Gdzie płynie nasza dobroczynność?
Największą popularnością cieszą się zbiórki prozdrowotne i charytatywne. Historie osób, które potrzebują pomocy w leczeniu, potrafią poruszyć dziesiątki, a nawet setki tysięcy ludzi, a zebrane kwoty często sięgają milionów złotych. „To nie jest tajemnicą, że w Polsce takich akcji jest dużo. One potrafią poruszyć wielkie masy… a ta pomoc często jest liczona w milionach złotych” – podkreśla Chołast.
Nie tylko zdrowie mobilizuje dobroczynność Polaków. Lokalne tragedie, takie jak pożary domów, również budzą ogromną solidarność. „Lokalnie przyjaciele, znajomi, rodzina, sąsiedzi potrafimy się skrzyknąć i zebrać te pieniądze raptem w kilka dni” – mówi Chołast. Zbiórki obejmują również cele ogólnopolskie – wsparcie dla Ukrainy, zakup karetek czy inne inicjatywy publiczne – oraz te prywatne, skierowane do sąsiadów, rodziny czy przyjaciół.
Bliskość i osobisty kontakt jako klucz do wsparcia
Chołast podkreśla, że w crowdfundingu ogromną rolę odgrywa poczucie bliskości – zarówno relacyjnej, jak i emocjonalnej. „Czy to jest sąsiad nam, naszej rodzinie bliski, czy to jest sąsiad nam jako narodowi bliski, to czujemy się poruszeni i czujemy taką potrzebę pomocy” – tłumaczy. Bliski może być także cel, który rezonuje z naszymi zainteresowaniami, np. sport, kultura czy edukacja. Dzięki temu Polacy wspierają nie tylko leczenie czy pomoc w nagłych wypadkach, ale też olimpijczyków, młodych naukowców czy inicjatywy kulturalne i sportowe.
Na portalu codziennie powstaje od 300 do 400 akcji – od dużych zbiórek publicznych po małe, prywatne inicjatywy. „Kiedyś robiliśmy to analogowo, dziś robimy to cyfrowo. Mówimy tu o takich sytuacjach jak zrzutka na prezent, jubileusz, 20 czy 50 urodziny” – wyjaśnia Chołast. Technologia ułatwia ich organizację i pozwala szybko zebrać środki, które dawniej trzeba było gromadzić tradycyjnymi metodami.
Mikrodatki i subskrypcje – nowa era wsparcia
W ostatnich latach popularne stały się cykliczne mikrodatki, czyli regularne, niewielkie wpłaty. Mogą wynosić kilkadziesiąt złotych miesięcznie, a dzięki prostym metodom płatności, jak Blik, Apple Pay czy Google Pay, wsparcie stało się szybkie i wygodne. „60% osób wybiera właśnie tę metodę” – mówi Chołast. Dzięki temu setki tysięcy osób mogą wspierać fundacje, radia internetowe czy małe organizacje społeczne bez konieczności pamiętania o każdorazowym przelewie.
Zaufanie i bezpieczeństwo – to skuteczny crowdfunding
Dla użytkowników kluczowe jest poczucie, że pieniądze trafią tam, gdzie powinny. Zrzutka.pl działa w ramach licencji Krajowej Instytucji Płatniczej, stosując procedury przeciwdziałające oszustwom i praniu pieniędzy. „Akcja może być zweryfikowana, użytkownik, który zbiera, może też dokonać takiej weryfikacji wcześniej, czyli nasz zespół, który ma już ogromne w tym doświadczenie, przy tylu setkach tysięcy akcji, potrafi wyławiać potencjalne oszustwa” – podkreśla przedsiębiorca. Darowizny celowe muszą trafić na określony cel, co zapewnia użytkownikom pełną przejrzystość.
Znani ludzie i społeczny zasięg
Wpływ na sukces zbiórki mają też osoby znane. „Jeśli już się uda, to zawsze działa. Dlaczego działa? Pewnie widzimy, jak często wizerunki znanych osób są wykorzystywane w reklamie. Kiedy osoba jest znana, to już z samego powodu bycia osobą znaną i popularną, my darzymy ją zaufaniem” – mówi specjalista. Przy największych akcjach sztab wolontariuszy i bliskich osób codziennie pracuje nad komunikacją, promocją i wsparciem finansowym.
Jak działa ten biznes?
Choć 100% wpłat trafia do organizatorów, utrzymanie platformy wymaga pracy kilkudziesięciu osób zajmujących się weryfikacją i technologią. Platforma stosuje model „pay what you want”, czyli darczyńcy mogą dobrowolnie wesprzeć utrzymanie serwisu, decydując o wartości swojej wpłaty. „Na etapie wpłaty użytkownika pytamy, czy zechce wesprzeć nasze utrzymanie. To jest taki przysłowiowy napiwek, czyli uznają naszą pracę sami, ile ona jest warta” – tłumaczy Chołast.
Jaką przyszłość ma crowdfunding w Polsce
Rynek crowdfundingu w Polsce jest już dojrzały i stabilny, a wyniki zbiórek są zbliżone z roku na rok, chyba że zdarzy się wyjątkowa tragedia – powódź, wojna czy pandemia. „Do czasu, kiedy nie wydarzy się tragedia… spodziewam się, że wyniki w Polsce mogą być podobne. Będziemy chętniej wspierać, być może mniejszymi kwotami, bo taka jest tendencja” – prognozuje rozmówca. Polska jest również pionierem dla innych rynków europejskich, które dopiero uczą się efektywnego crowdfundingu i płatności online.
Polacy pokazują, że potrafią łączyć technologię, zaufanie i bliskość, by otwierać portfel i pomagać innym – zarówno w wielkich akcjach ogólnopolskich, jak i w prywatnych, lokalnych inicjatywach. Internetowe narzędzia umożliwia tę dobroczynność, utrzymując równowagę między przejrzystością, bezpieczeństwem i innowacją.