Niemcy: Powrót do migracyjnego realizmu

autor: Bartłomiej Niedziński26.04.2017, 07:53; Aktualizacja: 26.04.2017, 08:41
Niemcy

Spośród 2 mln osób zatrzymanych w Niemczech w 2016 r. w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa aż 616 tys. było obcego pochodzeniaźródło: ShutterStock

Nadzieje, że uchodźcy mogą szybko załatać deficyt na rynku pracy naszego zachodniego sąsiada, okazały się złudne. Aby tak się stało, potrzeba będzie jeszcze wielu lat.

Reklama


W Niemczech nie ma już śladu po imigracyjnym idealizmie z drugiej połowy 2015 r. Okazało się, że integracja przybyszów jest trudniejsza, niż się spodziewano, wcale nie wejdą tak szybko na rynek pracy ani nie rozwiążą problemów demograficznych kraju. Teraz dominującym podejściem jest realizm i pragmatyzm. Ale zarazem mało kto mówi, że przyjęcie w tamtym momencie prawie miliona azylantów było błędem.

Dowodem na to, że tak duży napływ imigrantów rodzi problemy, są choćby opublikowane w poniedziałek przez ministerstwo spraw wewnętrznych dane na temat przestępczości. Wynika z nich m.in., że spośród 2 mln osób zatrzymanych w 2016 r. w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa 616 tys. było obcego pochodzenia. Aż o 52,7 proc. w porównaniu z 2015 r. – do 174 tys. – wzrosła liczba podejrzanych z kategorii uchodźców, azylantów i nielegalnych imigrantów. – Nastąpił nieproporcjonalny wzrost przestępstw popełnionych przez szukających azylu imigrantów. Nie możemy tego nie zauważać – przyznał szef tego resortu Thomas de Maiziere. Ten temat z pewnością będzie się przewijał w kampanii przed wrześniowymi wyborami do Bundestagu.

Niemcy podkreślają jednak, by na sprawę migracji patrzeć w szerszym kontekście – nie tylko poprzez pryzmat kryzysu sprzed dwóch lat. – Niemcy od dawna są krajem imigracyjnym, a okresy dużego napływu osób zdarzały się już wcześniej, np. w latach 1959–1964, 1968–1974 czy 1985–1995. Spośród 81 mln mieszkańców Niemiec 9 proc. to cudzoziemcy, ale aż 21 proc. ma mieszane pochodzenie – mówił podczas spotkania z zagranicznymi dziennikarzami Holger Kolb, dyrektor Eksperckiej Rady Niemieckich Fundacji ds. Integracji i Imigracji (SVR). Ale im niższa grupa wiekowa, tym ten odsetek wyższy. Wśród dzieci w wieku do 5 lat i między 5. a 10. rokiem życia całkowicie lub częściowo obce korzenie ma prawie 36 proc. Są jednak i takie szkoły, np. w zamieszkanej w dużej mierze przez imigrantów berlińskiej dzielnicy Moabit, gdzie niemiecki jest ojczystym językiem dla zaledwie jednej piątej uczniów.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Reklama