W prześwietlany przez unijną prokuraturę proceder wyłudzania dotacji dla rolników zamieszani są czołowi politycy z kręgów władzy. Mimo presji Brukseli i opozycji premier zamierza się uporać ze skandalem na własnych zasadach
Prokuratura Europejska (EPPO) zarzuca Grecji nieprawidłowości przy wydzielaniu dotacji dla rolników. Miało do nich dochodzić w latach 2019–2024, a w oszustwie uczestniczyli urzędnicy zatrudnieni w Agencji ds. Wypłat, Kontroli Pomocy Społecznej, Doradztwa i Gwarancji (OPEKEPE), odpowiedzialnej za alokowanie unijnych funduszy rolnych.
Proceder polegał na wyłudzaniu pieniędzy, które młodzi rolnicy mieli w zamyśle wykorzystywać na utrzymanie pastwisk. Jak ustalili śledczy, znaczna liczba wnioskodawców otrzymała pieniądze, choć w rzeczywistości posiadane lub dzierżawione przez nich pastwiska były gruntami państwowymi innego przeznaczenia i nie znajdowały się nawet w pobliżu ich miejsca zamieszkania. Żadnej rolniczej działalności nikt nie planował tam prowadzić. Inną ścieżką obieraną przez oszustów było składanie fałszywych deklaracji o posiadanych zwierzętach gospodarskich, co skutkowało przydzieleniem publicznego pastwiska. Następnie, zgodnie ze znanym kluczem, państwową własność przedstawiano jako prywatną, co uruchamiało płatność.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.