Do tej pory dyplomatyczna aktywność Polski na Czarnym Lądzie była śladowa, a jest nam potrzebna. W Afryce Wschodniej nadal jest miejsce na polski biznes – ocenia w rozmowie z DGP ekspert od Afryki Subsaharyjskiej Andrzej Polus, dr hab. prof. Uniwersytetu Wrocławskiego i Instytutu Studiów Międzynarodowych i Bezpieczeństwa.
Jakie znaczenie polityczno-gospodarcze miała wizyta prezydenta Dudy w Afryce? Zarzuca się, że prezydent zafundował sobie wycieczkę do Afryki…
Znaczenie tego wyjazdu jest duże, zupełnie nie rozumiem tego typu zarzutów wobec misji prezydenta. To długo oczekiwana i starannie przygotowywana delegacja, która pierwotnie miała się odbyć kilka lat temu, ale została przesunięta w czasie przez pandemię. KPRP koordynowała i omawiała jej plan w porozumieniu z MSZ, a w składzie delegacji był chociażby wiceszef spraw zagranicznych Andrzej Szejna. Doświadczenie uczy, że niestety nie zawsze potrafimy wznieść się ponad podziały partyjne. Za poprzednich rządów PO mieliśmy program rozwojowy Go Africa, który jednak nie był rozwijany za rządów PiS. W kwestiach dotyczących polityki zagranicznej, wsparcia eksportu i inwestycji polskich firm na rynki trzecie powinniśmy działać długofalowo, niezależnie od krajowej polityki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.