statystyki

Bukareszt płaci za wygaszanie walki z korupcją na szczytach władzy

autor: Magdalena Cedro26.09.2018, 07:23; Aktualizacja: 26.09.2018, 07:49
By Bułgaria i Rumunia, które przystąpiły do Wspólnoty w 2007 r., cieszyły się w pełni swobodą przepływu osób, jednomyślną decyzję w tej sprawie muszą podjąć wszystkie kraje członkowskie.

By Bułgaria i Rumunia, które przystąpiły do Wspólnoty w 2007 r., cieszyły się w pełni swobodą przepływu osób, jednomyślną decyzję w tej sprawie muszą podjąć wszystkie kraje członkowskie.źródło: ShutterStock

Problemy Rumunii z praworządnością zamykają jej drogę do strefy Schengen.

Unia Europejska do tej pory nie znalazła skutecznego sposobu na Polskę i Węgry. Prowadzona wobec Warszawy procedura w ramach art. 7 unijnego traktatu jak na razie przynosi głównie szkody wizerunkowe. Budapesztowi najprawdopodobniej przyjdzie się z nią dopiero zmierzyć.

Do klubu „wyklętych” dołącza właśnie Rumunia. Brukselę niepokoją przeprowadzane zmiany w sądownictwie, które mogą utrudnić walkę z korupcją na szczytach władzy. Po masowych protestach w Bukareszcie, w wyniku których rannych zostało 400 osób, europarlament zdecydował, że w październiku przeprowadzi na ten temat debatę i przyjmie rezolucję. Z pewnością przybliży to groźbę uruchomienia wobec Bukaresztu art. 7, ale na razie to jeszcze dość odległa perspektywa.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie