Dyner: Zagrożenie ze strony Rosji i Białorusi jest stałe

Alaksandr Łukaszenka i Władimir Putin
Alaksandr Łukaszenka i Władimir PutinEPA/PAP / fot. Maxim Shipenkov/EPA/PAP
28 kwietnia 2025

Analityczka ds. Białorusi i polityki bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Anna Maria Dyner podczas debaty PAP powiedziała, że zagrożenie ze strony naszych wschodnich sąsiadów jest stałe. Dodała, że Rosja od lat traktuje państwa NATO jako zagrożenie.

"Zagrożenie ze strony naszych wschodnich sąsiadów jest stałe"

W poniedziałek w PAP odbyła się debata "Bezpieczna Polska – Polska przyszłości", którą otworzył minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak.

"Zagrożenie ze strony naszych wschodnich sąsiadów jest stałe. Od lat Federacja Rosyjska traktuje wszystkie państwa NATO jako swojego głównego rywala, główne zagrożenie i główne źródło niebezpieczeństw dla swojego terytorium" – podkreśliła Dyner. Dodała, że taką perspektywę ma również Białoruś.

W opinii ekspertki Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych zmieniają się jedynie okoliczności, formy działania strony przeciwnej i ich intensywność.

"Widzimy, jak mocno od 2014 r. Rosja – razem z Białorusią – starają się wpływać na rzeczywistość społeczną i polityczną oraz perspektywę bezpieczeństwa w państwach UE i NATO, a przede wszystkim w państwach wschodniej flanki NATO" – zaznaczyła. Wyjaśniła, że odbywa się to nie tylko przez zapoczątkowany w 2021 r. kryzys graniczny.

"Są to też wrogie działania w cyberprzestrzeni, wrogie działania wymierzone w naszą fizyczną infrastrukturę krytyczną, działania informacyjne, tzw. działania kognitywne, które mają wpływać na myślenie społeczeństw, wywieranie presji, sianie strachu, podważenie zaufania do państwa i służb mundurowych oraz suflowanie po cichu narracji, które będą zgodne ze strategicznym myśleniem i celami Rosji, ale też Białorusi. Te państwa należy obecnie przyjmować za jedno" – powiedziała.

W ocenie analityczki PISM intensywność wymienionych działań wzrośnie, bo Rosji zależy na osłabianiu państw zachodnich i ich zdolności sojuszniczych.

Praca w miejscach pochodzenia migrantów jest kluczowa

Zapytana przez prowadzącego debatę redaktora naczelnego PAP Wojciecha Tumidalskiego o skuteczność strategii polskich władz - polegającej na informowaniu mieszkańców państw, skąd docierają migranci - Dyner podkreśliła, że praca w miejscach pochodzenia migrantów jest kluczowa.

"Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego Rosja i Białoruś, które są zaangażowane w szmuglowanie ludzi, są w stanie docierać do mieszkańców Bliskiego Wschodu czy Afryki i przekonywać ich, że ta droga jest bezpieczna. A państwa zachodnie, w tym Polska, nie są w stanie skutecznie tego zrobić" – powiedziała Dyner.

Dodała, że oprócz pokazywania, że nie jest to droga ani bezpieczna, ani legalna, należy pokazywać mechanizmy legalnego dotarcia do Europy. "Takie rozwiązania są cały czas możliwe" – podkreśliła.

Ekspertka PISM przekazała, że jest ok. 50 państw, z których docierają do Polski migranci. "Wyzwań jest bardzo dużo. Warto sięgać po wsparcie sojuszników z Unii Europejskiej i NATO, którzy są w niektórych państwach bardziej widoczni. Polityka informacyjna jest tutaj kluczem, działania w serwisach społecznościowych są istotne, ale również działania służb specjalnych, które potrafią rozpoznawać tego rodzaju zagrożenia i kanały – powiedziała. Zwróciła też uwagę, że ważna jest współpraca tych służb ze Strażą Graniczną, która "widzi to zagrożenie szerzej niż tylko w pasie granicznym".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.