Atak na burmistrza, podpalone budynki i splądrowane sklepy. Zaledwie kilka miesięcy po demonstracjach związanych z reformą emerytalną kraj znów pogrążył się w chaosie.
„Nienawidzimy policji!” – krzyczą od ubiegłego tygodnia na ulicach francuskich miast uczestnicy zamieszek, które wybuchły po śmierci 17-letniego Nahela M. Pochodzący z rodziny imigrantów chłopak został zastrzelony przez funkcjonariusza policji we wtorek w podparyskim Nanterre. – To niewytłumaczalne i niewybaczalne. Nic nie usprawiedliwia śmierci młodego człowieka – mówił prezydent Emmanuel Macron. Polityk przełożył planowaną na wczoraj wizytę w Niemczech, by – jak wskazywała telewizja France24 – „zmierzyć się z największym kryzysem przywództwa od czasu protestów żółtych kamizelek w 2018 r.”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)