statystyki

Proces w sprawie Grudnia 70 na finiszu: Obrońcy wygłosili mowy końcowe

01.03.2013, 16:21; Aktualizacja: 01.03.2013, 16:59
  • Wyślij
  • Drukuj
Proces toczy się od połowy lat 90 -tych. Z kilkunastu osób, wśród których był również Wojciech Jaruzelski, do dzisiaj na ławie oskarżonych zostały trzy - Stanisław Kociołek oraz wojskowi Mirosław W. i Bolesław F.

Proces toczy się od połowy lat 90 -tych. Z kilkunastu osób, wśród których był również Wojciech Jaruzelski, do dzisiaj na ławie oskarżonych zostały trzy - Stanisław Kociołek oraz wojskowi Mirosław W. i Bolesław F.źródło: ShutterStock

Stanisław Kociołek nie jest winny śmierci robotników w Gdyni - mówił dziś adwokat oskarżonego w procesie Grudnia 70. Mecenas Zbigniew Baczyński w swojej mowie końcowej domagał się uniewinnienia Stanisława Kociołka od zarzutów sprawstwa masakry robotników.



Kociołek, ówczesny wicepremier, wieczorem 16 grudnia 1970 roku w lokalnym radiu i telewizji apelował o powrót robotników do stoczni. Następnego dnia udająca się zgodnie z apelem do pracy załoga Stoczni Gdyńskiej została ostrzelana z broni maszynowej. Zginęło 18 osób.

Zdaniem mecenasa Baczyńskiego, wszystkie wiarygodne dowody świadczą o tym, że Kociołek apelując o powrót do pracy nie wiedział, że stocznia ma być otoczona przez wojsko, a wobec robotników zostanie użyta broń. Decyzję o blokadzie stoczni, jak wyjaśniał obrońca, podjęto kiedy ówczesny wicepremier wygłaszał przemówienie w telewizji. 

Mecenas Baczyński podkreślał, że to nie Stanisław Kociołek kierował działaniami wojska i milicji. Chociaż formalnie był w lokalnym sztabie, powołanym do rozwiązania sytuacji na Wybrzeżu, to jego możliwości były ograniczone.

Adwokat podkreślił, że do eskalacji wydarzeń na Wybrzeżu doprowadzili inni członkowie komunistycznego aparatu władzy: wiceminister obrony Grzegorz Korczyński, oraz sekretarz KC PZPR Zenon Kliszko.

To oni, jak podkreślał adwokat, "trzęśli całym Wybrzeżem. "Stanisław Kociołek nie mieści się w tym towarzystwie" - mówił mecenas Baczyński i podkreślał, że oskarżony nie był osobą, która godziła się na strzelanie do robotników. 

Proces toczy się od połowy lat 90 -tych.

Z kilkunastu osób, wśród których był również Wojciech Jaruzelski, do dzisiaj na ławie oskarżonych zostały trzy - Stanisław Kociołek oraz wojskowi Mirosław W. i Bolesław F.

Prokurator domaga się dla wszystkich po 8 lat pozbawienia wolności oraz utraty praw publicznych na 10 lat.
Łącznie podczas wydarzeń grudniowych zginęło 44 osoby, a 1160 zostało rannych.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:IAR
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 2

  • 1: Czy warto było z IP: 91.233.199.* (2013-03-02 10:36)

    OBALAĆ SOCJALIZM?? wtedy było biedniej dla wszystkich /ale dla wszystkich/, dziś tylko KORYTO ma się wspaniale, reszta od ochłapu do ochłapu, od beznadziei, do bezrobocia, od tułaczki, do kryzysu itd - mówią najgorsze jeszcze przed nami.

  • 2: No to teraz z IP: 46.186.118.* (2013-03-03 07:15)

    Tawariszcz Koziej i Red Bul odznaczą bandytów "Orłem Białym"

Poradniki

Galerie