Białoruskie ogniwo w łańcuchu dyktatur. Formalizowanie osi satrapii

Ebrahim Ra’isi i Alaksandr Łukaszenka wczoraj w Teheranie
Ebrahim Ra’isi i Alaksandr Łukaszenka wczoraj w TeheranieEPA/PAP / fot. Iranian Presidential Office/Handout/EPA/PAP
14 marca 2023

Mińsk może stać się ważną częścią mechanizmu współpracy wojskowej w trójkącie Chiny–Iran–Rosja. Prezydent Ra’isi obiecał Łukaszence pomoc w obchodzeniu zachodnich sankcji.

Szyicki Iran i sunnicka Arabia Saudyjska rozpoczęły współpracę w wyniku lobbingu władz w Pekinie. Oba państwa są postrzegane jako ważny dostawca surowców energetycznych do Chin. Krótko po ogłoszeniu porozumienia Rijad–Teheran, w poniedziałek do Iranu poleciał Alaksandr Łukaszenka. Białoruski dyktator ma się stać ważnym ogniwem w produkcji amunicji i uzbrojenia, które będzie wykorzystywane w wojnie przeciwko Ukrainie. W ten sposób formalizuje się sojusz satrapii, o którym tuż przed inwazją na Ukrainę mówiła ówczesna szefowa brytyjskiego MSZ Liz Truss. Jak przekonywała – podczas wykładu w Lowy Institute – przewodzić będą mu Chiny ze swoim junior partnerem Rosją, a w skład wejdą „przystawki” – Białoruś, Iran, Syria, Korea Północna czy Birma.

Alaksandr Łukaszenka spotkał się wczoraj w Teheranie z władzami Iranu. To kolejny punkt dyplomatycznej aktywizacji białoruskiego polityka po wizytach w Zimbabwe, Rosji i Chinach. Łukaszenka chce, by Mińsk stał się niezbędnym trybikiem w mechanizmie obchodzenia zachodnich sankcji w ramach światowej osi autorytaryzmów. Białoruś jest też kandydatem na pośrednika w dostawach broni i amunicji do Rosji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.