Donald Trump chciałby doprowadzić do osłabienia współpracy Rosji z Chinami. Oba państwa zapewniają jednak, że nikomu nie uda się wpłynąć na ich przyjaźń
– Chiny i Rosja są dobrymi sąsiadami, a także prawdziwymi przyjaciółmi na dobre i złe – powiedział Xi Jinping po wideorozmowie z urzędującym na Kremlu Władimirem Putinem. Doszło do niej w trzecią rocznicę rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Chiński przywódca dodał, że na stosunki te wpływu nie ma „żadna strona trzecia”.
Słowa Xi miały stłumić spekulacje, że administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa może osłabić sojusz chińsko-rosyjski. Zdaje się, że taki jest właśnie cel amerykańskiej polityki ustępstw wobec Kremla. Otwarcie mówią o tym ludzie z otoczenia Trumpa, w tym specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy Keith Kellogg. Na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa tłumaczył, że dla Waszyngtonu kluczowe jest zapobieżenie umacnianiu się współpracy Rosji z Iranem, Chinami i Koreą Północną.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.