statystyki

Romanowski: Rzecz o Poroszence i Saakaszwilim

autor: Wiesław Romanowski14.09.2017, 07:50; Aktualizacja: 14.09.2017, 08:44
Micheil Saakaszwili

Micheil Saakaszwiliźródło: PAP
autor zdjęcia: Darek Delmanowicz

Nie szczęścia chodzą parami. Najpierw prezydent Ukrainy Petro Poroszenko pozbawił – niezgodnie z prawem – swego byłego przyjaciela Micheila Saakaszwilego ukraińskiego obywatelstwa. Ten zaś w rewanżu nielegalnie przekroczył granicę, urządzając przy okazji polityczny happening i zadając cios wizerunkowy Ukrainie i   Poroszence.

Reklama


Zemsta się udała. Saakaszwilemu już nic nie zaszkodzi. Solidnie zapracował na miano politycznego awanturnika i zadymiarza. Szkoda, że do swojej akcji wybrał Polskę, gdzie ma garstkę politycznych sojuszników w obozie władzy, których rozczula opowieściami o oskarżeniach gruzińskiej prokuratury za zakup wieńców pod pomnik Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi. Wybierając Polskę, wiedział, że Słowacja i Węgry nie pozwoliłyby sobie nawet na rolę niemego świadka w tym spektaklu. W  Polsce miał full service prasowy i polityczny. U swego boku miał nawet eurodeputowanego Jacka Saryusza-Wolskiego, patrona błyskotliwych zwycięstw politycznych.

Saakaszwili dobrze zaplanował swoją akcję. Zapowiedział i zamarkował atak na przejście graniczne w Krakowcu. Tam jednak Poroszenko zgromadził duże siły policyjne, Saakaszwili wycofał się do pociągu Przemyśl – Lwów. Poroszenko udaremnił tę podróż i zatrzymał pociąg (piękna akcja w stylu Dzierżyńskiego). I gdy wydawało się, że były prezydent Gruzji wróci z Przemyśla do Warszawy, zaatakował w  Medyce, gdzie – jak się okazało – miał zawczasu przygotowany oddział najemników, który wdarł się na przejście z ukraińskiej strony i – jak przystało na historyczną chwilę – na rękach wniósł kochanego Miszę do ojczyzny. Jak onegdaj „pomarańczową księżniczkę” Julię Tymoszenko na scenę Majdanu, która w Medyce broniła Miszy przed ukraińskimi pogranicznikami. Motyw kiczu – nie tylko w ukraińskiej polityce – pojawia się często. Ale sprawa jest chyba poważniejsza.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Reklama