statystyki

Krasnodębski o wspólnocie Polaków: Pozytywne jest to, że się nie pozabijaliśmy [WYWIAD]

autor: Robert Mazurek05.10.2018, 07:21; Aktualizacja: 05.10.2018, 07:35
Zdzisław Krasnodębski

Zdzisław Krasnodębskiźródło: Newspix

Uznaję, że ruchy lewicowe czasem artykułują ważne i autentyczne problemy społeczne, na przykład kwestię kobiet…

Szliście do władzy z obietnicą przywracania wspólnoty Polaków. Ta wspólnota po trzech latach ma się lepiej?

Bądźmy realistami, dziś nie ma warunków do budowania tego rodzaju wspólnoty. Pozytywne jest to, że mimo wszystko się nie pozabijaliśmy.

Mamy się cieszyć z planu minimum?

Wydaje się, że tu akurat musimy się z tego cieszyć. Mamy w Polsce dwie wspólnoty i jeśli pyta pan, czy integracja tych wspólnot postępuje, to powiem, że tak. Każda z tych wspólnot dość dobrze się zintegrowała… (śmiech).

Cenię pański sarkazm.

Ale to akurat prawda. Ludzie z mojego środowiska, obozu są naprawdę dobrze zintegrowani. Tamci też.

Magazyn DGP z 5 października 2018 r.

Magazyn DGP z 5 października 2018 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Będziecie dwoma plemionami, które się będą mordować, chyba że tu wprowadzimy wojska ONZ?

No dobrze, ale co możemy zrobić? Problem polega na tym, że te dwie wspólnoty mają tak różne wyobrażenia na temat tego, co dobre, a co złe, że dialog staje się niemożliwy.

Nie ma sensu rozmawiać?

Mam doświadczenie z Parlamentu Europejskiego (PE), staram się tam porozumieć z kolegami z Platformy, ale potem dochodzi do ich wystąpień w sprawie Polski i nie wiem, jak się zachować, bo to, co robią, jest całkowicie nieakceptowalne. Dla mnie przekroczeniem czerwonej linii jest opowiadanie o Polsce jako o państwie, w którym ludzie dokonują samopodpaleń, bo odebrano im wolność. Absolutnie nie mogę zaakceptować prezentowania Polski jako kraju podobnego do Turcji czy Czeczenii.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • Bert(2018-10-05 20:23) Zgłoś naruszenie 52

    To nie jest tak, że są dwa równorzędne obozy polityczne. Prawica polska jest naturalna, zgodna z odwiecznymi prawami natury, zgodna z własnym sumieniem. To zaś, co reprezentuje obóz III RP to bukiet patologii społecznych i psychologicznych wszelkiego rodzaju. Ci co są w tym chorym obozie, swoje pozycje społeczne zawdzięczają w gruncie rzeczy zdeprawowaniu i przemocy najpierw ze strony rosji sowieckiej, później ze strony wielkiego kapitału. Perspektywy dla obozu wyrzutków są raczej złe, oni to czują i stąd ich wściekłe , nieokiełznane , wielokierunkowe ataki na obóz dobrej zmiany, na Polskę.

    Odpowiedz
  • Na pewno(2018-10-06 17:55) Zgłoś naruszenie 04

    .... nie dzięki pisowi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie