Poniedziałkowe rozmowy amerykańsko-rosyjskie miały charakter czysto techniczny. W niedzielę mediujący między Kijowem a Moskwą Amerykanie negocjowali z kolei z Ukraińcami. Ukraińska telewizja publiczna Suspilne powiadomiła, że w następnej kolejności przedstawiciele Stanów Zjednoczonych wrócą do rozmów z Ukrainą, choć nie wiadomo, kiedy miałoby to nastąpić.
Organizatorzy zadbali o to, by Rosjanie z Ukraińcami nie spotkali się bezpośrednio. Były ambasador Ukrainy w USA Wałerij Czały napisał na Facebooku, że przewidziano dla nich nawet oddzielne tory na hotelowym basenie oraz zasadę, że pokoje, w których ich zakwaterowano, nie mogą ze sobą sąsiadować. „Rozmowa była konstruktywna i treściwa. Omówiliśmy kluczowe kwestie, zwłaszcza w sferze energetycznej. Zadaniem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jest osiągnięcie godnego i trwałego pokoju dla naszego państwa i ludzi, a w związku z tym dla całej Europy” – napisał szef resortu obrony Rustem Umierow na Facebooku w nocy z niedzieli na poniedziałek, po negocjacjach z Amerykanami.
Pokój: godny czy sprawiedliwy
W krótkim sprawozdaniu Umierowa zwraca uwagę fraza „godny i trwały pokój”. Dotychczas Ukraińcy używali sformułowania „sprawiedliwy i trwały pokój”. W ukraińskim internecie trwają spekulacje, że Kijów przygotowuje odbiorców do zgody na warunki, które nie zostaną uznane za sprawiedliwe. Mogłyby one dotyczyć kwestii terytorialnych. Moskwa żąda uznania rosyjskości ziem anektowanych w latach 2014 i 2022 oraz przekazania jej kontrolowanych przez Ukrainę fragmentów tych regionów, z Chersoniem i Zaporożem na czele. Jak się wydaje, przekonała do tego Steve’a Witkoffa, który odpowiada za relacje Białego Domu z Rosją. Witkoff mówił blogerowi Tuckerowi Carlsonowi, że mieszkańcy tych ziem poparli aneksję w referendach, choć plebiscyty przeprowadzono z naruszeniem prawa, a Zachód nie uznał ich wyników. Witkoffa wczoraj w Rijadzie nie było, a na czele delegacji USA stał Andrew Peek, dyrektor w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.