Podczas wizyty w USA prezydent Ukrainy zaprezentował Trumpowi swoją wizję zakończenia wojny. Wcześniej dał się wplątać w polityczną awanturę.
Piątkowe spotkanie Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego, pierwsze twarzą w twarz od pięciu lat, nie było potwierdzone właściwie do ostatniej chwili. Kijów od miesięcy zabiegał o możliwość bezpośredniego kontaktu. Były uśmiechy i uściski dłoni, razem odpowiadano na pytania mediów, a Amerykanin przed kamerami otrzymał od Zełenskiego zaproszenie do odwiedzenia Ukrainy.
Wizja Trumpa w sprawie wojny w Ukrainie
– Myślę, że możemy opracować coś dobrego dla dwóch stron, nastał na to czas. Prezydent Zełenski wie o tym, chce tego dokonać – mówił Trump. Doprowadzenie do szybkiego końca wojny, nawet w ciągu – jak to już deklarował – 24 godzin od swojego wyborczego zwycięstwa, to powtarzany przez niego regularnie kampanijny punkt. O szczegółach tego, jak zamierza to osiągnąć, republikanin nie informował publicznie, wiadomo jedynie, że w Mar-a-Lago, jego florydzkiej rezydencji, ścierają się rozmaite wizje, pojawiają się różni politycy i lobbyści. Niuansów z Manhattanu Trump nie upubliczniał, ale po spotkaniu z Zełenskim stwierdził w telewizji Fox, że w rozmowie z prezydentem naszego wschodniego sąsiada „sporo się dowiedział”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.