Stany Zjednoczone opuszczają WHO. Donald Trump: Oszukiwało nas

US Presidential Inauguration 2025
epa11839295 U.S. President Donald Trump reacts after being sworn in on the day of his Presidential Inauguration at the Rotunda of the U.S. Capitol in Washington, DC, USA, 20 January 2025. EPA/KEVIN LAMARQUE / POOL Dostawca: PAP/EPA.PAP/EPA / KEVIN LAMARQUE / POOL
21 stycznia 2025

„WHO nas oszukiwało” - stwierdził prezydent USA Donald Trump i podpisał rozporządzenie wycofujące jego kraj z organizacji, co według prawa oznacza, że za 12 miesięcy Stany Zjednoczone wstrzymają jej finansowanie, stanowiące 18 proc. jej budżetu.

Na lata 2024-25 budżet Światowej Organizacji Zdrowia wynosi 6,8 mld dol. Powodem opuszczenia WHO przez Stany Zjednoczone miało być „niewłaściwe zarządzanie pandemią COVID-19”, a także „nieprzyjęcie pilnie potrzebnych reform”. Zdaniem ekspertów, może to zmniejszyć globalne oddziaływanie WHO.

WHO bez amerykańskich ekspertów i z mniejszą siłą

- Wycofanie się USA może zmniejszyć zakres prowadzonych przez organizację działań zmierzających do zmniejszenia różnic w ochronie zdrowia między krajami bogatszymi a biedniejszymi. WHO zapewne utraci także amerykańskich ekspertów - mówi prof. Marcin Czech, epidemiolog i były wiceminister zdrowia ds. polityki lekowej.

Z kolei dr Jerzy Gryglewicz z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego podkreśla, że decyzja Waszyngtonu może mieć dalekosiężne konsekwencje, zarówno dla roli WHO w globalnym systemie zdrowia, jak i dla jej zdolności do ustalania standardów czy reagowania na kryzysy zdrowotne. Jednym z przykładów może być brak sensu w realizacji tzw. traktatu pandemicznego – idei globalnego zarządzania przyszłymi pandemiami. Bez udziału Stanów Zjednoczonych projekt może stracić rację bytu. - Istnieje również ryzyko, że decyzja USA pociągnie za sobą podobne kroki ze strony innych państw. Może to doprowadzić do osłabienia roli WHO, a w skrajnym przypadku – do jej marginalizacji – zauważa ekspert.

Robert Kennedy na ławce kadrowej Donalda Trumpa

- Warto zauważyć, że Robert Kennedy, jeden z głównych krytyków WHO, prawdopodobnie obejmie stanowisko sekretarza stanu ds. zdrowia i opieki społecznej w USA. To zapowiada dalsze działania przeciwko WHO, a także możliwość, że inne kraje, szczególnie sojusznicy USA, mogą pójść w ich ślady. Mimo to WHO odgrywa istotną rolę w wielu aspektach zdrowia publicznego, co wymaga zachowania jej niezależności i skuteczności – kwituje.

Potyczki Donalda Trumpa z WHO

To nie jest pierwsza próba marginalizowania WHO przez Donalda Trumpa. Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych już wcześniej wielokrotnie krytykował organizację za sposób radzenia sobie z pandemią koronawirusa COVID-19. Pierwsze próby wycofania się z organizacji Donald Trump podjął jeszcze za czasów swojej pierwszej prezydentury, jednak jego następca Joe Biden wycofał się z zapowiadanych zmian. Podpisanie w pierwszym dniu urzędowania zarządzenia o wyjściu ze Światowej Organizacji Zdrowia ma więc wymiar symboliczny, ale pokazuje też determinację Donalda Trumpa w tej sprawie. Prezydent USA krytykował m.in. "niesprawiedliwie wysoki" wkład Stanów Zjednoczonych w działalność WHO, a także poddawanie się wpływom państw członkowskich organizacji. Podpisanie rozporządzenia przez prezydenta USA , że za 12 miesięcy Stany Zjednoczone wstrzymają finansowanie Światowej Organizacji Zdrowia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.