statystyki

Ustawa dezubekizacyjna: Zamiast szpicli i katów, ukarani zostaną bohaterowie, którzy urodzili się za wcześnie

autor: Mira Suchodolska09.12.2016, 07:07; Aktualizacja: 09.12.2016, 11:46
Służby specjalne/ policja

Służby specjalne/ policjaźródło: ShutterStock

Miało być tak: szpicle, kaci i tchórze z dawnej bezpieki tracą premie, które dostali za podłość. Ale jest tak: oni niemal już wymarli. Za to porządni, odważni ludzie, a nierzadko bohaterowie, mają zostać ukarani za to, że urodzili się za wcześnie. I za to, iż uwierzyli, że liczą się nie słowa, ale czyny. Że jeśli zawrą umowę z państwem, to będzie ona obowiązywała.

Reklama


Szef MSWiA Mariusz Błaszczak firmujący ustawę dezubekizacyjną dotyczącą uposażenia funkcjonariuszy policji, którzy zaczęli służbę przed 1990 r., oraz premier Beata Szydło promująca analogiczną, dotyczącą żołnierzy, nie tylko narażają na szwank wiarygodność państwa, lecz także – co ważniejsze – powodują zagrożenie dla jego bezpieczeństwa. Chciałabym wierzyć, że nie robią tego ze złej woli, lecz z nieroztropności. Z nadmiaru politycznego zapału, który każe im się wykazać. I mam nadzieję, że przemyślą jeszcze raz niepożądane skutki, do których ich wzmożenie rewolucyjne doprowadzi.

Z tymi ustawami jest jak z lustracją. Trzeba było je wprowadzić w życie zaraz po transformacji. Odsunąć od życia publicznego kapusi i donosicieli. Popleczników komunistycznej władzy, sędziów drukujących wyroki pod dyktando partyjnych aparatczyków. Zabrać przywileje esbekom, tym wszystkim oprawcom, którzy zrywali paznokcie opozycjonistom, świecili im żarówką w oczy, inwigilowali. Zamykali do więzień, mordowali, gnębili. Nie zrobiono tego z tysiąca przyczyn, których nie będę teraz omawiać. Bo dla wszystkich, których interesuje polityka i historia, są one jasne, choć nie muszą – tak jak ja – zgadzać się z nimi ani ich akceptować.

Bardzo żałuję, że tak się nie stało. Pewnie żylibyśmy w kraju, w którym atmosfera byłaby bardziej przejrzysta niż ta, w której musimy funkcjonować. Ale zostawmy te filozoficzno-historyczne rozważania. Dajmy spokój intencjom, jakimi kieruje się rząd. I zajmijmy skutkami, jakie mogą przynieść proponowane przezeń rozwiązania prawne. Dla obywateli, ale przede wszystkim dla państwa.

Na początek kilka faktów. Oba projekty, które zdaniem rządu mają przynieść „zadośćuczynienie zasadom sprawiedliwości społecznej” obejmują działaniem mundurowych (policjantów, żołnierzy, a także strażaków czy funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu), którzy za czasów PRL choć jeden dzień przesłużyli w którymś z kilkudziesięciu „organów totalitarnego państwa”. I nie chodzi tylko o to, że katalog owych organów jest bardzo szeroki (w jego skład wchodzą m.in. Biuro Rejestracji Cudzoziemców, Inspektorat Operacyjnej Ochrony Elektrowni Jądrowej w Żarnowcu czy Departament PESEL), że obejmuje nawet słuchaczy niektórych szkół (jak ta policyjna w Legionowie). Bardziej poruszający jest fakt, że sankcjami tych dwóch ustaw – a więc obniżeniem świadczeń emerytalnych i rentowych – mają zostać objęci funkcjonariusze, którzy większość kariery spędzili na służeniu wolnej Polsce.

Kilka dni temu na portalu Dziennik.pl opublikowałam rozmowę z inspektorem w stanie spoczynku Wojciechem Majerem, który przez 26 lat pracował jako „atek”, a odszedł na emeryturę ze stanowiska dowódcy Biura Operacji Antyterrorystycznych przy KGP. Opowiadał o kolegach, byłych milicjantach, jak „Krasnal” – Piotr Molak, który był pirotechnikiem i zginął podczas próby rozbrojenia ładunku wybuchowego na stacji benzynowej w Warszawie w 1996 r. O Marianie Szczuckim, który zginął w Magdalence w 2003 r. podczas pacyfikacji gangu „Mutantów”. To Majerowi, jego kolegom i rodzinom poległych funkcjonariuszy mają zostać obcięte świadczenia emerytalne oraz rentowe. Bo byli „oprawcami”? Kogo? Bandytów? A może ich ofiarami?

Ustawa dezubekizacyjna ma objąć ponad 32 tys. osób. Obniżone świadczenia będą dostawać od października 2017 r., a budżet zyska na tym ponad 500 mln zł rocznie. Jeśli chodzi o żołnierzy, to (podaję za portalem Money.pl) obniżeniu ulegnie ponad 8 tys. emerytur wojskowych, ponad 1 tys. wojskowych rent inwalidzkich oraz ok. 3 tys. wojskowych rent rodzinnych. Przewidywane oszczędności mają wynieść ponad 190 mln zł rocznie. Razem: 690 mln zł. To niebagatelna kwota, ale czy faktycznie opłaca się nam wyrzucanie poza nawias społeczeństwa tych kilkudziesięciu tysięcy ludzi, z czego większość stanowią funkcjonariusze świetnie wyszkoleni, mający dużą wiedzę, mogący się przydać państwu? Karanie ich za ich zasługi jest nie tylko niesprawiedliwe, żeby nie napisać wołające o pomstę do nieba. Ale także niebezpieczne. Zagonieni do narożnika mogą być groźni. Zwłaszcza dziś, w sytuacji kiedy wojna hybrydowa toczona przez Rosję nie jest opowieścią ze stronic powieści political fiction, lecz faktem.

Jeden z moich rozmówców opowiada mi o zdarzeniu, które może się wydawać błahe, ale takie nie jest. Na ulicy zaczepia go człowiek, którego zna ze swojego poprzedniego służbowego życia. Uśmiecha się, wyciąga rękę do powitania i zagaja: „Czy mógłby pan... Odpowiada: „Nie mógłbym”. Człowiek uśmiecha się przepraszająco i odchodzi. A wystarczyłoby, by odpowiedział: „Ale co?”, żeby to spotkanie potoczyło się inaczej.

Pozostaje kwestia, ile takich „przypadkowych” spotkań się wydarzy w najbliższej i nieco dalszej perspektywie. I w ilu przypadkach na pytanie – „Czy mógłby pan...?”, odpowiedzią będzie zaciekawienie. Ludzie, których dotyczą owe ustawy, przysięgali. Na konstytucję. Że będą bronić, strzec, że oddadzą życie. I jestem przekonana, że większość z nich traktuje przysięgę serio, bo nawet jeśli ojczyzna ich zawiodła, to oni nie zawiodą ojczyzny. Ale wśród tych kilkudziesięciu tysięcy ludzi mogą się zdarzyć przypadki szczególne. Wyobraźmy sobie mężczyznę (z całym szacunkiem dla kobiet, ale te projekty, także z powodów historycznych, dotyczą głównie mężczyznę), który wybudował dom, zaciągnął zobowiązania, które miał nadzieję spłacać, bo kontrakt z państwem gwarantował mu takie, a nie inne dochody z tytułu przejścia w stan spoczynku. Ma kredyt hipoteczny w wysokości 2 tys. zł, dom trzeba ogrzać, zapełnić lodówkę. Jego apanaże, niech ów hipotetyczny bohater będzie oficerem wyższego stopnia Wojska Polskiego, na emeryturze wynosiły 5 tys. zł. Jeśli wspomniane wyżej ustawy wejdą w życie, dostanie na rękę jakieś 1,5 tys. zł. Przeżyje? Setki tysięcy Polaków dają sobie jakoś radę, więc i on sobie poradzi. Stanie na bramce w dyskotece, zatrudni się w agencji ochrony za 3 zł brutto za godzinę. Ale co się stanie, jeśli zachoruje jego żona albo dziecko? „Czy mógłby pan...?”. I jak wtedy będzie brzmiała odpowiedź?

Jeden z moich rozmówców opowiada mi o ciekawym spotkaniu na głównej ulicy w Warszawie. Podchodzi do niego na przystanku tramwajowym człowiek, twarz znajoma, ale jest podobny do wszystkich: niepozorny, buraczany. Uśmiecha się i mówi: Ożarowscy mają się dobrze i przesyłają pozdrowienia. Ożarowscy to gang, który podobnie jak mokotowscy czy pruszkowscy cieszy się z tego, że gliniarze, którzy dobierali im się do tyłków przez ostatnie ćwierćwiecze, teraz sami mają problemy. Może, na pewno, któryś z nich się złamie. Nie, nie chcę obrazić tych funkcjonariuszy, większość z nich będzie stała jak mur. Ale co będzie, jeśli wyłamie się jeden procent, a nawet pół?


Pozostało jeszcze 36% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (76)

  • Ewa B.(2016-12-09 14:30) Zgłoś naruszenie 1548

    Od kiedy to w demokratycznym państwie obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa? Jeżeli chce się zabrać komuś prawa legalnie nabyte , to należy udowodnić mu winę i taką wine można udowodnić tym , którzy wydawali rozkazy,wyroki,czy tez aktywnie dzialali przeciw opozycji. Ale czym zawinił np. zwykły lekarz wojskowy czy pilot lub laborantka czy sprzątaczka w komisariacie policji? A nawet zwykly szeregowy policjant z drogówki,czy też lapiący bandytę lub zlodzieja? Czy może istnieć jakiekolwiek pństwo bez polocji wojska, prokuratury i sądów? Ukarzmy te formacje, i osoby, które były zaangazowane w dzialalność na szkodę narodu, ale większa część tych slużb pelniła rolę potrzebną obywatelom,zapewniając im bezpieczeństwo! PiSowi nie chodzi o sprawiedliwość, tylko o pozyskanie pieniędzy na jakies ochłapy dla wyborców. Widać to po podwójnej moralności stosowanej wobec swoich czlonkow, patrz: prokurator PRL Piotrowicz. Rozumiem, żę można być wcześniej ubekiem , ale wstąpienie do PiS zmazuje wszelkie winy. Jest to oburzające i niedopuszczalne! Tak samo jest bezprawna kara bez udowodnienia konkretnej winy. Nie wszyscy w instytucjach PRL byli łajdakami, tak samo jak w każdej organizacji są ludzie różni i trzeba ich oceniać adekwatnie do tego ,co zrobili. Dotyczy to wszystkich organizacji i obywateli, a nawet Kościoła( też trafiali się współpracownicy SB),a byli też lajdacy,donosiciele nie związani z żadnymi służbami. Niech winni zostaną ukarani, ale od reszty wara, bo to pachnie ttotaltaryzmem !

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • rozgoryczony(2016-12-09 17:11) Zgłoś naruszenie 1318

    W 2008 roku otrzymałem Wojskowy Krzyż zasługi nadany przez św.pam. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Napis na krzyżu brzmi cyt."POLSKA SWEMU OBROŃCY". Jak to teraz pogodzić z ustawą dezubekizacyjną, któremu z Panów PIS-u mam go odesłać żeby go sobie wetknął głęboko w d........

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • sekretarka UOP(2016-12-09 15:18) Zgłoś naruszenie 1268

    Pis doprowadzi do teragedii :-(

    Odpowiedz
  • Miki(2016-12-09 17:25) Zgłoś naruszenie 1027

    Przecież to są kolejne ustawy, które mają budżetowi /PiS-owi/ dostarczyć środków na realizowanie obietnic przedwyborczych, czyli na dalsze kupowanie elektoratu. Mowa o sprawiedliwości i karaniu byłych funkcjonariuszy, a to tylko przykrywka - przecież wciąż głośno PiS-owcy / np. Morawiecki/ przeliczają tę "sprawiedliwość dziejową" na miliony zaoszczędzone w budżecie /wg artykułu 690 mln/ - do wydania na inne obietnice. PiS w d...e sprawiedliwość, uczciwość, prawdę, a przede wszystkim większość nas, Polaków - liczy się tylko wciąż im potrzebna kasa...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • hm?(2016-12-09 09:22) Zgłoś naruszenie 886

    Dlaczego nie każe się PZPR-u? Przecież to była faktyczna władza! Wszyscy funkcjonariusze wykonywali ich rozkazy. Czemu nie zaczynamy od góry? Powiem wam czemu...bo idąc logiką PiS-u też trzeba by wszystkich karać hurtowo. Dla przypomnienia do PZPR należało przeszło 3.000.000 (TRZY miliony) Polaków. Zapis do partii był dobrowolny. To co? lecimy wszystkich?

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • Fan _Gustlika(2016-12-09 10:11) Zgłoś naruszenie 849

    Dlaczego pominięto czterech pancernych ( bez psa ) ? Powiem wam dlaczego. Nasze dzieciaki tego by pisuarowi nie podarowali !

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • smutny Polak(2016-12-10 01:22) Zgłoś naruszenie 816

    Bandytów nawet ze zorganizowanych grup przestępczych skazuje się na podstawie ORZECZEŃ SĄDU INDYWIDUALNIE W ZALEŻNOŚCI OD STOPNIA UDZIAŁU W SPRAWIE. A tu stosuje się równą karę wobec dyrektora jednostki SB i wobec urzędnika który liczył np.etaty. Ta ustawa w wielu aspektach jest BEZPRAWNA i Jako taka nie powinna wejść w życie nigdy. Od karania są wyłącznie niezawisłe sądy.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • To zemsta ....(2016-12-09 13:22) Zgłoś naruszenie 747

    ... w najgorszej postaci ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia o tych służbach.

    Odpowiedz
  • Myślący(2016-12-09 11:24) Zgłoś naruszenie 684

    Witam Nurtuje mnie jedno, wg.mnie kluczowe pytanie: "Dlaczego w kontekście deubekizacji nie mówimy nic o ówczesnych prawodawcach"?? Zawsze w ocenie działania wyróżniamy przweciez dwie sfery. Pierwsza "CO SIE ROBI" i druga "JAK SIE ROBI". Ci co nękali, zatrzymywali i pałowali robili to (w sferze 2) na podstawie ówczesnego prawa i ich należałoby rozliczyć z tego czy nie przekroczyli go (np. w kategoriach "ekscesów"). Czy za samo prawo umożliwiające takowe przesladowania nie należałoby rozliczyć i karać jego twórców oraz członków 3 Partii, które praktyczne detarminowały działalność ówczesnego Sejmu. Ten aspekt jakoś pomija się nawet w obecnie w wypowiedziach, jakby nigdy nie istniał, a wykonawcy (sfera 2) działali na zasadzie własnego widzimisię.Przecież tym faktycznym sprawcom, tworzącym podstawe do ludzkich nieszczęść również zostały przyznane emerytury i przywileje ( i utrzymywane sa one w majestacie obecnego prawa). Co gorsza wielu z nich tworzy teraz i wykonuje NOWE DERMOKRATYCZNE PRAWO ( duch historii chchicze na taka paranoję) . Czy podobnie jak policja polityczna i inne słuzby poza milicją/policją (służącą ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego) - np. w ramach szeroko rozumianej "desocjalizacji" (od Socjalizm) - nie powinni być "zdesocjalizowani": wszyscy posłowie zasiadający do lipca1989 r., Prokuratorzy, Sędziowie Trybunałów, a idąc obecnym tokiem myślenia równiez Ci którzy sporządzali akty oskarżenia i wydawali polityczne wyroki na podstawie ówczesnego prawa???

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • panstwowiec(2016-12-09 15:42) Zgłoś naruszenie 668

    To jest wprost dzialanie antypanstwowe, tak jak zabranie ochrony bylemu szefowi CBA i wystawienie go na niebezpieczenstwo przez Macierewicza. Niszczenie tego kraju :(

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • RT(2016-12-10 09:34) Zgłoś naruszenie 625

    Czy jest instytucja lub są ludzie którzy mogą powstrzymać tych szaleńców, Co ci PIS-owcy robili za PRL-u że są tak nieskazitelni i udało im się dorwać do władzy, bo raczej mało możliwe aby wszyscy zaczęli swoją działalność po 1990 roku. Po stwierdzeniu że choć jeden dzień w służbie PRL-u to sami siebie powinni zwolnić i odebrać sobie emerytury

    Odpowiedz
  • ZP(2016-12-10 09:43) Zgłoś naruszenie 617

    To już nie jest III RP to zaczyna być PRL II.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Tysiące uczciwych ...(2016-12-09 17:06) Zgłoś naruszenie 607

    ... odpowiedzą zbiorowo za kilku morderców i nadgorliwych kacyków i lizusów władzy. Ironią losu jest fakt, że zabójcy ks. Popiełuszki skazani za zabójstwo otrzymują emerytury ZUS - owskie przeliczone po 1,3% i śmieją się z ustaw dezubekizacyjnych.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • eliot(2016-12-09 11:35) Zgłoś naruszenie 5119

    A może zastosować zasadę, ile lat służby w PRL, o tyle lat zmniejszamy przelicznik z 2.6% na 0,5 % za służbę w III RP. Wtedy ci, którzy służyli w PRL krótko, stracili by mało, więcej ci, którzy służyli dłużej. Zastosowano by zasadę proporcjonalności, sprawiedliwszą od wkładania wszystkich do wspólnego worka. Nie stosujmy bolszewickiej zasady, wszystkim po równo, bo to szkodliwe i niemoralne, nawet w stosunku do byłych funkcjonariuszy SB. Inaczej, będziemy do nich przyrównywani. Proste i tylko tyle.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • polak_miłosierny(2016-12-09 21:29) Zgłoś naruszenie 501

    A gdzie w tej ustawie są dyrektorzy zakładów zbrojeniowych produkujących czołgi, którymi w stanie wojennym pacyfikowano Polaków, gdzie są dyrektorzy kombinatów górniczo-hutniczych, które produkował stal i wydobywały surowce dla wspierania totalitarnego państwa i sowieckich okupantów, a gdzie są absolwenci uczelni publicznych, którzy w pracach dyplomowych wychwalali socjalizm, aby przypodobać się komunistycznej władzy - aparatczykom z PZPR, i w ten sposób otrzymać etat na uniwersytecie. I wreszcie, gdzie są biskupi i księżą, którzy donosili do SB na swoich parafian. Czy oni i ich rodziny (wdowy, dzieci) mają korzystać z uprzywilejowanych emerytur i rent, przeliczanych wskaźnikiem 1,3, zamiast 0,5. Panie Ministrze Błaszczak, bądź Pan mężczyzną i wykaż się odwagą, zmień Pan ten projekt ustawy, cała Polska na to czeka. Sprawiedliwość dziejowa tego wymaga. P.S. Oczywiście należałoby dodać do tego grona również sędziów i prokuratorów, począwszy od 1945 do 1990 r. Przecież oni też wspierali tamto państwo i jej aparat represji.

    Odpowiedz
  • Co(2016-12-09 18:24) Zgłoś naruszenie 506

    A co z tymi, którzy wstąpili do służby po zakończeniu stanu wojennego i nikogo nie skrzywdzili, wręcz układali się z solidarnością to też bandyci i oprawcy

    Odpowiedz
  • Bert(2016-12-09 18:28) Zgłoś naruszenie 2221

    Wśród tatusiów i mamuś lamusów z DGP tych "bohaterów, co urodzili się za wcześnie" musi być, jak można sądzić,całkiem sporo. Z moich osobistych kontaktów wynika, że znani mi esbecy nie mieli oczywiście z tą formacją nic wspólnego. Wszyscy dzielnie walczyli w milicji z przestępcami.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • terra(2016-12-09 08:39) Zgłoś naruszenie 2130

    Jedyne kryterium - przynależność do pzpr. Do PZPR można było nie należeć. Inne kryteria są albo cząstkowe albo niereprezentatywne.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • realista 51(2016-12-10 06:26) Zgłoś naruszenie 1720

    .... nadzwyczajne kasty III RP mają więcej praw niż jacyś tam ludzie, oto esencja myślenia czcicieli okrągłostołowych elyt

    Odpowiedz
  • Joanna(2016-12-09 08:02) Zgłoś naruszenie 1214

    Ojej

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Reklama