Burzliwa i zawiła historia relacji angielsko(brytyjsko)-szkockich wchodzi właśnie w nową fazę. Jej głównymi aktorami będą zaś dwaj politycy z korzeniami w dawnych brytyjskich Indiach.
Gdy z inicjatywy króla Francji i papieża w kontynentalnej Europie zmiażdżono potężny zakon templariuszy, a jego ostatni wielki mistrz Jakub de Molay spłonął na stosie, wielu braci znalazło schronienie na odległych peryferiach ówczesnego Zachodu. Między innymi w Szkocji, gdzie pozostawili liczne materialne i duchowe ślady swojej obecności. Uczciwie się zresztą odpłacili za gościnę. W bitwie pod Bannockburn (1314 r.), w której król Robert I Bruce rozgromił przeważającą liczebnie armię angielską, zapewniając Szkocji długie dekady względnie spokojnej niepodległości, decydujące uderzenie mieli przeprowadzić tajemniczy rycerze wzbudzający panikę w szeregach wroga samym pojawieniem się na polu walki. Mogli to być właśnie templariusze, najlepsi wojownicy tamtej epoki. Jest to wersja znacznie bardziej prawdopodobna niż konkurencyjna, mówiąca o skrzykniętej ad hoc przez zdesperowanego króla gromadzie obozowych ciurów.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)