Syryjska ulica świętuje dziś upadek reżimu rodziny Asadów, która kierowała państwem od ponad 50 lat i dopuszczała się licznych zbrodni na narodzie. Masowy wybuch radości wkrótce mogą przyćmić obawy o dalszy rozwój sytuacji w kraju
Syryjczycy porównują obalenie reżimu do upadku muru berlińskiego. W nocy z soboty na niedzielę rządzący krajem od 2000 r. przywódca uciekł z Damaszku. „Ogłaszamy, że stolica jest wolna od tyrana Baszara al-Asada” – oświadczyła zbrojna opozycja.
W ciągu niecałych dwóch tygodni wywodzący się z różnych – i w przeszłości często konkurujących ze sobą – grup rebelianci maszerowali do serca Damaszku, zdobywając stolicę i kończąc ponad 50-letnie dynastyczne rządy rodu Asadów. Baszar al-Asad, który na stanowisku prezydenta zastąpił swojego ojca Hafeza, był brutalnym despotą. Do walki z przeciwnikami podczas trwającej od 2011 r. wojny domowej używał broni chemicznej, a kierowane przez niego wojsko dopuszczało się masowych aresztowań, tortur i morderstw.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.