W sobotę ok. godz. 10 wolscy policjanci interweniowali w jednym z mieszkań przy ulicy Płockiej. Znaleźli w nim zwłoki 72-letniego mężczyzny, natomiast przed blokiem zwłoki kobiety. W sprawie zatrzymany został mężczyzna. W sobotę nie udało się go przesłuchać, ponieważ był nietrzeźwy.

Łukasz Łapczyński powiedział PAP, że po zatrzymaniu mężczyzny i zbadaniu go alkomatem, okazało się, że miał on 5 promili w wydychanym powietrzu. "Materiał dowodowy, który został na tym etapie zebrany pozwolił na przedstawienie mu zarzutu zabójstwa mężczyzny znalezionego w mieszkaniu" - dodał.

"Prokurator przedstawił zarzut zabójstwa 72-letniego mężczyzny, poprzez spowodowanie obrażeń głowy narzędziem tępym, w wyniku czego doszło do śmierci pokrzywdzonego. Zatrzymany w tej sprawie mężczyzna nie potrafił ustosunkować się do przedstawionego mu zarzutu. Oświadczył, że nie pamięta przebiegu zdarzenia i nie jest w stanie się wypowiedzieć na temat tego, co się stało w mieszkaniu" - poinformował Łapczyński.

Dodał, że jeżeli chodzi o kobietę znalezioną przed blokiem są to obrażenia wskazujące na upadek z dużej wysokości. "Cały przebieg zdarzeń w tym mieszkaniu, jak to wszystko wyglądało, będzie odtwarzany teraz w oparciu o ślady kryminalistyczne, które zostały tam zabezpieczone. Na tym etapie nie jesteśmy w stanie powiedzieć w jakich okolicznościach doszło do wypadnięcia tej kobiety z tego mieszkania" - podkreślił prokurator.

Poinformował także, że po czynnościach procesowych prokurator skierował wniosek o tymczasowy areszt na trzy miesiące dla podejrzanego mężczyzny. Posiedzenie o tymczasowe aresztowanie podejrzanego ma odbyć się w poniedziałek rano.

Kobieta znaleziona przed blokiem urodziła się w 1967 r., zatrzymany mężczyzna w 1981. Zgodnie z informacjami prokuratury osoby te się znały i przebywały w tym mieszkaniu. Zamordowany mężczyzna najprawdopodobniej użyczał bądź wynajmował mieszkanie zatrzymanemu mężczyźnie i zmarłej kobiecie.(PAP)

autorki: Katarzyna Krzykowska, Martyna Olasz