"Dziś odbywa się ważny szczyt. Dla Polski również, dlatego, że Partnerstwo Wschodnie to była inicjatywa, przypomnę, Polski i Szwecji. Można powiedzieć, że Polska i Szwecja są rodzicami tego projektu. Cały czas zabiegamy o to, żeby Partnerstwo z tej fazy deklaracji wreszcie przeszło w fazę konkretów. (...) To, że są już pewne decyzje dotyczące wiz, współpracy handlowej, infrastruktury, to jest właśnie to, o co chodzi Polsce, żebyśmy kierowali tę współpracę przede wszystkim do zwykłych ludzi, do ludzi, którzy oczekują na to, że ta współpraca przyniesie dla nich wymierne efekty w ich codziennym życiu" - powiedziała.

"Część państw Partnerstwa Wschodniego, trzy państwa już taką konkretną współpracę otrzymały i to jest realizowane. Chcemy, żeby rozszerzyło się to na pozostałe państwa i sądzę, że dzisiejsza deklaracja - jeśli zostanie podpisana - jest kolejnym krokiem w tym kierunku, o który chodzi polskiemu rządowi, żebyśmy przechodzili na konkretny wymiar współpracy w Partnerstwie Wschodnim" - dodała polska premier przed szczytem w Brukseli.

Według informacji PAP z Brukseli, w trakcie szczytu zostanie podpisana deklaracja, w której kraje członkowskie UE uznają "europejskie aspiracje i europejski wybór" Ukrainy, Gruzji i Mołdawii. Zapisy jednocześnie mają nawiązywać do przyjętej w grudniu 2016 r. deklaracji, zgodnie z którą umowa stowarzyszeniowa UE-Ukraina nie jest wstępem do członkostwa tego kraju w Unii.

Partnerstwo Wschodnie zostało utworzone w 2009 roku z inicjatywy Polski i Szwecji w celu pogłębiania ekonomicznych i politycznych związków między UE a sześcioma partnerami z Europy Wschodniej: Armenią, Azerbejdżanem, Białorusią, Gruzją, Mołdawią, Ukrainą. Poprzedni szczyt przywódców tych krajów z liderami unijnymi odbył się w 2015 r. w Rydze.