Polityk przekonywał, że stawka nadchodzących wyborów samorządowych jest ogromna, ponieważ będą sprawdzianem dla nas wszystkich, czy "będziemy potrafili obronić najważniejsze dla nas wartości, czy będziemy w stanie stawić czoła kłamstwu i manipulacji". "Te wybory są niesłychanie istotne, również dlatego, że one pokażą, że potrafimy się wszyscy zmobilizować" – dodał.

Zwracając się do zgromadzonych na konwencji polityków i działaczy PO, Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polska, kandydat pytał: "czy potrafimy się zmobilizować po to, żeby bronić Warszawy przed brunatnymi marszami ONR, czy potrafimy obronić Warszawę przeciwko politykom, którzy chcą kwestionować wagę szczepień naszych dzieci?". "Potrafimy, potrafimy" – odpowiedzieli uczestnicy warszawskiego zjazdu.

"Ale najważniejsze pytanie jest takie, czy obronimy Warszawę przed politykami, którzy nagle przybierają maskę wrażliwych, miłych, nieideologicznych? Czy potrafimy obronić przed nimi Warszawę?" – pytał Trzaskowski. "Potrafimy" – znów odpowiedzieli działacze Koalicji Obywatelskiej.

Kandydat powiedział też, że Polacy "już raz się nabrali – głosowali na premier Szydło, a z pudełka wyskoczył zupełnie kto inny". „Głosowali na prezydenta Dudę, a z pudełka wyskoczył zupełnie kto inny. Pytanie, czy warszawiacy po raz trzeci się na to nabiorą?" – zastanawiał się polityk PO. "Nie" – odpowiedzieli goście konwencji.

Trzaskowski przekonywał, że najsilniejszą formą protestu i najbardziej skutecznym transparentem jest kartka wyborcza. "Dlatego mam jeden apel do warszawiaków i warszawianek – idźcie, zagłosujcie. Wygramy, bo potrafimy" – zapewnił kandydat Koalicji Obywatelskiej.