła się część polityków PiS, w tym m.in. Adam Hofman, Dawid Jackiewicz, Tomasz Kaczmarek (znany jako „agent Tomek”) i wiceprezes partii Adam Lipiński.

Politycy mieli świadomość, że są filmowani, ale nie czuli się skrępowani tym faktem. Na jednej ze scen widać, jak Adam Hofman głośno rozmawia z pracownicami biura klubu.

- A niby gdzie to usłyszałaś? - mówi rzecznik PiS do jednej z pracownic. - Różne rzeczy można rozwiać plotki… Ale byś musiała to udowodnić.

- Ale ty powiedziałeś… - ripostuje kobieta. – Adam, to nie ja powiedziałam!

- Z tego wyciągnęłaś wniosek: „Masz małego penisa”? No to już na moją dumę… „Wyciągnij i pokaż”.

- Nie! - krzyczy kobieta i odchodzi.

Mariusz Błaszczak w rozmowie z "Wprost" przyznał, że za pobyt polityków w Mielcu płacił klub parlamentarny, który finansowany jest przede wszystkim z pieniędzy Kancelarii Sejmu, czyli środków publicznych.

Dzisiaj przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości w radiowej Jedynce zaznaczył, że Hofman zamierza pozwać tygodnik "Wprost" do sądu. Dodał, że Hofman wyda dziś oświadczenie w tej sprawie. Zdaniem Błaszczaka, autorzy artykułu musieli korzystać ze sprzętu do inwigilacji. Według polityka, trzeba być przygotowanym na to, że jeśli PiS będzie zagrażał układowi władzy, to tego typu publikacji może być więcej.