Europa jest najlepszym miejscem na świecie, „na razie” – przytoczyła agencja MTI słowa Orbana w drugim dniu zjazdu szefów ugrupowań wchodzących w skład EPL. Premier Węgier podkreślił, że przyszłość Europy kładzie się cieniem na jej teraźniejszości i jest to powód, dla którego partie radykalne zdobywają przyczółki także na kontynencie, który odnosi największe sukcesy na świecie.

Orban oświadczył, że imigranci chcą tworzyć równoległe społeczeństwa, nie zaś stawać się częścią społeczeństwa większości. „Stanowisko Europy Środkowej jest takie, że jeśli tak dalej pójdzie, to w Europie Zachodniej będzie muzułmańska większość jeszcze za życia naszych pokoleń” – przytacza jego opinię MTI.

Według węgierskiego premiera Europa Środkowa chce zreformować politykę migracyjną, a tymczasem Zachód wywiera na nią „ideologiczną presję”. Ocenił, że migracja okazała się koniem trojańskim terroryzmu, a język liberalnej poprawności politycznej nie jest w stanie pojąć wiążących się z nią rzeczywistych zagrożeń.

W jego opinii należy także zreformować politykę zagraniczną UE. „Popełniliśmy ogromne błędy” – powiedział Orban, oceniając, że unijna polityka zagraniczna przyczyniła się do destabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Dodał, że Unii nie usprawiedliwia to, że uczyniła to wraz ze Stanami Zjednoczonymi.

Orban podkreślił, że należy się przebudzić i stworzyć nową europejską politykę zagraniczną, w której centrum znajdzie się stabilizacja.

Zaznaczył, że Europa musi stawić czoło także wielu innym kryzysom, np. w sferze konkurencyjności, bezpieczeństwa i demografii, a ponadto niepokoi sytuacja na Ukrainie i na Bałkanach.

Według Orbana trzeba również pilnie zreformować Europejski Trybunał Praw Człowieka, bo jego orzeczenia stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców Europy i są zaproszeniem dla imigrantów.

Premier Węgier wezwał też do zmian w EPL. Według niego EPL powinna być okrętem flagowym Europy, partią, w której jest miejsce na dumę narodową i tożsamość chrześcijańską.

Trzeba stanąć do politycznej i intelektualnej walki z lewicą i nie należy się bać krytyki ze strony lewicy oraz tego, że „nazywają nas populistami”, gdyż wiemy, że nimi nie jesteśmy – przytoczyła jego słowa agencja MTI, dodając, że przyjęto je oklaskami.

Jak dodał Orban, lewica ma jasny plan wprowadzenia zmian w Europie i jego realizacja byłaby dla Europy zgubna.