W UE jesteśmy partnerem, możemy rozmawiać twardo, obstawać przy swoich słusznych racjach, natomiast nie możemy iść ze wszystkimi na wojnę, a szczególnie z naszymi przyjaciółmi z Unii – podkreślali politycy Nowoczesnej, komentując odpowiedź Polski na zalecenia KE ws. praworządności.

Komisja Europejska poinformowała w poniedziałek, że otrzymała odpowiedzi na wysłane przed miesiącem uzupełniające rekomendacje w procedurze praworządności od Polski. KE zapowiedziała, że będzie teraz z uwagą analizować pismo z Warszawy.

MSZ oświadczyło, że w przekazanej KE odpowiedzi strona polska podtrzymała zastrzeżenia dotyczące prowadzonej wobec Polski procedury. Resort wskazał m.in., że Komisja dokonała oceny aktów prawnych w trakcie toczącego się procesu legislacyjnego.

Do tej kwestii odnieśli się w poniedziałek politycy Nowoczesnej na konferencji prasowej w Sejmie. „Ta odpowiedź nie dziwi, dlatego, że standardy dyplomatyczne pana (ministra spraw zagranicznych Witolda) Waszczykowskiego to standardy związane przede wszystkim z lekceważeniem zagranicznych partnerów i wprowadzaniem ich w błąd” – ocenił polityk Nowoczesnej Paweł Rabiej. „W takim duchu utrzymana jest ta odpowiedź” - dodał.

„To jest, niestety, element obrzydzania Polakom UE, mówienia, że jest ona czepliwa, że bez przerwy czegoś od nas chce” – stwierdził Rabiej. Jak wskazał, KE jest organem „zasadnym do tego, aby pytać Polskę o przestrzeganie procedur i reguł praworządności”, a inne państwa UE, mają prawo być zaniepokojone sytuacją w naszym kraju.

„Jesteśmy coraz bliżej sankcji i te sankcje będzie na nas nakładała Rada Europejska, czyli nasi partnerzy z innych krajów europejskich” – podkreślił polityk. „Jako Nowoczesna zwracamy uwagę na to, że standardy praworządności w Polsce nie są przestrzegane i apelujemy o refleksję do polskiego rządu w tym zakresie” – dodał Rabiej.

Poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz apelował o dialog z UE. „W sytuacji, w jakiej znalazła się Polska, nie możemy dalej prowadzić polityki, którą zapoczątkował pan Waszczykowski” – wskazał. „Jesteśmy partnerem, możemy rozmawiać twardo, obstawać przy swoich słusznych racjach, natomiast nie możemy i nie powinniśmy iść ze wszystkimi na wojnę, a szczególnie z naszymi przyjaciółmi z UE” – dodał.

Wydane 26 lipca rekomendacje dotyczą czterech uchwalonych ustaw, które - zdaniem KE - mogą zwiększyć systemowe zagrożenie dla praworządności w Polsce. Chodzi o ustawę o Sądzie Najwyższym i ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, które zostały zawetowane przez prezydenta Andrzeja Dudę, oraz o już obowiązujące prawo o ustroju sądów powszechnych i ustawę o Krajowej Szkole Sądownictwa. (PAP)