Jak podaje The Guardian, pierwsze prognozy zaskoczyły Francję - okazuje się, że według wyników exit poll lewicowo-zielony sojusz przejmie najwięcej mandatów w parlamencie. Według sondaży przeprowadzonych przed wyborami to skrajna prawica miała zdobyć najwięcej głosów.

"Nie widzę żadnego majstersztyka,ani po stronie prezydenta Macrona ani M. Le Pen. Okaże się, że w parlamencie będą 3 siły,które mają całkowicie odmienne programy. Jeśli celem była stagnacja do wyborów w prezydenckich w 2027,to żaden sukces. W tym wszystkim przegrywają Francuzi" - ocenia Aleksander Olech, ekspert NATO i MSZ.

Wyniki wyborów we Francji

Pierwsze wyniki wyborów postawiły w osłupienie Francuzów. W tamtejszym parlamencie jest 577 miejsc, aby mieć bezwzględną większość potrzeba 289 mandatów.

Pierwszy rozkład mandatów opublikowany przez Ipsos wypadł następująco:

  • Narodowy Front Ludowy 172-192 mandaty,
  • Zjednoczenie Narodowe 132-152 mandaty,
  • Razem dla Republiki 150-170 mandaty.

Jean-Luc Mélenchon z lewicy zwrócił się do zwolenników, oświadczając, że Emmanuel Macron powinien wezwać Nowy Front Ludowy do rządzenia.

Według Jean-Luca Mélenchona będą realizować "wyłącznie swój program i cały swój program”

Wybory we Francji - co teraz?

Na serwisie X pytanie, co teraz zadaje Janusz Sibora, badacz dziejów dyplomacji.

"Francja skręciła w lewą stronę. Premier będzie musiał odejść. Wynik wyborów znamy, ale najważniejsze pytanie brzmi: co teraz? Jak zbudować większość zdolną do rządzenia, do sprawowania efektywnej władzy" - wskazuje ekspert.

Z kolei dr Aleksander Olech, ekspert Ministerstwa Spraw Zagranicznych, podaje, że na ostateczne wyniki należy poczekać do jutra rana, ale "gambit" Macrona tylko jeszcze bardziej podzielił kraj i uniemożliwi kluczowe zmiany w państwie. "Nie sądzę, że Lewica i Ensamble będą szły razem" - mówi.

"Po wyborach parlamentarnych, prezydent Francji zazwyczaj: - Konsultuje się z różnymi liderami politycznymi, aby ocenić sytuację polityczną i wybrać premiera, który ma największe szanse na uzyskanie poparcia w Zgromadzeniu Narodowym. - Nominacja premiera jest ogłaszana, po czym premier proponuje skład swojego gabinetu (rządu), który prezydent zatwierdza. - Nowy rząd musi następnie uzyskać wotum zaufania w Zgromadzeniu Narodowym. Cały proces może trwać kilka dni lub tygodni, w zależności od wyniku wyborów i negocjacji politycznych. Najważniejsze jest, aby nowy rząd mógł funkcjonować sprawnie i mieć odpowiednie poparcie parlamentarne" - wyjaśnia Aleksander Olech.