W datowanym na 8 stycznia pisemnym oświadczeniu, które zostało opublikowane w czwartek, Facebook podał, że 338,3 tys. różnych kont na Facebooku weszło na strony tych wydarzeń, a 62,5 tys. zaznaczyło, że się na nie wybierze. Facebook twierdzi, że nie ma danych pozwalających stwierdzić, które z tych wydarzeń rzeczywiście się odbyły.

Firma Zuckerberga poinformowała o wykryciu pewnych "zbieżności" między działalnością marketingową rosyjskich agentów w internecie w 2016 roku a kampanią obecnego prezydenta Donalda Trumpa, określiła je jednak jako "nieznaczne" i zaznaczyła, że nie jest w stanie obalić lub potwierdzić doniesień o możliwej zmowie między władzami Rosji a współpracownikami Trumpa. Prezydent USA odrzuca podobne oskarżenia.

We wrześniu 2017 roku Facebook informował, że Rosjanie stworzyli podczas kampanii wyborczej "kilka promowanych wydarzeń". Kopie tamtych stron wskazują, że w przypadku co najmniej części z nich chodziło o wiece polityczne poświęcone budzącym kontrowersje kwestiom takim jak imigracja. Rosja odrzuca stanowisko amerykańskiego wywiadu, które uważa, że kraj ten próbował ingerować w przebieg wyborów w USA.

Facebook podawał też, że w ciągu dwóch lat ok. 126 mln Amerykanów mogło widzieć promowane przez Rosję treści polityczne na tym portalu społecznościowym oraz że ok. 16 mln Amerykanów mogło mieć styczność z nimi na Instagramie.

W pisemnej odpowiedzi na pytania senackiej komisji Facebook przekazał również, że w 2017 roku usunął program antywirusowy firmy Kaspersky Lab z listy produktów antywirusowych polecanych użytkownikom logującym się na portal z komputera, który mógł zostać zainfekowany złośliwym oprogramowaniem. Facebook podkreśla, że nie jest w stanie ustalić, ilu użytkowników portalu ściągnęło program tego producenta.

Kontrowersje wokół Kaspersky Lab narastają od września 2017 roku, gdy ministerstwo bezpieczeństwa narodowego USA nakazało wszystkim cywilnym agencjom rządowym usunięcie ze swoich komputerów oprogramowania tej firmy, jako powód podając ryzyko wykorzystania jej produktów przez rząd Rosji i stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju. Firma Kaspersky Lab twierdzi, że z władzami rosyjskimi nie łączą jej "żadne niewłaściwe powiązania".

Facebook podał również, że w najbliższym czasie będzie informował użytkowników o nowym narzędziu, opublikowanym w grudniu, które pozwala sprawdzić, czy polubili lub zaczęli obserwować konta na Facebooku lub Instagramie powiązane z Internet Research Agency, uważaną za rosyjską fabrykę trolli. (PAP)